Wywiady
0 razy skomentowano

El Clásico: Natalia Nykiel

Dodany przez | 10/03/2016
Informacje
 
Format
 

Po spektakularnym sukcesie debiutanckiej płyty i tuż przed nową trasą koncertową, udało nam się porozmawiać z zapracowaną Natalią Nykiel. Jakie zmiany przyniesie kolejny album? Co nowego szykuje artystka na koncerty? O tym i paru innych ciekawostkach przeczytacie w poniższym wywiadzie. Zapraszamy więc do lektury!

Pytania zadawali: Maciej Kmiotek, Blanka Holuk, Kamila Jasińska

ERROR TOUR startuje już 11 marca. Jak wyglądają ostatnie dni przed rozpoczęciem trasy? Stawiasz na intensywną pracę czy raczej jest to ostatnia szansa na odpoczynek?

Bardzo intensywnie przygotowujemy się z moim zespołem i całą ekipą do tej trasy. Odpoczywam na koncercie, kiedy wiem, że wszystko to na co pracujemy się dzieje i jest dopięte na ostatni guzik.

Twoja pierwsza trasa – LUPUS ELECTRO TOUR – zakończyła się sukcesem. Czego Cię nauczyła, co zamierzasz powtórzyć, a z czego zdecydowanie zrezygnujesz w trakcie ERROR TOUR?

Cieszę się bardzo, że podczas jesiennej trasy mieliśmy tak dużą frekwencję na koncertach. To nas napędziło do dalszego działania. Czego się nauczyłam? Nauczyłam się mojej ekipy. W czasie tych wielu godzin w busie przegadaliśmy tak dużo tematów, że dzięki temu czujemy się dobrze w swoim towarzystwie w czasie pracy, a to jest bardzo ważne. Przede wszystkim wyczuliśmy swój rytm pracy i działamy sprawniej. Zdałam sobie sprawę z tego, że najbardziej lubię grać te mocne, energetyczne kawałki i ich ilość na pewno będziemy zwiększać na trasie ERROR TOUR.

Czy nowa trasa przyniesie znaczące zmiany, oprócz tracklisty, w stosunku do poprzedniej?

Będzie kilka nowych pozycji na naszej setliście ale też delikatnie podrasowaliśmy aranże numerów, które graliśmy do tej pory. Myślę, ze ERROR TOUR będzie trochę bardziej widowiskowa. Na tej trasie jesteśmy dojrzalsi. LUPUS ELECTRO LIVE TOUR była rozgrzewką, wstępem do tego co będzie teraz. Ważnym wydarzeniem na tej trasie jest Stodoła 11 marca, gdzie będzie sporo niespodzianek ale i koncert 31 marca w łódzkiej Wytwórni, z którego powstanie materiał video, nie będzie to tylko zwyczajnie zarejestrowany koncert, a pełne multimedialne widowisko. Myślę, że to będzie ciekawa wiosna (śmiech)

Słyszeliśmy plotki na temat tych niespodzianek w Warszawie i nie możemy się doczekać! Pojawisz się na scenie z barwnymi gośćmi, zdradzisz nam czego możemy się spodziewać po kolaboracjach które szykujesz? Czy to zapowiedzi współpracy, wspólnych wydawnictw?

Na koncercie pojawią się gościnnie Justyna Święs z The Dumplings i Krzysiek Zalewski. Nic więcej nie mogę na ten temat zdradzić, poza tym, że będzie to prawdopodobnie jedyna taka okazja w najbliższym czasie, żeby usłyszeć nas wspólnie.
Dołączy do nas także Auer, z którym po raz pierwszy wykonamy na żywo nasz wspólny utwór Ground Level, który nagraliśmy na zaproszenie projektu Żywy Gig radiowej Czwórki.

Nie tak dawno debiutowałaś na polskiej scenie muzycznej ze swoim premierowym koncertem w warszawskich Wypiekach Kultury, jak zapowiesz nadchodzący koncert w odniesieniu do tamtego występu?

Przez ostatnie półtora roku zagraliśmy sporo koncertów i wyciągnęliśmy wiele wniosków. Koncerty na nowej trasie to w pewnym sensie wynik odrobionej pracy domowej (śmiech). Możecie się spodziewać sporo nowości, będzie dużo bardziej widowiskowo, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie miesiące.

Mówiłaś kiedyś, że “obycie ze sceną i walka z tremą, to (…) umiejętności, których uczysz się (…) latami”. Czy doświadczenia wyniesione z pierwszej trasy pomogły zwalczyć tremę? A może wciąż towarzyszy Ci przed występami?

Zgadzam się i podtrzymuje dalej tę tezę. Człowiek uczy się całe życie, a scena jest tak nieprzewidywalnym miejscem, że nie da się przewidzieć co się na niej wydarzy. Trema towarzyszy mi cały czas, ale traktuję ją bardziej w kategorii adrenaliny, która nakręca przed koncertem i motywuje. Na pierwszej trasie jedynym moim negatywnym stresem było to, czy ktoś w ogóle przyjdzie na ten koncert? (śmiech). Okazało się, że ludzie przyszli i to w dużych ilościach, wiec po tej pierwszej trasie stres został nieco zredukowany.

Koncertując po całej Polsce podczas poprzedniej trasy poznałaś już trochę publiczność. Czy są jakieś znaczne różnice pomiędzy poszczególnymi miastami, może są miejsca gdzie ludzie reagują mniej spontanicznie i gorzej Ci się dla nich gra? Które występy wspominasz najmilej?

Każde miasto jest inne, to oczywista sprawa. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia od czego zależy zachowanie publiki jako ogółu. Czasami jest tak, że wychodzisz na scenę i czujesz, że ci ludzie są od wejścia twoi, a czasem czujesz że musisz ich trochę bardziej zachęcić, poderwać i, na przykład, w połowie koncertu pęka bariera. Ostatecznie zawsze koncert wychodzi super, przynajmniej zawsze tak było do tej pory. Bardzo fajnie grało nam się w Poznaniu zarówno na Spring Break’u jak i potem w Eskulapie, dużą niespodzianką był dla nas Kraków, ogromna frekwencja i bardzo spontaniczna i energiczna publiczność. To lubimy!

Zaprezentowałaś już K Bleax, która wystąpi gościnnie podczas Twojego koncertu w Stodole. Czy możemy oczekiwać podobnych niespodzianek również na innych koncertach?

Bardzo się cieszę, ze K Bleax gra z nami w Stodole. To, co robi jest super świeże i trzeba to pokazać światu. W Sosnowcu gramy też z bardzo utalentowanymi chłopakami – zespołem Jóga.

W trakcie trasy wystąpisz również na SnowShow Music Fest. Traktujesz ten występ jak kolejny koncert, czy też masz w stosunku do niego inne oczekiwania?

Do każdego koncertu podchodzę jak by był najważniejszy na świecie (śmiech)  Moje jedyne oczekiwanie to energiczna publika i dobra zabawa.

Masz na liście swoich celów do osiągnięcia podbicie rynku zagranicznego?

Myślę, że gdzieś tam w zamyśle kryje mi się taka myśl, ale nie napinam się na nią. Dopiero zaczynam swoją przygodę z muzyką i muszę się jeszcze dużo nauczyć. Poza tym musiałabym zacząć robić muzykę po angielsku bo jest małe prawdopodobieństwo, że zawojuję zachodni rynek polskim tekstem (śmiech). Chociaż może on być dla odbiorców egzotyczny, więc nie możemy takiej sytuacji wykluczać. No ale generalnie musiałabym zacząć tworzyć po angielsku, a moim celem jest robienie muzyki elektronicznej w języku polskim, bo to jest wyzwanie, które mi się podoba. W najbliższej przyszłości chcę śpiewać po polsku.

Na SnowShow Music Fest wystąpisz wśród gwiazd polskiej sceny hip-hopowej. Współpracowałaś m.in. z Buką, Rahimem, R.A.U. Czy prywatnie jesteś fanką hip-hopu?

Jestem fanką wielu różnych gatunków muzyki, słucham także hip-hopu, choć wybranych artystów. Staram się nie ograniczać jeśli chodzi o muzykę, której słucham.

ERROR TOUR kończy się w maju. Jakie są Twoje plany po zakończeniu trasy? Odpoczynek czy szlifowanie drugiego albumu?

Wszystko naraz (śmiech) Odpoczynek, studia, przygotowania do drugiego albumu i przede wszystkim letnie festiwale, na których zagramy. W sumie to już możemy wykluczyć ten odpoczynek, bo nie będzie na niego czasu (śmiech)

Całkiem niedawno światło dzienne ujrzał nagrany dla Czwórki Ground Level, przy którym współpracowałaś z Auerem. Zaprezentowałaś się tam w jeszcze mocniejszej, odważniejszej elektronice – czy to kierunek, w którym podążasz pracując nad drugim albumem?

Myślę, ze nauczona doświadczeniem z poprzedniej trasy koncertowej i energii jakiej mi potrzeba, zdecydowanie tak. Będzie mocniej i ciemniej.

Wielu artystów mówi o tym, że nagrywanie drugiej płyty to najtrudniejszy moment w karierze. Ze względu na sukces Lupus Electro z pewnością ciąży na Tobie pewnego rodzaju presja. Jak sobie z tym radzisz?

Zdaję sobie z tego sprawę. Druga płyta jest trochę przypieczętowaniem tego, co się zrobiło do tej pory. Ja obieram taką samą taktykę jak przy pierwszej płycie: ma być tak, żeby mi i Foxowi się podobało i żeby materiał, nad którym będziemy pracować nas satysfakcjonował. A co się wydarzy, zobaczymy. Nie mam czasu myśleć o presji, myślę wyłącznie o kwestiach artystycznych.

Rok 2016 niedawno się rozpoczął. Czy czekasz szczególnie na jakieś muzyczne premiery, które mają mieć miejsce w tym roku?

Czekam oczywiście na nową Brodkę ale bardziej czekam na coś co mnie zaskoczy, coś czego jeszcze nie znam, a zdobędzie moje serce od pierwszego przesłuchania.

W takim razie życzymy Ci wspaniałych muzycznych odkryć! Dziękujemy za rozmowę!

Natalia Nykiel (fot. Bartek Szmigulski)