Wywiady
0 razy skomentowano

The Guardian: Bruce Dickinson z Iron Maiden | 6/14

Dodany przez | 04/12/2014
Informacje
 
 

Co się stanie, gdy zagorzały fan heavy metalowego zespołu Iron Maiden Frank Turner spotka się ze swoim bohaterem Brucem Dickinsonem? Wysłucha jego narzekań na muzycznych snobów, przerost ego i coraz bardziej popularne używanie prompterów.

Przełamanie lodów pomiędzy Frankiem Turnerem a frontmanem Iron Maiden Brucem Dickinsonem nie nastąpiło za sprawą nieśmiertelnej maskotki zespołu – Eddiego –  wytatuowanej na łydce Turnera. Nie wpłynęła na to również wygrana Turnera w telewizyjnym quizie Celebrity Mastermind, w którym jako specjalizację Turner wybrał historię Żelaznej Dziewicy. Nie pomogło nawet wyznanie Turnera, że gdy jako dwunastolatek w 1993 roku zdmuchiwał świeczki na swoim urodzinowym torcie życzył sobie, by Dickinson zasilił ponownie szeregi zespołu, który opuścił tego samego roku. Dlatego uważa powrót Dickinsona do składu Iron Maiden w 1999 roku za swoją zasługę. Lody przełamało piwo, a właściwie fakt, iż obydwaj panowie dorobili się własnych jego marek.

„Kapitalnie!” zachwycał się ubrany w spodenki, bluzę z kapturem i wełnianą czapkę Dickinson podczas kopenhaskiego festiwalu Copenhell. „Masz jedno?” zapytał, choć z powodu późniejszego lotu, który sam będzie pilotować, picie piwa nie wchodzi w rachubę.

Przez ponad 30 lat Dickinson balansował na granicy rock`n`rollowego absurdu. Gdy nie stoi na czele plującego ogniem i straszliwie piskliwemu zespołowi jakim jest Iron Maiden, spędza czas jako pilot linii lotniczych, międzynarodowy szermierz, prezenter telewizyjny i odtwórca walk powietrznych z I Wojny Światowej, a jedna z potyczek zostanie zaprezentowana podczas lipcowego  festiwalu Sonisphere w Knebworth, na którym Dickinson zagra z zespołem.

Podżegacz, dożywotni fan Maidenów i popowo-folkowy trubadur jakim jest Turner przyleciał z USA by spotkać się i porozmawiać z Dickinsonem przed ich wspólnym występem na Sonisphere i jest trochę nerwowy. „To pierwszy rockowy zespół w jakim się zakochałem, wyjaśnia.”

„Kiedy byłem mały muzyka nie była częścią mojego życia, ale potem usłyszałem Iron Maiden i wszystko nagle się zmieniło. Mój tato wracając z pracy kupił na dworcu w Waterloo kasetę Killers i od tego czasu uważa, że był to jego największy błąd wychowawczy, ponieważ moje życie uległo zmianie po wysłuchaniu tego albumu. Uważam, że są bezsprzecznie jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zespołem koncertowym na świecie. Wydali piętnaście albumów studyjnych i spośród nich co najmniej dziesięć to klasyki, co jest niezwykle wysokim osiągnięciem dla każdego zespołu.”

Dickinson jest  bardzo towarzyski, więc otwierając butelkę Troopera Turner od razu przechodzi dyskusji o jego nowych medialnych płatnikach.

Frank Turner: Chciałbym zacząć naszą rozmowę od tematu spuścizny i publicznej percepcji. Jako zespół sprzedaliście prawie 60 milionów płyt na całym świecie. Dla porównania Elvis Costello sprzedał tylko 12 milionów. Jestem jego wielkim fanem i uważam, że media i publiczność traktują go o wiele poważniej niż Was. Przeszkadza Wam to?

Bruce Dickinson: Zasadniczo nas to nie obchodzi. Posiłkując się analogią farmerską mamy swoje pole, które musimy zaorać i tyle. To co dzieje się na sąsiednim polu nas nie interesuje, bo jesteśmy w stanie zaorać tylko jedno pole na raz. Bez cienia wstydu mogę powiedzieć, że jesteśmy zespołem niszowym, choć ta nasza nisza jest dość duża.

O to mi chodzi. Ludzie wciąż mówią o znaczeniu kultury, ale myślę, że wpływ jaki Iron Maiden wywarło na muzykę jest bez porównania większy niż wpływ Elvisa Costello.

Z całym szacunkiem dla Elvisa Costello, ale różnica polega na sposobie w jaki postrzegają go ludzie i w jaki odbierają Maidenów. Jeżeli jesteś zagorzałym fanem drużyny piłkarskiej i wierzysz w nią, to nie przestajesz jej wspierać po kilku gorszych sezonach gry. Dopóki są uczciwi, nie lecą w kulki i dopóki się starają to jesteś w stanie wybaczyć im nie najlepszą grę. Ale jeżeli przez lata powtarza się ta sama sytuacja, a na domiar złego zatrudniają menadżera, który każe im malować usta na różowo i ubiera ich w spódniczki masz prawo rozważyć soją wierność drużynie.

Chciałbym częściej oglądać Maidenów w programach typu South Bank Show.

Taaa… osobiście czułbym się jak szczur laboratoryjny zamknięty w klatce, do którego przychodzi ktoś i mówi (udając głos naukowca): „Och, mamy tu okaz osobnika heavymetalowego, który posiada mózg – przyjrzyjmy się mu bliżej…. Może dowiemy się dlaczego lubi heavy metal, ponieważ posiadając mózg powinien lubić Elvisa Costello.” Media i rozgłośnie radiowe wciąż nie odkryły dlaczego fani muzyki tę muzykę lubią. Dlaczego miliony ludzi na całym świecie woli film Władca Pierścieni zamiast komedii romantycznych z Gwyneth? Bo są zajebiście dobre! Bo opowiadają wspaniałą historię, są fascynujące i mają świetnych bohaterów.

Racja, ale mamy tu do czynienia z jakimś kulturowym snobizmem. Wielu ludzi uważa metal z formę artystyczną niższego gatunku, ale według mnie jedyną słuszną miarą wpływu na kulturę jest ilość osób, które się tym interesują.

Najbliżej przyjęcia ideologii metalu przez artystyczny establishment było zaakceptowanie punku. Punk akceptowali dlatego, że był pełen bzdur, a to z kolei pozwalało im go kontrolować. Punkowcy mówili: „Gramy punk więc możemy ze wszystkich kpić. Co prawda nie potrafimy grać na naszych instrumentach, ale za wsze możemy uznać to wszystko za jeden wielki spektakl.” Połowa dzieciaków z tych kapel śmiał się establishmentowi w twarz mówiąc: „Co za banda debili. Dzięki za wszystko, dajcie nam kasę to się odpieprzymy i pójdziemy bajerować laski.” Ale wszyscy tak na prawdę marzyli, żeby grać w zespole heavy metalowym i być otoczonym przez gwiazdy porno.

Nie widziałem dzisiaj żadnych gwiazd porno.

W tym roku skończę 56 lat więc może to już nie dla mnie.

Jedną z rzeczy, która podoba mi się w Iron Maiden to to, że gracie bezpretensjonalną, energiczną i agresywną muzykę dla ludzi, których nie obchodzi panująca moda i trendy.

W latach 60-tych i 70-tych nie było tych wszystkich bzdetów. Była muzyka i to wystarczało. Nie było zbrodnią gdy płyta ZZ Top sąsiadowała z płytą Motorhead, Simon & Garfunkel czy z jakakolwiek inną. Nikt nie mówił: „To jakieś dziwne.” Ale gdy magazyny i stacje radiowe zaczęły się rozrastać i konkurować ze sobą, zaczęły również szufladkować swoją publiczność by lepiej się sprzedać. Zespoły to podchwyciły i zaczęły tworząc muzykę myśląc: „Nagram to w ten sposób, bo Radio 1 puszcza takie rzeczy i żeby spodobało się dziennikarzom.” I wtedy robi się z tego gówno.

Czy Iron Maiden mają swoją listę rzeczy do zrobienia przed śmiercią?

Nie obchodzą mnie te wielkie chwile samouwielbienia. Ludzie często pytają: „Jak to jest stać na scenie przed ćwierć milionem ludzi?” Odpowiadam wtedy: „Nie wiem – jestem wtedy zbyt zajęty.” Nie ma czasu by stać sobie i myśleć: „Przestań myśleć o piosence, przerwij występ i popatrz sobie na tych ludzi…..OK, dzięki – już wystarczy!” Patrzę na tych idiotów na scenie w takich miejscach jak Glastonbury, łażących jak gdyby mieli przyklejone lustro, szczerzących się do kamer i zupełnie olewających dzieciaka, który stoi w pierwszym rzędzie.

Który tyra za najniższą krajową żeby móc kupić bilet….

Nie na Glastonbury – tam pewnie mieszka w klimatyzowanym namiocie i prawdopodobnie pracuje dla BBC. Ale fanom trzeba spojrzeć w oczy, wiesz? Powinniśmy być zapatrzeni siebie, a my jesteśmy zapatrzeni w publiczność. To stanowi różnicę pomiędzy Iron Maiden a wszystkimi innymi. Mnie nie interesuje sława. Sława to odchody kreatywności, to gówno, które wychodzi tyłem, to produkt uboczny. Ludzie uważają, że należy się żywić tymi odchodami – ja nie. Liczy się kreatywność, publiczność i bycie w danym miejscu w danym momencie.

Nigdy nie rozumiałem tego rozbuchanego rockowego ego, bo dla mnie występowanie na scenie każdego dnia to okazja do zrobienia z siebie dupka, intencjonalnie czy nie. Kiedyś podczas występu machając mikrofonem walnąłem się w jaja na oczach 10 tysięcy ludzi.

Kiedy masz siedemnaście czy osiemnaście lat jesteś naładowany testosteronem i nie jesteś w stanie się z siebie śmiać. Więc jeśli coś nie idzie po Twojej myśli wpadasz w gniew i maltretowanie sprzętu. I bardzo szybko odkrywasz, że te wielkie nieożywione kawałki drewna są w stanie Ci oddać kiedy je uderzysz. Gdy pierwszy raz wystąpiliśmy na Rock in Rio w 1984 roku przygrywałem sobie na fajnej gitarze, ale nie podobały mi się odsłuchy. Widownia tego największego na świecie festiwalu rockowego liczyła sobie zaledwie pół miliona ludzi, trzy dni istnej Beatlemanii, wchodzimy na scenę a myślę sobie: „Do cholery, to brzmi strasznie!” Pobiegłem więc do dźwiękowca i zacząłem na niego wrzeszczeć: „Ty debilu, Twoje monitory są do dupy!” i rozwaliłem swoją gitarę na jego konsoli żeby podkreślić swój punkt widzenia, co oczywiście nie rozwiązało problemu. Po pierwsze zniszczyłem całkiem dobrą gitarę a odsłuchy wciąż były do kitu. Wróciłem więc na scenę przed ten pół milionowy tłum i strąciłem monitory ze sceny. Gorszy od złych monitorów jest ich brak. Ale zagraliśmy do końca i koncert ten stał się klasykiem. Tak się dzieje gdy jesteś młody, ale w pewnym momencie zadajesz sobie pytanie: „Czy to nie jest aby zbyt zarozumiałe z mojej strony? Tu przecież nie chodzi tylko o mnie.”

Czy Twój głos zmienił się z upływem lat?

Tak, ton głosu się zmienia wraz ze zmianą kształtu ciała. Wraz z wiekiem głos staje się cięższy i grubszy. W przypadku Iron Maiden jest tylko jeden wokalista – nikt nie chowa się za wzmacniaczami jak to bywa w niektórych zespołach. No i nadal nie używamy telepromptera. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że ktoś tego używa. O co do cholery chodzi? Ludzie płacą ciężkie pieniądze za bilet a ty nie potrafisz zapamiętać kilku pieprzonych linijek. Najgłupszym przypadkiem jaki kiedykolwiek widziałem była piosenka Breaking The Law – Judas Priest. Ona jest na pieprzonym teleprompterze! „Breaking the law, breaking the law/Breaking the law, breaking the law/Breaking the law, breaking the law/Breaking the law” – i zgadnij co jest dalej? – „breaking the law”. To absurdalne.

Gramy przed Wami na Sonisphere.

Gracie przed czy po tym jak mnie zestrzelą? Pomysł na walki powietrzne zrodził się gdy w 2013 roku przelatywaliśmy Spitfire`ami nad festiwalem Download. Mój kumpel jest szefem zespołu Great War Display Team. Wszyscy mają swoje repliki samolotów z I Wojny Światowej. Mój trójpłatowiec Fokker nazywa się Red Baron i porusza się tak samo jak samoloty w 1917 roku – to jak latanie ogromnym zestawem półek. Staramy się wypełnić niebo samolotami, tak aby spojrzawszy w górę można było zobaczyć dziewięć samolotów walczących ze sobą, którym od czasu do czasu zapali się tył i zacznie dymić. Z ziemi wygląda to jak tafla samolotów kręcących się dookoła jak w młynie. Każda walka odbywa się na wysokości 200 stóp, w samym centrum uwagi publiczności. Ktoś mnie zapytał czy mam spadochron i odpowiedziałem: „Po jaką cholerę? Jeżeli na tej wysokości coś spieprzysz to i tak już nie żyjesz.”

To chyba wyjdę na scenę z gitara akustyczną.

Turner zdaje sobie sprawę z czym będzie musiał się zmierzyć na Sonisphere. Gdy stoi za konsolą w Copenhell przez cały set Maidenów naśladuje grę na perkusji podczas gdy Dickinson miota się po scenie. To ta punkowo-rockowa wolność Iron Maiden i ich fanów, z którą Turner czuje taki związek. Z poświęceniem unikają mody, mówi. Dla nich liczy się tylko muzyka i społeczność fanów i są kompletnie obojętni na wszelkie sugestie z zewnątrz. Maiden robią swoje i mają w dupie co ktoś o nich myśli – to dla mnie wielka inspiracja.

Źródło: theguardian.com / Bruce Dickinson (fot. maidenrevelations.com)


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796