Wywiady
0 razy skomentowano

TIME Q&A: Dave Gahan | 4/13

Dodany przez | 29/07/2013
Informacje
 
 

Wokalista – tekściarz opowiada nam o nowym albumie jego zespołu i prawie 35 latach wspólnego tworzenia muzyki.

Kiedy w 1979 roku Depeche Mode zaczęli tworzyć muzykę, wypadający z electro – popu zaklinacze na tanich syntezatorach w londyńskich klubach, prawdopodobnie nie wyobrażali sobie czasu, kiedy sprzedadzą milion biletów na koncert po silnie oddziaływującym albumie, jakiego nikt jeszcze nie słyszał. A teraz, w 2013 roku, są z nami, właśnie wydali swój 13 studyjny album „Delta Machine” w nowej wytwórni Columbia Records. Zespół z ponad trzydziestoletnim stażem,  opowie o rozpoczęciu się światowego tournee, wysprzedających się biletach na stadiony, które wkrótce zostaną wypełnione fanami chętnymi do śpiewania takich hitów jak: „Enjoy The Silence”, „Never Let Me Down” oraz „Personal Jesus”.

Pracowanie ze sobą przez tak długi okres sprzyjało powstawaniu napięć w grupie. Pomimo wielu udokumentowanych konfliktów, wyłaniających się w ostatnich latach, zespół zdołał wydać album i wyruszać w trasę co cztery lata. To właśnie Dave Gahan nazywa niezaprzeczalną chemią pomiędzy nim, a głównym kompozytorem zespołu – Martinem Gore, specjalną energią, która tworzy dzieła jak „Music for the Masses” czy „Violator”. Jakiekolwiek napięcie istniejące w zespole wydaje się odparowywać na ich najnowszym albumie „Delta Machine”, który został wydany w poprzednim tygodniu.  Album jest porywczym przypomnieniem trwałego partnerstwa – Gore, Gahan i Andy Fletcher są naprawdę dobrzy w swojej pracy, wszyscy bardzo rzadko znani z opluwania znanych i zdolnych.

Zanim zespół wyjedzie w swoją 34 trasę, która zacznie się 7 maja w Tel Avivie, Gahan w rozmowie z TIME opowie o życiu, czasach z Depeche Mode, o tym, co go napędza oraz o „Delta Machine”.

TIME: Tworzysz muzykę już prawie 35 lat…

Dave Gahan: Tak, pewnie to już tyle lat… Graliśmy koncerty w małych klubach w całym Londynie, próbowaliśmy się z niego wyrwać w 1979, w latach osiemdziesiątych. Następnie wydaliśmy nasz pierwszy singiel w 1981 roku. Minęło trochę czasu.

TIME: Jakie twoim zdaniem są największe zmiany, które zaobserwowałeś w branży muzycznej?

Dave Gahan: Jest zupełnie inna. Teraz to trochę poza mną, naprawdę. Co zmieniło się najbardziej? Myślę, że idea posiadania albumu, trzymania przed sobą specjalnej rzeczy, czytania tekstów, emocje z tym związane, to wszystko umarło wraz z minutą, gdy w przemyśle muzycznym zdecydowano o stworzeniu płyt CD. To była prawdziwa śmierć. Nawet, kiedy po raz pierwszy trzymałem takie wydanie, opakowanie dla mnie było tandetne. Co to za kawałek plastiku? To nic specjalnego.

TIME: Czy „Delta Machine” została wydana jako winyl?

Dave Gahan: Tak, była wydana na winylu, kiedyś tylko takie sprzedawano. Właśnie takie wydania ludzi kupowali. Kupowali również płyty i kasety.

TIME: A teraz HMV zostało zamknięte w Wielkiej Brytanii…

Dave Gahan: Nie ma innych sklepów muzycznych! W Nowym Jorku widziałem, jak powoli zanikają. Myślę, że jedynym powodem jest to, że muzyka na żywo jest teraz bardziej popularna niż kiedykolwiek wcześniej. Możliwości są nieograniczone, mam na myśli przedstawianie, pobieranie muzyki z sieci, zakładanie własnej strony internetowej, dzielenie się muzyką na niej. Myślę, że to bardzo fajne i niesamowite.

TIME: Czy zaakceptowałeś social media?

Dave Gahan: Osobiście? Nie. Ja ledwo piszę emaile. Czy smsuje? Tak, ale w taki sposób: Pewnego dnia moja córka wysłala mi coś zabawnego, więc odpisałem jej LOL, na co ona odpisała mi: Nie rób tego tato. W porządku, zrozumiałem. Używam smsy jako szybką drogę komunikacji, jednak nie używam Twittera i jemu podobnych.

TIME:  Jako pionierzy w dziedzinie muzyki elektronicznej, jak odczuwacie zmiany podczas tworzenia muzyki, które są spowodowane rozwojem technologii?

Dave Gahan: Wystarczająco zabawnie. W studio mamy tendencję do używania syntezatorów modułowych, starych syntezatorów z lat ’70 i ’80.

TIME: Więc macie dokładnie ten sam sprzęt, z którym zaczynaliście?

Dave Gahan: Mamy bardzo dużo sprzętu. Martin ma kolekcję starych syntezatorów i automatów perkusyjnych, które wypełniają ten pokój, dosłownie. [ ED.: Uwaga! To jest duży pokój!] One są duże, stare, niezgrabne, ale wydają wspaniałe dźwięki. Używamy miękkich syntezatorów również, w internecie, ale nie za wiele na tej płycie. Ten album to głównie syntezatory modularne, które zostały zmanipulowane, zostały wzmocnione  Podobnie jest z automatami perkusyjnymi, gitarami i wszystkim innym. Często manipulujemy oryginalnym brzmieniem, cokolwiek je stwarza, przez ścianę wzmacniaczy i syntezatorów, aby stworzyć dźwięk, który jest dla nas bardzo ciekawy ze względu na rytm i atmosferę, jaką tworzy. Ale wiesz… Dla mnie tworzenie muzyki przychodzi… hmm, długo czasu zajęło, zanim stało się to prostszym procesem. Tworzenie albumu z Depeche Mode nie jest prostym procesem. To dość skomplikowane i długie. Mamy luksus czasu. Nie jestem pewien, czy to takie dobre, gdy jesteś kreatywny. Weszliśmy do studia z wieloma zamysłami utworów. Ja miałem utwory, Martin miał swoje, łącznie było ich dwadzieścia, więc  weszliśmy  do studia, by je nagrać. Można by pomyśleć, że wchodząc do studia z gotowymi utworami, wchodzisz, by nagrać je szybko. My tak nie mamy. Jednak lubię działać trochę szybciej w studio. Z czasem to staje się dla mnie nudne. Oni są w swoich laboratoriach w otoczeniu tych wszystkich rzeczy, z tymi wszystkimi brzęczącymi, hałasującymi sprzętami, a ja siedzę, zastanawiając się: Czy mogę już zaśpiewać? Czy mogę już zaśpiewać? Czy mogę już zaśpiewać?

TIME: Czy to zawsze tak wyglądało?

Dave Gahan: Tak, po prostu szedłem wtedy do innego pokoju i bawiłem się moją gitarą. Teraz nie marnuje czasu. Nagraliśmy część „Delta Machine” w Jungle City, miejscu Alicii Key’s, kawałek nagraliśmy w Santa Barbara, gdzie w centrum miasta, w którym mieszka Martin, jest studio. Ale Martin ma również swoje własne studio, ja też mam swoje – obydwa są małe. Więc kiedy oni są w głównym studio, ja jestem w małym studio, moim lub Martina, pracując nad partią wokalną. Mogą pracować nad jedną ścieżką cały dzień, powiem do producenta: To brzmi dobrze, daj mi to teraz zanim zaczniesz przy tym zbyt bardzo majsterkować. Wtedy idę pracować nad wokalem, daję to do producenta, on pakuje to w swój komputer, patrzy, co działa, a co ma jeszcze do zrobienia. To jest jak puzzle.  Jest ciągłe.  Nie zamykamy żadnych drzwi, póki wszystko nie jest skończone. Każdy utwór przechodzi przez wiele różnych interpretacji. Jak Martin mówi, zawsze idziemy przez wersję reggae piosenki, ale nigdy na niej się nie kończy, nabiera rytmu i idzie dalej. Spróbujemy ukierunkowanego, bluesowego bitu. Przyspieszamy, zmieniamy tonacje, bawimy się tym, póki nie zadziała.

TIME: Czy masz swój ulubiony utwór z tej płyty, lub czy jest jeden, który według ciebie trzyma album razem?

Dave Gahan: Na tej płycie jednym z najważniejszych utworów dla mnie jest „Heaven”, który nie jest chyba najbardziej oczywistym z singli, ale ja i Martin poczuliśmy, że ten utwór reprezentuje album na wiele sposobów, dlatego chcieliśmy go umieścić w pierwszej kolejności. To nie tak, że czuliśmy, że stanie się wielkim przebojem, hitem, to nie nakręca nas do tworzenia muzyki. Wszyscy lubimy mieć przeboje, jest to miłe, jednak po stworzeniu 13 utworów, nie tym się kierujesz. To, co cie napędza to chęć stworzenia dobrego albumu.  Właśnie to mnie nakręca. Niektóre utwory to potwierdzają. „Heaven” jest jednym z nich. Kiedy Martin nagrał dla mnie demo, byłem w nim.  Jest gospelowo – bluesowy, wpisuje się w mój gust. Utwory, które przemawiają do mnie… Mam nadzieję, że pewnego dnia napisze choć jeden. Założyłem zeszłego roku projekt Soulsavers, napisaliśmy część utworów razem, było tam kilka takich piosenek. Ten utwór wpasowałby się świetnie w „The Light the Dead See”.  To moje miejsce na chwilę obecną, gospelowo – bluesowe rzeczy przemawiają do mnie.

TIME: Co jest kontrastem w ludzkim pojmowaniu, gdy myślą o Depeche Mode?

Dave Gahan: Tytuł „Delta Machine” opisuje to, tak myślę. Album jest pod wpływem bluesa, ale stworzony przez maszyny. Jest tym, co robimy. Ten album opisuje to bardziej niż wszystkie poprzednie. Każdy projekt prowadzi cie w jakiś sposób do kolejnego. Czasami nagrywasz płytę i nie jesteś do końca pewny, dlaczego to robisz, jednak odpowiedź znajdujesz przy pracy nad następnym albumem.

TIME:  Jako artysta mający wielką rzeszę fanów, imponującą dyskografię, czy czujesz się w jakiś sposób przywiązany do przeszłości? Czy robisz to, co chciałbyś zrobić i masz nadzieję, że fanom się spodoba?

Dave Gahan: To jest prawdopodobnie ostatnie. Jest wiele takich rozmów w studiu nagraniowym z wytwórnią płytową, trzeba na to uważać. Oni mówią: Oh, to brzmi jak old – school’owe Depeche! – włącza się we mnie alarm.  Pomiędzy mną i Martinem jest niezaprzeczalna chemia, nie zadzieraj z tym, to po prostu jest. Jego piosenki przemawiają do mnie. Nie wiem dlaczego tak jest, ale to działa. Dla mnie, gdy słucham zaczynających się w studio rozmów, gdzie słyszę, że to brzmi jak old – school’owe Depeche bądź coś, co jest bardzo daleko od tego, kim teraz jesteśmy, czuję się jak: Wspaniale, więc odejdźmy od tego, kim jesteśmy. To tak jak w zegarze, możesz próbować i uciekać od tego, kim jesteś, ale to będzie powracało.  To mój głos, to oddziaływania Martina, to styl, w którym utwory są pisane i układane. Dobrze jest to mieć.  Są fani, którzy kochają ten album, są fani, którzy twierdzą: Nie lubię tego albumu, bo nie brzmi jak poprzednie. Trzeba iść do przodu jako artysta. To śmieszny pomysł, by próbować i powtórzyć proces twórczy. Jestem tym zaniepokojony. Jeśli wchodzimy do studia i czujemy się zbyt normalnie, wtedy trudno wyrazić siebie. Chwila, która się zdarza, gdy Martin i ja spoglądamy na siebie, mówimy: Skończyliśmy. Dlaczego miałbym zostać w tym samym zespole i ograniczać się jako muzyk?

TIME: Czy kiedykolwiek chciałeś zrobić coś mądrego w swojej karierze?

Dave Gahan: Wspaniale jest być w zespole. Jeśli to nie działa, walczysz, odkładasz muzykę – musisz zrobić jakiś krok. Musisz znaleźć odpowiednie miejsce. Jestem szczęściarzem, że udało mi się to, zanim się poddałem. Przed tym jak stworzyliśmy „Exciter…”,  zaczęliśmy nagrania do albumu i czułem: Zrobiliśmy to!. Tak czułem. Nie wiem, czy Martin i Fletch to czuli. Miałem stworzonych kilka piosenek, ale było jasne, że zespół nie był zainteresowany moimi aspiracjami do pisania. Zagrałem kilka utworów, nie było żadnej reakcji. Pamiętam, że byłem tym bardzo zdenerwowany. Nic nie powiedziałem, ale byłem w ponurym nastroju. Chciałem im powiedzieć: Pieprzcie się chłopaki!, ale dostałem wiadomość, że będę śpiewał. Podjąłem decyzję, że zacznę naprawdę ciężko pracować nad moim głosem. Kiedy zamierzałem wyjechać w trasę z „Exciter”, wtedy postanowiłem również wejść do studia, z innymi ludźmi. To dla mnie był początek bardzo entuzjastycznego podejścia do tworzenia muzyki. Dochodziłem do punktu, w którym chciałem malować, zająć się czymś innym. Nie byłem zainteresowany tworzeniem muzyki, nie byłem zainteresowany sobą jako artystą. Nie byłem stymulowany. Teraz wiem, że wtedy tego nie dostrzegałem. Miałem około 15, 16 piosenek, które ostatecznie ukazały się na „Paper Monster”. Formowanie zespołu do 6 miesięcznej trasy zmieniło całkowicie mój światopogląd. Wtedy byłem gotów powrócić do studia by stworzyć „Playing The Angel” z Depeche Mode. Nie sądzę, bym zrobił to bez stworzenia „Paper Monster” i wyjazdu w trasę koncertową.

TIME: Czy to lekcja, którą chcesz dać młodszym artystom? By upewnili się, że robią to, co kochają?

Dave Gahan: Kiedy jesteś młodszy czujesz się napędzany czymś większym, niż życie, gdy zaczynasz. Jesteś w zespole. W tyle furgonetki, podróżując od koncertu do koncertu, tylko ty przeciwko światu. To jest fajne. To najwspanialsza rzecz!

TIME:  Tęsknisz za tym?

Dave Gahan: Powróciło to do mnie podczas trasy promującej „Paper Monster”.  Było tego naprawdę dużo, gdy podróżowaliśmy furgonetką, przemierzaliśmy Europę, stwarzaliśmy nowe granice, koncertowaliśmy, wbiegaliśmy na scenę. To było zabawne. Staram się powtórzyć te uczucia teraz. Tournee z Depeche Mode to zupełnie inna sprawa. Obecna trasa koncertowa po Europie obejmuje trzydzieści koncertów i sprzedaliśmy już milion biletów. To jest poza tym, co mogliśmy sobie wyobrazić. Jednak trasa z Depeche Mode jest jak produkcja. W załodze jest stu ludzi, światła, show… i wielkie oczekiwania. Staramy się temu sprostać. Depeche Mode stało się czymś postrzeganym bardzo wyraźnie… nasi fani, którzy przychodzą na koncerty, znają nas. Znają naszą muzykę. To coś dla nich znaczy. To jest czymś w ich życiu, czymś dla nich. Trzydzieści lat to długi okres czasu. Ludzie podchodzą do mnie na ulicach Nowego Jorku i mówią: Ten album przeprowadził mnie przez studia! lub Ta piosenka została wydana, kiedy urodziła się moja córka!. Dostaję tego więcej, niż czegokolwiek innego, to naprawdę miłe uczucie, gdy się coś znaczy. Aby być częścią czegoś, co oznacza coś dla ludzi.

Źródło: entertainment.time.com


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796