Rubryki
0 razy skomentowano

The xx na Sunset Festival Estonia (14.08.17)

Dodany przez | 24/08/2017
 

Taka muzyka potrafi w mig zaczarować każdego słuchacza. Na pierwszym estońskim koncercie The xx zebrali się naprawdę oddani fani, bo ceny biletów odstraszyły przypadkowe osoby. Warto jednak wydać ostatnie pieniądze na show brytyjskiego trio, bo tak wdzięcznej i poruszającej muzyki można słuchać bez końca.

Koncert odbył się w Rock Cafe w stolicy Estonii w industrialnym otoczeniu byłych fabryk, które otrzymały drugie życie i stały się modnymi miejscami chętnie odwiedzanymi przez hipsterów. Sala była wypełniona po brzegi fanami i trzeba przyznać, że estońska publiczność traktowała ten koncert bardzo wyjątkowo, bo na sali pojawiło się sporo dziewczyn elegancko ubranych, nierzadko w szpilkach. Zapewne potem żałowały takiej decyzji, bo w klubie było naprawdę tłoczno i gorąco. Wyczekiwanie w takich warunkach na koncert The xx było naprawdę męczarnią, ale gdy gwiazdy wieczoru pojawiły się na scenie, wszyscy zapomnieli o upale w Rock Cafe.

Nim jednak do tego doszło, w klubie jako support zaprezentował się Bandmaster z Łotwy, który świetnie spisał się w swojej roli. Elektroniczny zespół zaprezentował przyjemny repertuar, który powodował, że widownia stojąca z drinkami zaczęła delikatnie kołysać się w rytm muzyki. Prawdziwy ogień zaczął się oczywiście w momencie, gdy na scenę wszedł The xx. W słuchaczy uderzyła ściana dźwięku i na początku panował huk, który całe szczęście po paru piosenkach został zminimalizowany przez akustyków.

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

Odniosłam wrażenie, ze muzycy lepiej się czują grając w mniejszych przestrzeniach, gdzie panuje bardziej intymna atmosfera, niż na dużych festiwalach. Sami artyści podkreślili, że w końcu mogą zobaczyć twarze swoich fanów i zauważyli nawet małą dziewczynkę, która miała transparent i chciała zaśpiewać z zespołem „I Dare You”. Oliver Sim zaprosił fankę na scenę i kapela wykonała piosenkę w nowej wersji razem z dziewczynką.

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

Chyba sami artyści byli zaskoczeni tym, jak głośno i gorąco przyjęła ich estońska publiczność. Widzowie głośno wyśpiewywali starsze i najnowsze utwory z płyty „I See You”. Szczególnie basista chętnie zagadywał fanów i przed wykonaniem utworu „Fiction” zadedykował ten utwór wszystkim singlom. Muzycy sprawiali wrażenie ludzi bardzo sympatycznych i dosłownie pochłoniętych w swojej muzyce.

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

The xx (fot. Aleksandra Degórska)

Warto również wspomnieć o ciekawym scenicznym show pełnym laserów, świateł oraz przezroczystym podeście, na którym stał sprzęt muzyczny Jamiego xx. Koncert w sumie trwał ponad godzinę i fani wychodząc z klubu czuli niedosyt. Długo po koncercie nuciłam jeszcze „Say Something Loving” i miałam uśmiech na twarzy. Melomanowi naprawdę niewiele potrzeba do szczęścia…