Wywiady
0 razy skomentowano

Digital Spy: Jessie Ware | 8/12

Dodany przez | 31/10/2014
Informacje
 
 

Droga od gościnnych występów w utworach do bycia gwiazdą pop w pełnym tego słowa znaczeniu nie zawsze jest łagodna, ale gwiazdą, która pokonuje ją w niesamowity sposób jest Jessie Ware.

Po tym jak gościła na wielu jednorazowych kawałkach w stylu dance i dubstep’owych, natychmiast zaczęła pracę nad jej debiutanckim albumem Devotion, który wychodzi w przyszłym tygodniu (20 sierpnia).

Digital Spy spotkało się ze wschodzącą gwiazdą, żeby dowiedzieć się więcej o najnowszym albumie, miłości do hip-hop’u i, oczywiście, David’a Guetta’y.

Cześć, jak mija tydzień?

Jak do tej pory byłam bardzo zajęta! Daliśmy wiele akustycznych występów, co było dla nas świetną zabawą. Niedawno miałam parę problemów ze swoim głosem czym musiałam się zająć.

Twój album Devotion wychodzi w przyszłym tygodniu. Denerwujesz się?

Może powinnam, ale czuję się silnie spokojna, jeśli o to chodzi. Jestem dumna z tego albumu. Nie wiem jak dobrze sobie poradzi, ale cieszę się, że go nagrałam. W tym momencie nie mam czasu na to aby pozwolić nerwom dotyczącym premiery wślizgnąć się, koniec końców, jestem bardzo podekscytowana całą tą sytuacją. Jestem neurotyczką, martwię się o wiele rzeczy, więc muszę powtarzać sobie aby cieszyć się z tego doświadczenia.

Od marca tego roku jesteś cały czas w trasie, czy cieszysz się z uzyskanego odzewu?

To było po wydaniu singla Running i od tego czasy byłam bardzo zajęta. Chodziło tu o budowanie świadomości, zwłaszcza, że wielu ludzie nie wie jeszcze kim jestem. Ostatnio grałam na przyjęciu Bacardi, było to bardzo proste, zwłaszcza, że wszyscy byli tak wkurzeni, że wiwatowaliby wszystkiemu. Supportowałam również Palomie Faith co było pewnego rodzaju zaszczytem. Publiczność była wspaniała! Ostrożnie wybieraliśmy festiwale ponieważ wielu ludzi spodziewa się, że będzie to bardziej w stylu tanecznym niż jestem naprawdę. Ogólnie było bardzo miło, ale uwielbiam zagarniać publikę na swoją stronę.

Czy nie jest to denerwujące, że ludzie oczekują promocji albumu z muzyką taneczną?

Kiedy jestem przedstawiana, to zauważam dlaczego ludzie mogą tak zakładać. Cieszę się, że zaczęłam od muzyki dance , to było najlepsze doświadczenie i chciałabym dalej wykonywać ten rodzaj muzyki. Uwielbiam to!

Do tej pory wydałaś trzy single – Running, 110%, Wildest Moments, czy uważasz, że dobrze podsumowują one album?

Tak sądzę. Jest lekkie i optymistyczne 110%, wygórowana ballada Running oraz piosenka o miłości Wildest Moments. W pewien sposób ukazują one emocjonalne uniesienia i upadki na albumie.

Utwór 110% jest o tańczeniu, czy jesteś fanką Dancing On My Own Robyn?

TAK! Jestem ogromną fanką te piosenki. Uwielbiam dramat i sentyment w tym utworze. Jest wspaniały. Takie wesoło-smutne piosenki są moimi ulubionymi. Kiedy tworzę piosenkę gdzie jestem szczęśliwa, brzmię jakbym była szalona – sądzę, ze mój głos pasuje bardziej do smutnych utworów.

Na albumie można usłyszeć dużo soul’owych i hip-hop’owych wpływów. Czy jest to muzyka, której słuchasz na co dzień?

Dorastałam słuchając hip-hop’u, natomiast mój producent Dave (Okumu) bardziej lubi soul. Jest to rodzaj muzyki, który uwielbiam podczas oglądania MTV Bass. Bardzo lubię Nasa i chciałam umieścić na płycie tyle hip-hop’u ile się dało.

Niektóre utwory, zwłaszcza No To Love oraz Sweet Talk, brzmią niczym Sade…

Wow, dziękuję bardzo! Bardzo ją lubię, więc jest to dla mnie komplement.

W niektórych utworach można usłyszeć w tle męskie wokale, czy byli jeszcze inni artyści, z którymi chciałaś pracować podczas tworzenia LP?

Rapujące wokale i te w tle nagrał mój producent Dave. Ma on przepiękny głos i wydaje się, że jest to nasz wspólny projekt. No To Love powtarza się i ma prawie hip-hop’owy styl. Zastanawialiśmy się, czy nie udałoby się nagrać tego z raperem ale koniec końców zostaliśmy z Dave’m Nigdy wcześniej nie rapował, ale moim zdaniem wyszło mu to świetnie. Klasyka.

Kogo jeszcze rozważałaś?

Moim zdaniem, to co robi teraz Plan B jest świetne. Niewielu ludzi potrafi poruszać się pomiędzy soul’em i rapem. Jest on bardzo kreatywnym artystą. Teraz bardzo lubię również A$AP Rocky, ale mam obsesję na punkcie nowego albumu Nas’a. Jest bardzo dobry. Mam tu na myśli, że jest naprawdę bardzo dobry. Jest cholernie świetny! Jakbyś znów słuchał jego nagrań z lat 90-tych.

Na singlach znajdują się również bardzo dobre remix’y. Czy chciałabyś usłyszeć bardziej mainstream’owe remix’y jak na przykład Calvin’a Harrisa lub podobne?

Tak, i jeszcze David Guetta! Jest cos w jego piosenkach takiego, że bardzo szybko wpadają w ucho. Uwielbiam utwór nagrany z Sia! Nigdy nie mów nigdy. Jego remix piosenki Florence jest super. Może lubienie tego nie jest zbytnio w moim stylu, ale nie wstydzę się tego!

Źródło: digitalspy.co.uk / fot. vogue.com