Wywiady
0 razy skomentowano

Independent: Chris Rea | 3/04

Dodany przez | 03/10/2014
Informacje
 
 

Sielskość oraz ogólna postawa dobrego kolesia były silnie widoczne, kiedy Chris Rea zagrał ostatnio kawałki z nowego krążka The Blue Jukebox, w Bush Hall, w Shepherd’s Bush, w Londynie.

Grał muzykę, która zawdzięcza więcej bluesowej tradycji, niż cokolwiek innego. Jego sceniczne maniery wpasowały się w stare bluesowe porzekadło – „on nigdy nie wypowiedział bełkotliwego słowa”, podczas, gdy jego grupa skupiała się na dźwiękach. W tę konkretną noc Rea, był nie tylko w dobrej formie wokalnej, ale też grał pełne przepychu i gibkości slidy na gitarze, będąc powyżej większości gitarzystów, po którejkolwiek stronie Atlantyku. Zaintrygowany udałem się do kompleksu studio Cookham, w Berkshire, na wywiad.

Chris Rea to bezceremonialny rozmówca i generalnie inny rodzaj osoby udzielającej wywiad – zrelaksowany wyłącznie, gdy nie musi odpowiadać na zwykłe, bezpieczne pytania, więc porozmawialiśmy o tym, co kocha w muzyce. Mówił o nieustającej pasji blusem, ale też o słuchaniu muzyki, kiedy dorastał – od opery (jego ojciec, włoski marynarz, który osiadł w Middlesbrough, był wielkim fanem Wagnera) do lekkich orkiestrowych klasyków. To, jak i temperament, który wydaje się naturalny, podyktowało jego przyszłą karierę, która zagnała go daleko od pierwotnych inspiracji.

Mam ta wielką słabość – powiedział, jakby miał się przyznać do sekretnego występku. Za bardzo współpracuję z ludźmi. Mówią, że to dlatego, że mam irlandzko-włoskie korzenie i jestem z Middlesbrough. Ja i tata zawsze tacy byliśmy, wiesz – ‘zrób, co masz zrobić’. Więc, kiedy koleś z wytwórni mówi ‘na szweckiej wersji musimy trochę bardziej posłodzić’. Ja mówię ‘OK., możemy tak zrobić’. I wtedy wersja szwedzka staje się wersją dla Wielkiej Brytanii. Miliony podobnych, dziwnych rzeczy się już zdarzyły.

Ta wada dałą mu zarówno sławę, jak i fortunę w latach 80’ i 90’ za The Road to Hell  i jej następców. Z czasem jednak ostatnie stulecie dobiegło końa, a Rea poczuł, że zatracił swoją drogę. Popełnił też kardynalny grzech muzyka, któremu naprawdę zależało na muzyce: stracił zainteresowanie tym, co robił.

Wtedy faktycznie bardzo zachorował i potrzebował większej operacji, żeby usunąć nieustępliwego raka. Później długo  – wspomina, byłem tak słaby, że nie mogłem niczego zrobić. Mniej-więcej w tym czasie, jego wytwórnia zachęcała go do wypuszczenia albumu, na którym znalazły by się duety z różnymi gwiazdami, które użyczają swojego głosu. To była sprawdzona formuła, u innych działała. Zaoferowali mi miliony, mówi Rea, pełen niedowierzania we własną pamięć. Mogłem na to pójść, gdybym nie był tak chory. Po prostu nie mogłem już tego więcej robić. Byłem tak chory i słaby. Muszę być szczery i powiedzieć, ze zmiana była wymuszona na mnie przez chorobę.

Ciężko to wyjaśnić, efekt takiego czegoś na kimś, kto codziennie pisze piosenki. A później nie możesz nawet wstać. Twoje życie jest zmienione na zawsze. Przez cały ten wydłużony powrót do zdrowia przez długie lato, robiłem małe rzeczy, jak wyczyszczenie szuflady w szafce i natykałem się na rzeczy z mojej przeszłości. Znalazłem starą płytę Sister Rosetta Tharpe na dnie szuflady I się popłakałem…

Wcześniej, w szpitalu, Rea doświadczył swego rodzaju muzycznego objawienia. Byłem w szpitalu od miesięcy. Dawali mi bardzi silną morfinę… I ktoś mi przyniósł Kind of Blue  [klasyk Milesa Davisa]. Prawdopodobnie bym tego nie włączył, ale byłem zdolny do wszystkiego. Więc włączyłem i skupiłem się na tym. Wtedy naprawdę zacząłem to lubić… Miałem niezłą obsesję na punkcie tych nagrań. Słyszałem nawet, jak same się pchają, by je puścić.

Zostało to z nim, nawet po wypisaniu ze szpitala. Obecnie, kiedy jestem w domu, zabieram płótno [Rea jest teraz wielkim malarzem] i słucham Kind of Blue. Myślę, że to najczystszy kawałek muzyki, jaki kiedykolwiek słyszałem. Cały ten długi proces choroby, operacji i odzyskiwania sił sprawił, że Rea zmierzył się z tym, co naprawdę miało dla niego znaczenie – w życiu i w muzyce. To doprowadziło go decyzji o pozostaniu w przyszłości przy swoich własnych, muzycznych wierzeniach. Odrzucił ideę „duetów” i wrócił do swoich własnych muzycznych korzeni, decydując się na obładowany bluesem album Dancing Down the Stony Road, co mocno zatrwożyło jego ówczesną wytwórnię.

Jeśli głowy wszystkich kompanii muzycznych wiedziałyby o muzyce i o fanach Chrisa Rei, nie martwili by się o Stony Road. Moi stali fani zawsze znali mnie od tej strony… Wiedziałem, że nie będą mieli z tym problemu. Więc tak czy inaczej zrobiłem Stony Road. Wszystkie wytwórnie płytowe ją odrzuciły. Byłem bardzo zadowolony, kiedy w końcu stałą się złota.

Spytałem Rea, czy przez te lata kompromisów czuł dumę z tego, co robi. Ta, to bolało. No, ale wiesz, kiedy piszesz coś, jak ‘Josephine’ i mówisz sobie ‘OK, to bluesowa piosenka’… to był Intercontinental Düsseldorf, środowa noc przed rozpoczęciem trasy i czułem się nie za dobrze. Ścieżka rytmiczna tej piosenki ma być Yellowjackets, Weather Report i ma groove jak cholera. Ale nie w ten sposób, jak widział to biznes w tamtych czasach. To był brak wyobrażenia… może to było zbyt subtelne, ale nikt wtedy nie wybrał tego groove. To bolało.

To doprowadziło mnie do obserwacji, że może jest on nieświadomym uczestnikiem tego procesu. Set, w którym zobaczyłem jego i jego zespół, ten w Shepherd’s Bush, był niezapomniany. Nie tylko dlatego, że sam Rea był najwyraźniej zainspirowany, ale dlatego, że jego zespół trwał przy nim, jak skała, dając odpowiedni poziom wsparcia. Nie widać tego na nowym krążku The Blue Jukebox, nawet pomimo tego, że sam Rea czuwał nad produkcją. To moja wina – przyznaje. To dlatego nigdy nie zrobiłem albumu na żywo – nie mogę znieść słuchania samego siebie! Urodziłem się w latach dogrywania. Chciałbym, żeby nie było czegoś takiego, jak wielościeżkowe taśmy, bo to, co usłyszałeś to było nagranie.

Może następnym razem tak będzie. Jeśli tak, to wszyscy na tym skorzystamy.

The Blue Jukebox jest już dostępny na Jazzee Blue

Źródło: independent.co.uk


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796