Rubryki
0 razy skomentowano

Śpiewać czy grać? Oto jest pytanie!

Dodany przez | 23/08/2013
Informacje
 
 

Znacie teledysk do piosenki The Kill zespołu 30 Secods to Mars? Muzycy dosłownie się tam dwoją – każdy ma swojego sobowtóra.

Obserwując kariery niektórych artystów, odnoszę podobne wrażenie –  są podwójnie uzdolnieni i próbują swoich sił zarówno w aktorstwie jak i muzyce. W pewnym momencie można zapomnieć, czy mamy do czynienia ze śpiewającym aktorem, czy z grającym w filmach muzykiem. Do dziś pamiętam, jak zażarcie dyskutowałam z koleżanką na temat tego, czy Jared Leto zaczynał karierę jako aktor czy muzyk.  Z niemałym uporem obstawałam przy tym drugim i, niestety, nie miałam racji. Pierwszy film z jego udziałem został nakręcony na długo przed wydaniem debiutanckiej płyty jego zespołu.

Z Jaredem, jest ten niezwykły w swoim rodzaju peszek, że równie dobrze radzi sobie w obu tych obszarach. Fanów 30 Seconds to Mars można liczyć w milionach, a filmy takie jak Requiem dla snu dawno weszły do klasyki kina. Nie każdy z artystów powinien aspirować do miana człowieka renesansu, bo może zwyczajnie zepsuć sobie opinię. Wystarczy choćby spojrzeć na Jennifer Lopez czy Madonnę, które, delikatnie mówiąc, nie zaliczają się do grona oscarowych faworytek, a statuetki na jakie mogą liczyć to co najwyżej Złote Maliny.

Takie przypadki występują w show biznesie dość często. Coraz rzadziej można spotkać artystów wszechstronnie uzdolnionych, rozchwytywanych zarówno przez wytwórnie muzyczne, jak i filmowe. Zazwyczaj obdarzono nas jednym dominującym talentem (a niektórych żadnym, przykład: Paris Hilton), więc jeśli ktoś odnosi sukcesy na scenie i w radiu, to albo trafił szóstkę w niebiańskiego totka, albo ma wpływowych rodziców. Inne przypadki podwójnie uzdolnionych artystów to Justin Timberlake, Hugh Laurie czy Frank Sinatra.

Jeśli chodzi o Justina, nasuwa się pytanie, czy zajmowanie się dwiema dziedzinami sztuki może negatywnie wpływać na jakość jednej z nich. Otóż, w przypadku Justina na szczęście nie, jednak znacząco wydłuża okres oczekiwania na rezultaty. Fani Timberlake’a-piosenkarza doczekali się raptem dwóch albumów, po czym artysta przeobraził się w Justina-aktora i od muzyki zrobił sobie przerwę na rzecz filmów o portalach społecznościowych (The Social Network) i seksie bez zobowiązań (Friends with Benefits). Po 7 latach fani, którzy nie zdążyli jeszcze zapomnieć o tym, że Justin to także muzyk, doczekali się trzeciego albumu, którego – biję się w piersi – nie słuchałam, ale zbiera całkiem niezłe recenzje. Odnoszę jednak wrażenie, że gdyby Justin nie zaangażował się tak w aktorstwo, fani nie nie zapłakali by się na śmierć czekając na The 20/20 Experience. Strach pomyśleć, ile trzeba będzie czekać na kolejny krążek.

Idąc tym tropem, można by zaproponować artystom, aby najpierw realizowali się w jednej sferze,  później w drugiej np. najpierw w muzyce, a dopiero później w aktorstwie (lub odwrotnie). Wybór pierwszego wariantu powinien być jednak starannie przemyślany. Gdyby Hugh Laurie zaczął swoją karierę od śpiewania bluesowych standardów, ośmielę się stwierdzić, że nie sprzedałby nawet połowy płyt, które dzięki jego serialowej karierze rozchodzą się jak świeże bułeczki. Najwierniejsi fani doktora House’a mogą zaspokoić się aksamitnym głosem aktora albo samym jego widokiem podczas koncertów. Sama wpadłam w tę pułapkę, kupując bilet na koncert człowieka, którego muzyka raczej mnie nie rajcuje. Owszem, znajdą się na Let Them Talk dwa czy trzy numery, które zwróciły moją uwagę. Podobnie jest z drugą płytą – Didn’t it Rain. Jednak dla mnie to nie czarne granie rodem z Nowego Orleanu było najważniejsze w Sali Kongresowej, tylko sama osoba Hugh Laurie’go, który zaczarował publiczność swoim poczuciem humoru i charyzmą. Nie żałuję wydanych pieniędzy, bo Hugh złapał kontakt z publicznością i zabawiał ją na każdym kroku dowcipnymi uwagami, komentował każdą z piosenek, pił za zdrowie widowni pod koniec koncertu i podjął wysiłek sprawdzenia w słowniku więcej niż jednego słowa po polsku (większość artystów ogranicza się do Dziękuję Poland). Do tego wydawał się naprawdę zdziwiony entuzjastycznym przyjęciem i rozśmieszył nas do łez imitując rosyjskich, ponurych fanów, którzy nie reagują na żadne zachęty ze strony muzyków do wspólnego śpiewania. Niestety, pomimo tak genialnego i ciepłego koncertu, żadna z piosenek Hugh Lauriego nie zagościła zbyt długo na moim odtwarzaczu.

Identyczny przypadek to zespół Band From TV, gdzie aktorzy śpiewają covery znanych przebojów i nikt nie kryje się ze swoją pierwotną profesją. Tłumy na ich koncertach też wynikają raczej z chęci zobaczenia swoich ulubionych bohaterów na żywo („Patrz, patrz, gitara to Mike z Gotowych na Wszystko, a na perkusji gra Matt z Herosów!”). Nie chcę tutaj umniejszać talentowi tych ludzi, ale każdy z nas chyba zdaje sobie z sprawę z siły przyciągania telewizji.

Do końca świata można mnożyć przykłady ludzi renesansu, podwójnych agentów show biznesu, którzy równie dobrze radzą sobie w branży filmowej oraz na rynku muzycznym. Oba obszary ich kariery przeplatają się i wzajemnie napędzają: nowa rola w znanym serialu powoduje, że sprzedaż płyt i ilość odsłuchań na lastfm czy spotify rośnie. Nawet jeśli ciekawość miłośnika danego aktora ogranicza się do wpisania w wyszukiwarce frazy z jego imieniem i nazwiskiem, przy okazji od razu wyskakuje nazwa jego zespołu. Znam to z autopsji, bo w ten sposób odkryłam Exitmusic, zespół Aleksy Palladino (Angel z Zakazanego Imperium) czy piosenkę From Death to Birth Michaela Pitta (Jimmy, również z Zakazanego Imperium wkrótce sprawdzę resztę obsady, kto wie, co jeszcze odkryję…).

Przetrząsając bazę IMDB odkryłam cały ranking aktorów-muzyków.  Nie jest żadną tajemnicą, że Barbra Streisand czy Jack Black (Tenacious D) grają w filmach i śpiewają, ale jeśli zaczniemy kopać głębiej, możemy odkryć prawdziwy skarbiec podwójnych talentów, jak Will Smith (raper), Gary Sinise (facet z CSI: Zagadki Nowego Jorku, gra w zespole Ltd. Danny Band) czy Billy Bob Thornton (The Boxmasters). Jednak o wiele częstszym zjawiskiem są aktorzy, próbujący swoich sił na rynku muzycznym, niż piosenkarze garnący się do występów na wielkim ekranie. Niedługo może się okazać, że zdanie Ryan Gossling gra nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać (proponuję wygooglować zespół Dead Man’s Bones), a zdezorientowani fani będą musieli wydawać dwa razy więcej pieniędzy na płyty, bo do tych DVD dołączy dodatkowo koszt CD.

Dopóki nasz ulubiony muzyk wydaje dobre płyty, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby grał w filmach. Podobnie z aktorem – jeśli nadal trzyma poziom i otrzymuje kolejne nominacje do nagród, niech śpiewa do woli. Każdy ma prawo spełniać swoje marzenia! Należy tylko pamiętać, że łapanie kilku srok za ogon może okazać się zgubne, bo najpiękniejsze okazy mogą wymknąć się z rąk.

Z drugiej strony, kto powiedział, że w XXI wieku nie ma ludzi renesansu?

PS Dla zainteresowanych polecam ów ranking IMDB, o którym wspominałam: Klik!


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796