Rubryki
0 razy skomentowano

Nasze Relacje | xxanaxx (10.12.15)

Dodany przez | 16/12/2015
 

W czwartkowy wieczór w klubie Stodoła zebrały się rzesze fanów elektronicznych brzmień. Ci, którzy nie wybrali się na to wydarzenie, niech żałują, bo była to świetna impreza przy dźwiękach z najwyższej półki! Zespół w ten sposób zakończył kampanię Triangles.

Na rozgrzewkę zagrała MIN t Martyna Kubicz. Młoda artystka zaserwowała warszawskiej widowni elektronikę w czystej formie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie problemy techniczne. Niepotrzebnie pokazywała po sobie zmieszanie tymi niedogodnościami, bo publika była bardzo wyrozumiała i podtrzymywała ją gromkimi oklaskami.

xanax1

MIN t (fot. Kamila Staniszewska)

Starając się jakoś obejść te problemy, Martyna wyśpiewywała kolejne mocne numery modyfikując dźwięk wokalu, jak również rapując. Zdecydowanie najlepszym momentem koncertu była jej improwizacja przy samej perkusji, za którą zasiadł Gniewomir Tomczyk – koncertowy muzyk xxanaxx. Dziewczyna rapowała jak szalona, w końcu mogła się rozluźnić i dać z siebie naprawdę wszystko, bo nie ograniczał ją strach, że znowu sprzęt odmówi posłuszeństwa.

W końcu, tuż po 21:00, pojawiła się gwiazda wieczoru, którą rozgrzana już publika przywitała gromkimi okrzykami, a niektórzy panowie nawet wyznawali miłość wokalistce.

xanax16

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax20

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

Również na początku tego występu były pewne techniczne problemy, jednak spięcia nie przeszkodziły fanom w całkowitym zanurzeniu się w muzykę xxanaxx. Na początku usłyszeliśmy utwór Garden i zespół tym sposobem wprowadził nas w swój magiczny świat synth-popowych brzmień. Wokalistka, która miała na sobie kamizelkę we frędzle, wyglądała niczym szaman, który dosłownie zaczarował  publikę.

Duet na przemian pokazywał romantyczne, jak również i bardziej taneczne oblicze, serwując nam swoje hity i to właśnie single Stay czy Story spotkały się z największym aplauzem. Jak sama Klaudia przyznała, byli oni zdziwieni frekwencją podczas tego koncertu i na pewno nie jeden polski artysta zazdrości im takiej rzeszy oddanych fanów.

xanax14

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax27

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax25

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax30

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

Warszawski koncert w Stodole zakończył trasę koncertową xxanaxx i kapela postanowiła hucznie to uczcić, bowiem zaprosiła gości, którzy urozmaicili występ. Wraz z Piotrem Zioło wykonali Facing Eternity, zaś z Mariką, która wyglądała olśniewająco w białej sukience, zagrali Tabletki. Nie zabrakło też rapu za sprawą Arkadiusza „Ras” Sitarza z kapeli Rasmentalism.

xanax34

XXANAXX  i Piotr Zioła (fot. Kamila Staniszewska)

xanax43

XXANAXX  i Arkadiusz ”Ras” Sitarz (fot. Kamila Staniszewska)

Muzycy postanowili również urozmaicić nieco aranżacje utworów, przez co warszawski koncert był naprawdę wyjątkowy. Tym sposobem piosenka Oxymorons została okraszona mocniejszą perkusją, która dodała werwy temu kawałku, natomiast w Rescue Me wokalistka wplotła refren z przeboju Say My Name z repertuaru Destiny’s Child. Ten ciekawy pomysł świetnie sprawdził się na koncercie.

W kawałku Wolves, który w oryginale Klaudia śpiewa z Tomkiem Makowieckim, rolę wokalisty przejął Michał Wasilewski, który jak się okazuje, całkiem dobrze sobie radzi w tej roli, choć ponoć wstydzi się śpiewać. Muzyk nawet rapował – od tej strony go nie znaliśmy!

xanax5

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax9

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax15

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

Wokalistka zachęciła również publiczność do wspólnego śpiewu w utworze Hurt Me. Trzeba przyznać, że interakcja między widzami a zespołem była świetna i fani chętnie wykrzykiwali charakterystyczne „Woah…” w refrenie tej piosenki.

W końcu kapela zapowiedziała ostatni numer, którym chcieli zakończyć swój koncert. Był to taneczny kawałek Give U The World. Oczywiście 1,5 godziny było niewystarczające dla publiki, która domagała się więcej i oczywiście doczekała się bisu.

xanax29

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

xanax37

XXANAXX (fot. Kamila Staniszewska)

Na do widzenia usłyszeliśmy Story i ponownie Stay, ale w odmiennej aranżacji, która była świetnym zakończeniem tego udanego wieczoru.

Koncert xxanaxx spełnił oczekiwania wszystkich fanów. Mam nadzieję, że kapela nagra wkrótce kolejny krążek, równie dobry jak jego poprzednik i że występy zespołu nadal będą pełne energii i uroku. Trzeba przyznać, że duet czuje się na scenie jak ryba w wodzie, szybko łapie kontakt z publicznością i widać, że są oni bardzo naturalni w tym, co robią. To wszystko sprawia, że mają takie pokaźne grono wielbicieli. Trzymam za nich kciuki, oby tak dalej!

xxanaxx (fot. Kamila Staniszewska)