Wywiady
0 razy skomentowano

Exclusive: Mikromusic

Dodany przez | 24/11/2015
Informacje
 
Format
 

Warszawska Stodoła jeszcze cicha, świecąca pustkami, czekająca aż wypełnią ją piękne piosenki zespołu Mikromusic. Godzina popołudniowa, parę minut po 16, za oknami już późnojesienne ciemności, a w środku odpowiadający wspólnie na pytania wokalistka Natalia Grosiak oraz producent i gitarzysta Dawid Korbaczyński.

Pytania zadawała: Kamila Jasińska

Jak nastawienie przed dzisiejszym koncertem?

Dawid: Bojowe!

Natalia: Ja się cieszę, że wystąpimy w Warszawie, bo warszawska publiczność jest świetna i zawsze daje nam dużo pozytywnej energii, lubimy tutaj grać.

Dawid: Tak, ludzie tutaj świetnie reagują i to nie jest taka gadka, że w każdym mieście tak mówimy, mimo, że w każdym tak mówimy, ale…

Natalia: Ale każde miasto ma swoją osobną energię.

Dawid: Warszawa ma dobrą, pozytywną.

Przejdźmy do płyty, bo to jest świeżutki temat. Wasz piąty studyjny krążek wyszedł. I jak przebiega promocja, jaki jest odbiór, jakie opinie do Was napływają? Jesteście zadowoleni z efektów?

Natalia: Już teraz wiem, że płyta jest dosyć trudna dla odbiorców i bardzo cenna była opinia Maćka Ulewicza, który pracuje m.in. w radiu Bajka, który powiedział, że za pierwszym przesłuchaniem był na „nie”, za drugim razem zaczęło go to wciągać, a zachwycił się za trzecim przesłuchaniem. Wydaje mi się, że jest to płyta z cyklu tych, które chwytają za serce po którymś tam przesłuchaniu. Ona nie zatrybia od razu.

Dawid: Ona nie jest na tyle łatwa, żeby „weszła” od razu.

Wasza muzyka ma to do siebie, że jest bardziej ambitna, więc trzeba dać sobie czas, żeby odpowiednio ją zrozumieć, ale warto.

Natalia: Ale trzeba dać temu szansę.

Czy na koncertach odnosi się to samo wrażenie, że trzeba rozkręcać publikę, żeby zaczęła rozumieć, czy od razu jest dobrze?

Dawid: Nie, na koncertach jest od razu dobrze.

Natalia: Wiesz co, na koncertach nie pojawiają się raczej przypadkowi ludzie. Myślę, że jest tam mały odsetek ludzi, którzy przychodzą z ciekawości, bo jeszcze nigdy nie byli albo nie słuchali. Czasami po koncertach słyszę takie głosy „przyszedłem z ciekawości, nie wiedziałem czego się spodziewać i wow! Było super.”

Wasz styl muzyczny. Jak to się zaczęło: wszyscy upodobaliście sobie w głębi duszy to samo, spotkaliście się, polubiliście i efektem była Wasza muzyka, czy to było tak, że polubiliście się pozamuzycznie, spotkaliście się gdzieś, pomyśleliście „będzie zespół!” i tak powstała ta jakośc muzyczna, którą prezentujecie?

Dawid: W sumie ani to, ani to. Z Natalią gramy ze sobą bardzo długo, kilkanaście ładnych lat, no i zakładaliśmy ten zespół i po części muzyka Mikromusic była kompromisem pomiędzy tym, co Natalia uważa o muzyce, i co ja uważałem o muzyce. Przez lata współpracy kompromisu zabrakło, ale mieliśmy już wspólne myślenie – wszystko na zasadzie ewolucji, nie rewolucji i jakichś tam specjalnych założeń, których sobie przy Mikromusic nie robiliśmy.

Odnieśmy ostatni krążek do pierwszego. Traktujecie te płyty jako pamiętniki, czy czystą sztukę?

Natalia: To jest dobre określenie – pamiętniki. Bo to jest zapis naszego rozwoju i w ogóle naszego życia.

Dawid: I zapis myślenia na dany moment o muzyce, czy o świecie. Odnosząc to do poprzedniego pytania – kiedyś chodziło o kompromis między nami, a okazuje się, że przez tyle lat można było wypracować inne podejście. A może nawet nie wypracować, tylko te gusta gdzieś się po prostu spotkały.

Natalia: Dotarliśmy się, poznaliśmy. Jak się spotkaliśmy byliśmy ludźmi z zupełnie różnych rejonów świata, a jednak wspólna praca i tyle wspólnych lat doprowadziło do tego, że zaczęliśmy podobnie myśleć muzycznie.

Miło się słucha takich historii. No to teraz trochę o teledyskach. O współpracy ze Skubasem, na przykład. Jak Wam się to podobało? Skubasa też dobrze znamy i lubimy, jak Wam się współpracowało pryz okazji utworu Bezwładnie?

Natalia: Bardzo prosto i bezproblemowo. Zadzwoniłam do niego i zgodził się, to był pierwszy krok. Chcieliśmy się spotkać i nagrać materiał razem, ale niestety nie udało się, bo i on był zajęty, i my. Tak więc Skubas nagrał swój wokal w Lublinie, a ja swój we Wrocławiu.

Dawid: Jeszcze się nie znaliśmy.

Natalia: Tak, i dopiero później mieliśmy okazję się lepiej poznać i nawet zaprzyjaźnić. W tym momencie gdy jest taka możliwość Skubas występuje z nami, tak właśnie było we Wrocławiu na ostatnim koncercie. Dzisiaj gra w Poznaniu, więc nas nie odwiedzi, ale wiem, że będzie w sobotę we Wrocławiu i ja mam wtedy wolne, więc zaśpiewam z nim na scenie.

Pytanie o teledysk do utworu Krystyno – widziałam, że urządziliście akcję, podczas której zbieraliście fundusz, żeby ten teledysk dokończyć. Jak to było?

Natalia: Był pomysł, który był drogi, był reżyser, który totalnie się zapalił do zrobienia takiego, a nie innego obrazu. To jest tak, że czasami chcesz coś zrobić i nie może być żadnego kompromisu i albo to zrobisz na 100%, albo w ogóle. Nam brakowało dokładnie połowy kwoty, żeby zrealizować ten teledysk i ja się zawzięłam sama w sobie. Najpierw zaczęłam szukać sponsorów i w trakcie szukania trafiłam na portal wpieramkulture.pl. Fani dopisali, spisali się na medal i mogliśmy dokończyć ten teledysk.

Jak się czujecie w trasie? Czy to jest już dla Was codzienność po tych 13 latach istnienia zespołu?

Dawid: Zespół przez te 13 lat to tak naprawdę za dużo nie zagrał. My tak naprawdę zaczęliśmy grać 2 lata temu, od piosenki Takiego chłopaka, która okazała się lokalnym hitem – mówię lokalnym rozumiejąc przez to Polskę. Od tego momentu zaczęliśmy grać wiele koncertów, a przez wcześniejszych 10 lat byliśmy tych koncertów poważnie złaknieni, więc dla nas to jest cały czas wielka radość i świętość, natomiast kłopotliwe są wszystkie rzeczy „obok”. To, że musimy wysiadywać w garderobach, to, że dużo podróżujemy, że nosimy sprzęt, wiesz, nie mamy ekipy technicznej, więc po prostu jesteśmy tak naprawdę cały dzień w pracy. Ale sam koncert i kontakt z publicznością i to wszystko co się dzieje po – bo później mamy adrenalinę i siłę, gorzej przed, jest dla nas cały czas fajną przygodą. No, może dla Natalii teraz mniej ze względu na stan błogowławiony…

Natalia: Ja się teraz szybko męczę i po każdym koncercie jestem wykończona, ale to jest tymczasowa sprawa.

Dawid: Ale te endorfiny, które przychodzą, bo my wiemy, że jesteśmy zmęczeni, ale wiemy, że zagramy ten koncert.

To i każdy słuchacz, który przychodzi na koncert, liczy właśnie na taki przepływ energii, to jest niemal oczywiste! Wasze inspiracje muzyczne! Czy są jakieś wspólne albo indywidualne, ale wyraziste – takie, że słuchacie czyjegoś krezka i wiecie, że od tej osoby, czy tych artystów zależała w jakiś sposób Wasza muzyka?

Natalia: Są takie strzały, na przykład Tigran, który nas zachwycił, prawda?

Dawid: Tigran Hamasyan… Ale powiem Ci, że ja się ostatnio zastanawiałem, że gdy ktoś kiedyś zada mi to pytanie, albo na przykład zaprosi do radia, żebym popuszczał muzykę, której ostatnio słucham, to się skapnąłem, że chyba nie mógłbym za bardzo pokazać czegoś, czegoś jeszcze nie pokazałem. Ja przynajmniej tak mam, że im dłużej słucham muzyki, tym więcej słucham jakiejś dziwności w muzyce, niż tak dla przyjemności. Żeby się czegoś pouczyć.

Natalia: To już jest zboczenie zawodowe.

Dawid: Na takim etapie ta dziwność muzyczna już musi zachwycić, oczywiście jak Tigran, a to jest odkrycie sprzed dwóch lat, więc to była ostatnia rzecz, którą tak naprawdę poznałem i strasznie mnie rozwaliła. Inspiracje muzyczne ogólnie? Radiohead, Mute Math, na pewno wymieniony Tigran, na pewno Natalia ma jeszcze więcej. Często sobie podsyłamy pojedyncze rzeczy, które mogą stanowić pewną inspirację. Apparat

Natalia: Ja szukam w swoim życiu przede wszystkim ładnych piosenek. Jestem bardzo piosenkowa, nie szukam udziwnień brzmienia, ja szukam w muzyce emocji i piosenki.

Dawid: Paulo Nuttini! Nowa płyta, dwie piosenki.

Natalia: Lianne La Havas

A koncerty, na których bywacie? Na pewno jesteście nie tylko wykonawcami, ale też słuchaczami.

Dawid: Ja ostatnio zaliczyłem dużo koncertów. Aż się dziwię.

Natalia: A ja nie lubię chodzić na koncerty.

?!

Natalia: Ponieważ  lubię słuchać muzyki, a na koncertach zazwyczaj nie ma dobrych warunków, żeby posłuchać muzyki (śmiech). Na przykład ktoś gada, albo jest zbyt duży tłum – ktoś mi zasłania, ktoś na mnie nadepnie.

Dawid: Poza tym półtorej godziny stać, to też nie jest takie łatwe.

Natalia: Tak i powiem Ci, że najlepszy koncert w moim życiu, chodziłabym tylko na takie, to był koncert Sigur Rós na Openerze, ale jeszcze, kiedy nie byli znani. Czyli pod sceną prawie w ogóle nie było ludzi, była piękna, gorąca, gwiaździsta noc i ja cały koncert przeleżałam, patrzyłam w gwiazdy i słuchałam ich na żywo. Później byłam na koncercie Björk i tak strasznie się na nim męczyłam, ponieważ ludzie…

Dawid: Też na nim byłem. Nie dało się usiąść, bo było błoto.

Natalia: Tak, było błoto, to po pierwsze, ale podeszłam blisko sceny i bardzo tego żałowałam, ponieważ wszyscy na mnie włazili, krzyczeli, piszczeli. Wiesz, ja chodzę na koncerty po to, żeby posłuchać, a nie tak strasznie przeżywać, krzyczeć, śpiewać. Po prostu tego oczekuję od koncertu. Więc jak już koncert, to dla mnie takie koncert dla nudziarzy – żeby sobie usiąść i posłuchać.

Dawid: Ja ostatnio byłem na takim właśnie koncercie w Narodowym Forum Muzyki, John Scofield. No bawiłem się prześwietnie, byłem już piąty raz na jego koncercie i za każdym razem mam…

Natalia: Ja już też raz byłam na Scofieldzie i zasnęłam. (śmiech)

Dawid: … i miałem naprawdę wielkie „wow!”. Byłem też dwa dni później na koncercie Finka w klubie. Bardzo mi się podobało, ale znowu – zmęczyłem się okrutnie. Jednak półtorej godziny koncertu, ktoś mnie cały czas obijał i, no nie wiem… Też wolałbym, żeby ten koncert był siedzący zważywszy, że nie grał muzyki szczególnie rozrywkowej, żeby chciało się nogą potupać.

Natalia: Ale zobacz, z drugiej strony my, jako zespół, wolimy koncerty, na których ludzie stoją.

Dawid: Tak, z drugiej strony tak!

Natalia: Ponieważ jak ludzie stoją, to dają więcej energii. A taki koncert siedzący – energia opada…

Dawid: … ludzie nie do końca wiedzą jak się zachować. To jest dysonans.

Natalia: Wielki dysonans!

No teraz to jestem zaskoczona! Chciałam jeszcze spytać o Wasz proces twórczy. Jak to wygląda – zamykacie się wszyscy razem w jednym pomieszczeniu i walczycie z tym, jak mają ostateczne wersje piosenek wyglądać, czy każdy przynosi swoją linię i dochodzicie do tych kompromisów – jak to jest? Kto ma największy wpływ na kształt Waszej muzyki?

Natalia: Zaczyna się od piosenki. Jest linia melodyczna, jakaś tam harmonia, czasami już z tekstem. Później ta piosenka jest w jakiś sposób omawiana. Jak ja napiszę piosenkę, to na przykład mówię Dawidowi, że ja w tej piosence widzę taką orkiestrę…

Dawid: Czasami nic nie mówisz, w Bezwładnie nie powiedziałaś nic.

Natalia: Czasami nie mam pomysłu, a na przykład z piosenką Pocałuj pochowaj miałam jakiś tam obraz tego utworu, ale Ty nie umiałeś znaleźć drogi…

Dawid: Tak, tu jest różnie. Bo od płyty Piękny koniec kształtem aranżacji zajmuję się głównie ja i konsultuję to z Natalią, słucham jej pomysłów i omawiamy później, czy to wyszło. Ale są też takie numery, przy których wiem, że trzeba usiąść z całym zespołem. To było na przykład Halo na poprzedniej płycie, Sopot, też z tamtego krążka. Na ostatniej płycie Krystyno… Z piosenką Pocałuj pochowaj było tak, że zrobiłem trzy wersje, z żadnej nie byłem zadowolony, Natalia wysyłała mi różne inspiracje, ale to też nie siedziało wewnętrznie, więc poprosiliśmy naszego zdolnego inżyniera dźwięku, który nas nagłaśnia. To jest bardzo zdolny, młody chłopak (…)

Natalia: Który jest też zdolnym muzykiem!

Dawid: I wciągnęliśmy go w produkcję i ten finalny kształt on temu numerowi nadał, więc jesteśmy też dość otwarci. Z jednej strony otwarci, z jednej zamknięci – ciężko to nawet określić [śmiech], tu znowu jest dysonans. Tu chcemy osiągnąć jak najlepszy efekt.

Natalia: Z jednej strony mamy opracowany swój styl, mamy swoje ramki i czasami trudno się już z nich wydostać i samemu wpaść na jakiś pomysł. O to zamknięcie ci chodzi, prawda?

Dawid: Tak, tak.

Natalia: A z drugiej strony przyjdzie taka młoda, świeża krew, dziesięć lat od nas młodsza, i podaje taki świeży pomysł, na który my już czasami nie wpadniemy, no i wtedy jest oczywiście wielkie otwarcie, „wow!” i jest świetnie.

Dawid: Tak i dla nas jest to też bardzo kształcące, ponieważ to otwiera dodatkowe możliwości, które technicznie już mamy. To już się stało, a my poszerzamy swoją

Natalia: Młodą…

Dawid: No młodą, no…

Natalia: Jesteśmy już starszy.

Dawid: Niedawno miałem tyle lat, co ta młoda osoba! (śmiech)

Ważne jest to, co w sercu i w duszy. Wspominacie jakiś koncert w szczególny sposób? Albo, czy był jakiś wyjątkowo dobry, albo może może jakiś kryzysowy, mocno zapamiętany?

Natalia: Tak, najgorszy koncert pamiętam. Kiedy pojechało z nami dwóch zastępców i nie nasz realizator dźwięku, gdzieś pod Lublinem…

Dawid: I to było w szczerym polu, z błotem.

Natalia: Tak, nad rzeką… Świna? Nieważne. Ale to był jeden z naszych najgorszych koncertów.

Dawid: No ale widzisz, ciężko to uznać, bo mieliśmy zastępców.

Natalia: Tak, no ale ja się zmęczyłam.

Dawid: Ale myślę, że pytanie padło raczej o…

Natalia: O najlepsze?

Dawid: o ten koncert w Estonii.

Natalia: O tak, Estonia.

Dawid: Po prostu mieliśmy parę wyjazdów zagranicznych… Bo w Polsce, jeżeli wszystko jest ok, jedziemy naszym normalnym składem, nie mamy żadnego zastępcy czy coś, to wszystko jest super, nie napotykamy się na jakieś problemy. Ale jakoś mamy pecha do tych wyjazdów zagranicznych, oprócz Czech…

Natalia: W Czechach jest zawsze dobrze.

Dawid: Teraz byliśmy w Rumunii, średnie mamy wspomnienia, ale ciężko nawet powiedzieć, czy to są same koncerty, czy to jest po prostu taki klimat, że chcemy, żeby ktoś nas przytulił tam za granicą, a nikt tego nie robi. Tak było i w Estonii, i w tej Rumunii, więc same koncert też troszeczkę gorzej odebraliśmy niż być może były. Dobrze wspominam Openery, szczególnie ten ostatni, bo dwa razy graliśmy.

Natalia: No i ostatni nasz koncert 4. listopada w Eterze wrocławskim, świetny koncert i świetna nasza rodzinna publiczność.

Dawid: I wspominamy też te nasze nagrywane koncerty, mamy dwie wydane koncertówki  i to zawsze jest jakiś specjalny dzień. Sporo stresu, często organizacji, która jest na naszych głowach, to są koncerty, które się bardzo długo pamięta.

Na koniec pozamuzycznie, powiedzcie mi o sobie albo o zespole coś, czego jeszcze nie mówiliście, zaskoczcie nas!

Natalia: (śmiech)

Dawid: Nie mogę ci tego powiedzieć, bo jest to niezgodne z wszelkimi ustawami w tym kraju.

Natalia: Ja myślę, że stracilibyśmy kilku fanów, a nie chcemy tego (śmiech)

Dawid: Są rzeczy, którymi chętnie dzielimy się w gronie przyjaciół, a niechętnie publicznie, bo parę razy spróbowaliśmy i nie lubimy.

Natalia: Przestaliśmy publikować nasze poglądy publicznie na facebooku, to wszystko jest oficjalne i tu się zajmujemy muzyką. Założyłam swój indywidualny oficjalny profil, tam publikuję różne rzeczy i tam już mogą się na mnie wyżywać (śmiech).

W takim razie dziękuję za rozmowę!

Natalia, Dawid: Dziękujemy!

Mikromusic (fot. http://www.mikromusic.pl/)


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796