Wywiady
0 razy skomentowano

Variety: Jared Leto z 30 Seconds to Mars | 1/14

Dodany przez | 01/03/2015
Informacje
 
 

W domu Jareda Leto w Los Angeles stoi trumna, a co dziwniejsze muzyk nie jest pewien skąd się tam wzięła. Chyba pochodzi z planu Mr. Nobody, ale nie pamiętam zbyt dobrze,  ma na myśli ostatni film w którym wystąpił w 2007 roku.

Jego stolik do kawy zasłany jest setkami książek, począwszy od klasyki Homera Odysei skończywszy na dziełach Stephena Kinga. Leto posiada eklektyczny gust jeżeli chodzi o literaturę, a jego unikalna kolekcja sztuki z całego świata, łącznie z rzeźbą zainspirowaną Barem Mlecznym z Mechanicznej Pomarańczy sprawia, że Leto jest artystą i człowiekiem, którego trudno zaszufladkować. Jego partner z filmu Witaj w klubie zauważył to od momentu, w którym pierwszy raz się spotkali. Poznałem artystę, mówi o nim Matthew McConaughey. Nie jest ograniczony jednym zawodem – aktorstwem, śpiewaniem, tańcem. Jest zręcznym artystą, troskliwym, oddanym, takim który rozumie kontekst, pojawia się i po prostu wykonuje zadanie. On po prostu gra.

W 2013 roku Leto powrócił w wielkim stylu, po sześciu latach przerwy od występów na dużym ekranie. Przez ten czas zajęty był swoją kwitnącą karierą muzyczną jako lider popularnego zespołu 30 Seconds to Mars.

Od premiery Witaj w klubie na Festiwalu Filmowym w Toronto w 2013 roku nie milkną echa jego porywającej roli Rayon, transgenderowej kobiety umierającej na AIDS. Dla tej roli Leto schudł ponad 20 kilogramów, ale w jego grze nie chodziło tylko o zmianę fizyczną. Kobieca,uwodzicielska i ostra Rayon jest łagodnie usposobioną dusza, która nie boi się jednak bezpośredniego starcia ze swoim homofobicznym wspólnikiem Ronem Woodroofem (McConaughey). Leto jest tak przekonywujący w roli kobiety uwięzionej w ciele mężczyzny, że kiedy grana przez niego Rayon zakłada męskie ubranie by porozmawiać z ojcem, widok aktora ubranego w garnitur jest wstrząsający. Rola ta zapewniła Jeredowi Złotego Globa za najlepszą role drugoplanową, a wcześniej pozwoliła uzbierać pełną garść nagród przyznawanych przez krytyków,wraz z nominacją do SAG (Nagroda Gildii Aktorów Ekranowych). Jednak na tydzień przed ceremonią rozdania Złotych globów Leto nawet nie rozważał swoich sans na wygraną.

Jestem czarnym koniem. Zapraszają mnie na takie uroczystości tylko wtedy,gdy nie mają innego wyjścia! Śmieje się, choć to nie do końca żart. Zawsze się tak czuję,nawet teraz. Zawsze jak outsider. Nawet po wygranej Leto wciąż pozostaje skromny. Cóż, to oczywiste,że nie przygotowałem przemowy, mówi za kulisami.

Kiedy 16 stycznie ogłoszono nominacje do Oscarów wielu wróżyło Jaredowi wygraną. Ale dla niego ważniejsze jest to, że jego film dociera do ludzi. Występowałem w wielu mniejszych filmach i nie zawsze spełniały swoją rolę, przyznaje. Ale kiedy tak się dzieje, wspaniale jest się tym cieszyć.

Po ponad dwudziestu latach spędzonych w przemyśle filmowym Leto wie, że nie wszystkie filmy są udane. Pochodzący z Luizjany Jared i jego brat Shannon (który również gra w 30 Seconds to Mars) zostali wychowani przez mamę Constance, która też była artystką. Od najmłodszych lat Leto pragnął być filmowcem, ale w 1992 roku porzucił School of Visual Arts w Nowym Jorku by przeprowadzić się do Los Angeles. Błędnie myślałem, że jeśli najpierw zostanę aktorem, później na pewno zostanę reżyserem! wspomina ze uśmiechem.

Dla wielu Leto na zawsze pozostanie złym chłopcem z serialu telewizyjnego z 1994 roku My So-Called Life,  od którego zaczęła się jego kariera aktorska. Potem przyszła sława i przyniosła romanse z takimi gwiazdami jak Scarlett Johanson i Cameron Diaz. Leto zabłysnął również w takich filmach jak American Psycho, Requiem dla snu oraz współpracując z Davidem Fincherem przy Podziemnym kręgu i Azylu i z Terrencem Malickiem przy Cienkiej czerwonej linii. Popełnił również kilka błędów, jak przesadzona epopeja Alexander Olivera Stone`a czy małe projekty filmowe, które nie trafiły do serc publiczności jak Rozdział 27, film o zabójstwie Johna Lennona, w którym to przytył około 30 kilogramów do roli Marka Davida Chapmana i przy okazji zachorował na dnę moczanową.

Grałem w niezależnych produkcjach, małych projektach filmowych i te filmy potrafią złamać serce, przyznaje Leto. Wkładasz w nie nie tylko swoją pracę, ale serce i duszę. Kiedy filmy te nie spełniają swoich oczekiwań, podupadasz na duchu. Ten zawód jest jednym z powodów dla którego Jared nie zagrał w żadnym filmie od roli w Mr. Nobody – pięknym lecz niekonwencjonalnym filmie science-fiction,  w którym główny bohater grany przez Leto pozostaje jedynym śmiertelnym człowiekiem pośród nieśmiertelnego społeczeństwa. Zaabsorbowany był również śpiewaniem, graniem na gitarze wiodącej, basie i keyboardzie w zespole 30 Seconds to Mars.

Zespól 30 Seconds to Mars osiągnął światowy sukces i uznanie krytyków, Ku mojemu zdziwieniu i zdziwieniu innych, zauważa Leto. Dzięki takim przebojom jak Kings and Queens i This Is War zespół sprzedał ponad 10 milionów płyt. Jeździłem w trasy koncertowe, nagrywałem płyty, reżyserowałem teledyski i reklamy, mówi Leto. Nigdy nie podejrzewaliśmy, że może stać się coś takiego. To coś, o czym nawet nie ośmielasz się marzyć, bo wydawałoby się to tak wielką fanaberią.

Zespół musiał również poświęcić czas na wart 30 milinów dolarów proces, który wytoczyła im firma Virgin/EMI gdy próbowali zmienić wydawcę. Ale Leto wykorzystał to doświadczenie w filmie dokumentalnym Artifact, w którym występuje i który wyreżyserował pod pseudonimem Bartholomew Cubbins – postaci z książek Dr. Seuss. (Kolejny powód,dla którego Leto był tak zajęty: Kiedy masz dwa lub trzy alter ego twój czas się kurczy, mówi ze śmiertelną powagą). Artifact miał swoją premierę na Festiwalu Filmowym w Toronto w 2012 roku, otrzymując nagrodę People`s Choice Documentary i został wydany na VOD 3 grudnia 2013 przez firmę FilmBuff.

Ale to zwykłe życie trzymało Jareda z dala od szklanego ekranu. Rozmawiałem kiedyś o tym z Terrencem Malickiem. Zrobił sobie dwudziestoletnią przerwę od robienia filmów i powiedział mi „Życie po prostu się toczy”, wspomina Leto. Pisał scenariusz, na chwilę odłożył pióro i nagle zleciało dwadzieścia lat.

Leto zaznacza, że jego agenci z CAA Mick Sullivan i Jim Toth byli niezwykle cierpliwi. Zasługują na nagrodę za to, że przez sześć lat wytrwali nie zarabiając ani dolara, co w Hollywood jest prawdziwym aktem wiary. Ale szybko dodaję, że CAA zajmuje się także jego muzyczną karierą, więc chyba byli bardzo szczęśliwi.

Lato uważa, że przerwa pomogła mu w udoskonaleniu jego kunsztu aktorskiego. Myślę,że musiałem się odsunąć,by po powrocie mieć coś do powiedzenia, zauważa. Gdy scenariusz Witaj w klubie wpadł mu w ręce od razu zakochał się w sposobie, w jaki został napisany i w postaci Rayon. Powiedziałem sobie: zróbmy ten film i zobaczmy,czy jest tam coś dal mnie. Czy będzie to kolejne doświadczenie, które nie spełni oczekiwań? Czy znowu będę miał złamane serce? To jak ze związkami – zobaczmy czy potrafię się znów zakochać. Pomysł na  ten film rozwijał się od ponad dziesięciu lat, ze zmieniającym się szeregiem aktorów i reżyserów. Wszystko zaczęło się układać, gdy McConaughey i  reżyser Jean-Marc Vallee ( C. R. A. Z. Y. i The Young Victoria) weszli na pokład. Gael Garcia Bernal miał zagrać rolę Rayon,ale zrezygnował na krótko przed rozpoczęciem zdjęć. Odpowiedzialni za kasting Rich Delia, Kerry Bardem i Paul Schnee powiedzieli,że nazwisko Leto pojawiło się na kilka tygodni przed rozpoczęciem kręcenia filmu. Pomyśleliśmy sobie: był skupiony na swej muzyce, ale jeżeli miałby powrócić dla jakiejś roli, to właśnie dla tej, przypomina Delia. Rayon jest tak piękną postacią i ktoś taki jak Jared na pewno to dostrzeże i przedstawi ją z należną siłą i uczciwością, nie oceniając jej przy tym.

Rozmowa na Skypie pomiędzy Valee a Leto, który koncertował w Berlinie, zaskoczyła reżysera. Kiedy wykonywał połączenie, Leto był w roli.  Ubrany był jak kobieta, z pełnym makijażem na twarzy i gotowy na naszą 20-30 minutową rozmowę, wspomina reżyser. Myślałem, że po pięciu minutach przerwie maskaradę, ale nie zrobił tego. Mówił jak Rayon i tworzył jej postać na moich czach. Leto wspomina: Pamiętam, że gdy się połączyłem sięgnąłem po szminkę, nałożyłem ją na usta i widziałem,jak opada mu szczęka. Rozpiąłem dużą zimową kurtkę a pod spodem miałem różowy futrzany sweterek, który ściągnąłem na jedno ramię.

Valee przyznaje, że zamurowało go. On nawet mnie podrywał. Mówił „Ach Jean-Marc uwielbiam Twój głos i Twoje oczy, jesteś taki męski!”, mówi z uśmiechem. Valee mówi, ze po zakończonej rozmowie powiedział producentom i McConaugheyowi Myślę,że znaleźliśmy odpowiedniego człowieka. Z początku rola ta została napisana jako o wyzywającej drag queen, ale Leto upierał się, by zagrać ją jako transgenderową kobietę. Myślałem,że Rayon będzie facetem, który czasami zakłada też spodnie, przyznaje Valee. Ale ilekroć przychodził na plan mówiłem: Niech Ci będzie. Ależ jesteś sexy”.

Witaj w klubie był pierwszym i jak na razie jedynym scenariuszem, który Leto dostał jeszcze w fazie pisania. Od tamtej pory nie przeczytałem żadnego scenariusza, przyznaje. W odróżnieniu do wielu aktorów, którzy korzystaliby z okazji Leto przyznaje, że czeka. Niczego na razie nie szukam.

Jak na ironię ma teraz do czynienia z ludźmi, którzy biorą go za gwiazdę rocka, która zapragnęła zostać aktorem. Są tacy, którzy myślą, że Witaj w klubie to mój pierwszy film, mówi. Zostałem raczej muzykiem szukającym okazji do grania, niż aktorem,który chciałby nagrać płytę.

W ciągu następnych dwóch lat chciałby wyreżyserować film i mana oku kilka projektów. Ale czy będzie jeszcze grał? Tak, deklaruje robiąc przy tym długą pauzę. Ale to musi być coś niesamowitego. Scenariusz musi być nieskazitelny, reżyser wybitny, rola musi być absolutnie cudowna a ludzie pełni pasji. Jeśli te kryteria zostaną spełnione, wtedy to na pewno się stanie.

Źródło: variety.com / Jared Leto (fot. horrorreport.com)