Rubryki
0 razy skomentowano

Nasze Relacje | Wojtek Mazolewski (12.12.16)

Dodany przez | 13/12/2016
 

Wojciech Mazolewski zaprosił nas do teatru Roma, żeby zbudować w naszej wyobraźni magiczny las pełen wyjątkowych stworzeń, który udoskonalił odbiór Chaosu pełnego idei.

Chaos to jedno z moich ulubionych pojęć. W swoim nowym albumie Wojtek Mazolewski i sztab doskonałych muzyków właśnie nad chaosem próbują zapanować. Mnóstwo temperamentów, charakterów i dojrzałych tożsamości muzycznych spotkało się, żeby przygotować materiał złożony z muzyki okołojazzowej i solidnych akcentów wniesionych przez gości.

To co zaplanował Mazolewski było skazane na sukces, o czym pozwolił przekonać się podczas doświadczania nas tym chaosem na żywo. Takie głosy i talenty, jakie udało mu się zebrać, rzadko kiedy spotykają się w jednym miejscu, żeby współtworzyć koncert. Ludzie szukają inspiracji, impulsów, „paliwa” wszędzie, gdzie się da. Coraz bardziej odczuwalny jest głód doznań, do których się przyzwyczajamy i potrzebujemy alternatyw, świeżości. Dokładnie coś takiego w muzyce oferuje nam projekt Mazolewskiego. Śmiało można powiedzieć, że dzięki jego podejściu do muzyki i dzięki zabawom formą jazz jest bardziej pożądany i wychodzi z niszy.

Na deskach musicalowej Romy stawili się międzypokoleniowi artyści, przedstawiciele różnych form i gatunków oraz stali towarzysze sceniczni Mazolewskiego, wśród których znaleźli się oczywiście: Joanna Duda, Marek Pospieszalski, Oskar Torok i Kuba Janicki.

Wieczór udoskonalił m.in. Wojciech Waglewski, którego podziwiam za każdy dźwięk, który się dzięki niemu wydobywa. Gdzieś kiedyś już napisałam, że moją miarą udanego koncertu jest ilość wzruszeń. Według mnie to właśnie kooperacji Waglewski – Mazolewski ten projekt w dużej mierze zawdzięcza swoją jakość. Ostatecznie potwierdziły to zaszklone oczy podczas narastającej, intensywnej, wielopoziomowej aranżacji Get free z tekstem Gdybym z repertuaru Voo Voo zaśpiewanym przez Waglewskiego. Ten utwór wyrzucił mnie na zupełnie inny poziom, pewną wysokość, z której dopiero teraz powoli schodzę.

Poza tym na scenie pojawiły się inne diamenty polskiej sceny muzycznej – Jan Borysewicz oraz Janusz Panasewicz z Lady Pank. Ci ludzie to nieprawdopodobne charaktery zupełnie pozbawione świadomości wieku podczas wykonywania muzyki. To na takich ludzi uwielbiam patrzeć, chłonąć od nich inspirację. To oni przywracają człowiekowi wiarę i przypominają o tych małych radościach. Wykonali wspólnie Vademecum skauta zbudowane na formie Punktu Gdańsk, kolejnej doskonałej kompozycji Mazolewskiego.

Koncert urozmaiciła również obecność Johna Portera, kolejnego cudownego wariata, niezłomnego ducha i głosu, który mimo wieku potrafi pięknie zamruczeć. Wprowadził do tracklisty trochę przypadku, chaos został dopełniony, ale każdy taki spontaniczny element, a podczas koncertu było ich sporo, nie wprowadzał niczego poza snopem iskier radości.

Ogromne wrażenie zrobiło na mnie wykonanie White Rabbit z Anią Rusowicz na wokalu. Kobieta cała w kwiatach, hippie nimfa, której wokal rozkłada na łopatki. Potęga jej głosu powaliła mnie na kolana. Dłużna nie pozostała skromna Misia Furtak z głosem tak soczystym, głębokim i przyjemnym, że skutecznie skradła moje serce. To wykonanie idealnie wpasowałoby się w listę piosenek z bondowskich filmów.

Szereg muzyków towarzyszących Mazolewskiemu udoskonaliły młode nabytki polskiej sceny muzycznej – Piotr Zioła, który w przestrzeni stworzonej przez dyrygenta projektu ewidentnie rozkwitł oraz dobrze wszystkim znana Justyna Święs. Armię zamknął Vienio, który wyrapował Twoich idoli do muzycznej aranżacji Bombtrack Rage Against The Machine, wprowadzając do projektu kolejną formę. Serię perełek uzupełnił żywy wokal Mazolewskiego w utworze Tobie.

Jako młoda stażem redaktorka przyznaję, że trudno pisać o takiej muzyce, a najłatwiej o emocjach. Dźwięki, które zostały zaserwowane tego wieczoru to międzygatunkowe kompozycje, odważne aranżacje, hybrydy powstałe ze „starego i nowego”. Łatwo popełnić tu jakieś faux pas, merytorycznie się zgubić.  Za ułatwienie mi zadania i wywołanie emocji, dzięki którym lepiej się żyje i przyjemniej pisze, Wojciechowi Mazolewskiemu – dziękuję.

fot. okładka albumu Chaos pełen idei


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796