Rubryki
0 razy skomentowano

Nasze Relacje | Colours Of Ostrava (19.07.14)

Dodany przez | 19/07/2014
Informacje
 
 

Zapraszamy do lektury relacji z trzeciego dnia festiwalu autorstwa Rafała Tamiły!

(18:48) | Trzeci dzień festiwalu zapowiada sie ekscytujaco. Mamy ponad 30-stopniowy upal, a jutro ma byc jeszcze cieplej. Wsrod fanow muzyki zdaje sie wyczuc lekkie poruszenie zwiazane z dzisiejszym wystepem gwiazdy festiwalu – Roberta Planta. Na terenie Ostrawy mozna zaobserwowac spora ilosc osob ubranych w koszulki Led Zeppelin. Oprocz wystepu ex-wokalisty tego zespolu odwiedzimy na pewno koncerty Ólafur Arnalds oraz zespolu, ktory wystapil na tegorocznej edycji festiwalu Opener, jakim jest Darkside. Na koniec uraczymy sie jeszcze rockowym Bastille. Badzcie koniecznie z nami, na prawde warto! A tak wlasnie wyglada ulamek scenerii Colours of Ostrava…

IMGP1989

(20:38) | Koncert Ólafur Arnalds dobiegl wlasnie konca. Artysta od wejscia na scene zlapal swietny kontakt z publicznoscia. Poprosil o zanucenie jednym tchem melodii, ktora nagral i ktora posluzyla mu w dalszej czesci koncertu jako tlo. Wprawdzie nie jestem fanem tego typu muzyki, ale rozumiem fanow artysty, ktorzy widza w jego muzyce cos wiecej. Po zagraniu For Now I am Winter rozlegly sie gromkie brawa. Publicznosc byla ewidentnie zaczarowana. Ciemna sceneria dodatkowo wzmocnila doznania plynace z tego wydarzenia. Artyscie na scenie towarzyszyli muzycy, w tym skrzypaczka, ktora jak sie okazalo obchodzi dzis swoje urodziny. Z racji tego faktu otrzymala ona duze brawa. Koncert byl doskonala odskocznia od festiwalowego zgielku. Zapraszamy do krotkiej galerii powyzej strony.

(12:30) | To był zdecydowanie najlepszy dzień Colours. Robert Plant potwierdził swoją świetną formę. Jego koncert nie był tylko odklepanym show. Kto sądził, że 66-letni Plant swoje lata świetności ma już za sobą ten grubo się mylił. Artysta nie stronił od utworów Led Zeppelin. Tak właśnie spełniło się moje marzenie, aby usłyszeć na żywo Whole Lotta Love. Robert Plant był w naprawdę świetnej formie. Na scenie towarzyszył mu zespół The Sensational Space Shifters. Słuchając utworów śpiewanych przez artystę można było pomyśleć, że słucha się samego Led Zeppelin. I choć wiem, że to nie to samo, to muszę przyznać, że wokal artysty był doskonały. Publiczność stanowiły głównie osoby starsze, choć nie zabrakło także młodego pokolenia. Przestrzeń przy scenie głównej była szczelnie wypełniona, jak nigdy dotąd podczas Colours of Ostrava 2014. Plant zaśpiewał kilkanaście kawałków dając tym samym półtoragodzinny koncert i potwierdzając najwyższą formę. Szkoda tylko, że jego trasa koncertowa ominęła Polskę.

Darkside to zespół, który zagrał na mniejszej scenie pomiędzy Robertem Plantem, a Bastille. Osobiście nie przepadam za muzyką elektroniczną, więc występ nie wywarł na mnie większego wrażenia. Niemniej jednak po ambitnym występie Roberta Planta dobrze było wyłączyć się na chwilę.

Zwieńczeniem wieczoru był występ grupy Bastille. Według mnie był to drugi jak na razie, zaraz po koncercie Roberta Planta występ tego festiwalu. Widownia się przerzedziła i wymieniła tak, że wśród niej byli głównie ludzie młodzi. Bo właśnie głównie do nich skierowana jest muzyką zespołu. Jest ona chwytliwa, skoczna i mocno wpadająca w ucho. Co nie znaczy wcale, że starsza część publiczności nie znalazła czegoś dla siebie. Bo zagrane przez zespół takie hity, jak Things We Lost In The Fire, cover Of The Night, czy Pompei znają chyba wszyscy. Zapraszamy do powyższej galerii, w której znajdziecie zdjęcia z koncertów z dnia trzeciego. Zapraszamy także do lektury relacji z ostatniego dnia Colours of Ostrava, która będzie na bieżąco uaktualniana.