Rubryki
0 razy skomentowano

Magia nietuzinkowości

Dodany przez | 23/01/2015
 

Deprecated: Non-static method itVideo::_video_id() should not be called statically in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-content/themes/steam/functions/shortcodes/video.php on line 143

Deprecated: Non-static method itVideo::_video_id() should not be called statically in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-content/themes/steam/functions/shortcodes/video.php on line 143

Deprecated: Non-static method itVideo::_video_id() should not be called statically in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-content/themes/steam/functions/shortcodes/video.php on line 143

Deprecated: Non-static method itVideo::_video_id() should not be called statically in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-content/themes/steam/functions/shortcodes/video.php on line 143

Przyznam, że artykuł ten miał wyglądać zupełnie inaczej. W pierwotnej wersji napisałem go tuż po drugim odcinku live, niedawno zakończonej edycji programu The Voice of Poland. Chciałem wtedy zapoznać Was z moją faworytką, sam z niecierpliwością czekając na to, co zaprezentuje ona podczas kolejnego występu. Niestety, w życiu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli – i tak Sarsa Markiewicz, bo o niej mowa, z powodu nieszczęśliwego wypadku musiała zrezygnować z udziału w programie, ja z kolei z różnych przyczyn nie miałem później okazji na przerobienie tekstu. W końcu jednak przyszedł czas na to, by ów tekst ujrzał światło dzienne. Zapraszam więc do lektury.

Słyszałem kiedyś opinię, że wszelkie muzyczne talent-show w Polsce to tylko pic na wodę i niczemu dobremu nie służą. Jest to stwierdzenie, z którym całkowicie się nie zgadzam. Podpisać mogę się za to pod innym zdaniem – żaden muzyczny talent-show nie zrobi z nikogo gwiazdy. Udowodniono to już nieraz – mieliśmy wielu zwycięzców, dla których starcie z show-businessem okazało się bardzo bolesnym zderzeniem. Z całego serca wierzę w to, że z Sarsą będzie inaczej. A podstaw, by w to wierzyć, mam bardzo wiele…

Talent-show są potrzebne. To jedno z najlepszych miejsc do tego, by zaprezentować się szerokiej publiczności. Istnieje naprawdę mało alternatyw, które osobie, nie mającej wcześniej doświadczenia z wielką sceną, umożliwiają zaprezentowanie się przed kilkumilionową publicznością. Spójrzmy zresztą na wykonawców, których znamy przede wszystkim dzięki talent-show – Brodka, Podsiadło, Dąbrowska, LemON, czy też idąc tym tropem dalej, przynajmniej w moim przypadku – artyści tacy, jak Olivia Anna Livki oraz Maja Koman. O ile wymienione wcześniej osoby z sukcesem przebiły się do mainstreamu, tak Maja Koman znana jest wielbicielom alternatywy przede wszystkim ze świetnego, dowcipnego w niezwykle mądry sposób, utworu Babcia mówi. Ja natomiast nigdy nie zapomnę magicznego wykonania klasyku Stary niedźwiedź mocno śpi, który zaśpiewała w Must be the Music. Pomimo tego, że Maja nie pojawiła się w tzw. live’ach (dlaczego, do cholery? – do dziś zadaję sobie to pytanie), jej nazwisko wryło się w moją pamięć, dzięki czemu mogłem śledzić jej drogę aż do czasu wydania Pourqoui Pas.

Oglądałem wiele talent-show. Poczynając od Idola, poprzez Szansę na sukces i Drogę do gwiazd, aż do X Factora i Must be the Music. Od dłuższego czasu jednak tylko jednemu z muzycznych formatów pozostaję wierny. Bo, nie oszukujmy się – X Factor przez 90% czasu był nudny jak flaki z olejem, a do tego zawsze miałem wrażenie, że program ten kończy się wraz ze startem odcinków na żywo. Nie wiem, co było nie tak z nagłośnieniem w studio, jednak nawet największe gwiazdy traciły swój blask podczas live’ów. Nie była to reguła, jednakże w przypadku większości artystów spotykałem się z przykrym zawodem. Przez długi czas śledziłem za to Must be the Music. Podobał mi się fakt, że w tym programie stawiano przede wszystkim na własną twórczość – nawet najlepsze covery przegrywały z autorskimi utworami. Odbiór tego programu z powodzeniem zepsuła mi jednak Kora. Mam ogromny szacunek do wieloletniej wokalistki Maanamu. Jej charyzma, dykcja i wkład w historię polskiej muzyki są niezaprzeczalne. Nie zmienia to jednak faktu, że od pewnego momentu miałem nieprzyjemność oglądać wredną zołzę, która nie może pogodzić się z tym, że jej czas już przeminął. To niesamowite, jak kilkoma zawistnymi i po prostu – nie boję się tego powiedzieć – prostackimi i chamskimi opiniami zniszczyła dla mnie cały autorytet, który zbudowała wokół siebie swoimi dokonaniami muzycznymi. W jednym z wywiadów dobrze określiła to właśnie Sarsa – „jak trzeba kogoś skrytykować, to nie trzeba tej osoby deptać”. Kora lubi deptać, przez co w moich oczach – depcze samą siebie. W ten właśnie sposób, na placu boju pozostał tylko The Voice of Poland. Program, jak każdy talent-show, ma swoje wady, jednak to nie o nich chcę pisać. Niezależnie od swojego składu – jury, może poza pierwszą edycją, jest  sympatyczne, uprzejme i o dziwo, stawia na piedestale artystów, a nie siebie. Podstawową zaletą Voice’a jest zresztą to, że występują w nim osoby, które mają już doświadczenie muzyczne – od początku mamy więc gwarancję dobrych występów. Jest to w tym momencie jedyny talent-show, na który czekam z wyjątkową niecierpliwością i który oglądam z nieskrywaną przyjemnością – i żeby uprzedzić niewygodne pytania, TVP nie zapłaciło mi za ten tekst ani złotówki.

Piąta edycja Voice’a oczywiście przyciągnęła mnie przed telewizor już od pierwszego odcinka. Poziom wokalny stał, jak zawsze w przypadku tego programu, na naprawdę wysokim poziomie. Nie spodziewałem się jednak, że przed moimi oczami pojawi się osoba, w której zakocham się od pierwszego przesłuchania. Mieliśmy już w The Voice of Poland osoby nietuzinkowe, które od początku szły określoną, bardzo charakterystyczną ścieżką – wystarczy wspomnieć Natalię Sikorę czy Aleksandrę Galewską, znaną dziś bardziej jako Pani Galewska. Nikt jednak nie podbił mego serca, tak bardzo, jak ona – Marta Sarsa Markiewicz. Już pierwszy dźwięk jej interpretacji We Are The People – Empire Of The Sun sprawił, że świat dookoła przestał się liczyć, a w momencie, w którym Sarsa zrobiła z tego utworu mash-up, umiejętnie wprowadzając Why Don’t You Love Me – Beyoncé, wiedziałem, że mam faworytkę. Posłuchajcie zresztą sami:

Mógłbym tu rozpisać się na wiele stron – o feelingu godnym światowych gwiazd, o manierze, która sprawia, że rozpływam się na sam dźwięk jej głosu – jednak nie chcę przynudzać, a ponadto wierzę, że skoro tu zaglądacie, bez problemu usłyszycie to sami. Pokrótce powiem więc tylko, co stało się dalej – Sarsa trafiła do drużyny Edyty Górniak, a w kolejnym etapie – Bitwie­ – wraz z Jerzym Grzechnikiem zrobili jeden z dwóch najlepszych duetów tej edycji. Edyta postawiła jednak na Jerzego, a Sarsa szybko została skradziona, wędrując do drużyny chłopaków z Afromental. Później był jeszcze Nokaut, gdzie Sarsa wykonała Rome Wasn’t Build In A Day – był to jedyny występ, w którym artystka, w sumie sam nie wiem czemu, nie porwała mnie w stu procentach – choć znów pozwoliła sobie na odważny mash-up z Kelly Rowland w roli głównej.  Do tej pory byłem o Sarsę spokojny – o jej uczestnictwie w dalszych etapach decydowało jury. Nie dziwi więc, że Markiewicz trafiła do live’ów. Tu jednak zaczęły się moje obawy – Polacy często nie są na tyle odważni, by postawić na inność, charyzmę i zamienić szkolną technikę z wysokiej półki na uroczy brak perfekcjonizmu (w jak najlepszym tych słów znaczeniu). W pierwszym odcinku na żywo Sarsa wykonała Royals – i po prostu mnie zabiła. Szczególnie to, co robi od 1:17 poniższego nagrania zasługuje na kilkuminutową owację na stojąco. Check this out:

Zostałem jednak zaskoczony. Sarsa wygrała w głosowaniu telewidzów. Muszę jeszcze dodać, że konkurencja była niezwykle mocna. Niewtajemniczonym szybko wytłumaczę – w The Voice of Poland, w każdym odcinku na żywo odpada jedna osoba z drużyny każdego trenera, a tym razem Tomson i Baron poziomem swojej grupy zdeklasowali całą konkurencję. Zarówno Sarsa, jak i Natalia Lubrano, Justyna Janik oraz Natalia Podwin, zasługiwały na finał tego programu. Jednak to Sarsa przekonała do siebie widzów Voice’a. Dla mnie – mega pozytywne zaskoczenie. Jeżeli ktoś jednak wciąż nie był przekonany co do umiejętności Sarsy, drugi live rozwiał wszelkie wątpliwości. Sposób wykonania Glory Box autorstwa Portishead zakrawa moim zdaniem na geniusz. Chyba pierwszy raz w historii sam chwyciłem za telefon i wysłałem SMS-a – i nie obchodzi mnie to, czy trafił on tam, gdzie trafić powinien, czy też autorzy teorii spiskowych mają rację i wszystkie talent-show nagrywane są zgodnie z ustalonym scenariuszem, a SMS-y nabijają wyłącznie kabzę producentom. Uznałem po prostu, że moim pieprzonym obowiązkiem, jako wielbiciela muzyki, jest wklepanie tej czternastki i wysłanie jej na odpowiedni numer. Podróż z Sarsą okazała się po prostu magiczna:

Niestety przygoda Sarsy związana z The Voice zakończyła się właśnie po tym występie. Przyznam, że oglądanie piątej edycji straciło dla mnie sens. Szczególnie, że wszystko potoczyło się jak zwykle, czyli najlepsi w mojej opinii odpadli, a do finału przeszły osoby, które jak najbardziej śpiewać potrafią, jednak są zwyczajne, niewyróżniające się niczym ponad to, co możemy usłyszeć na co dzień z setek innych ust. Napisałem „jak zwykle”, ponieważ podobnie działo się w przypadku każdej edycji Voice’a – jedynie w drugiej edycji show pierwsze miejsce zajęła moja faworytka, czyli fenomenalna Natalia Sikora.  Dość jednak marudzenia – powróćmy do Sarsy. Macie przecież pełne prawo powiedzieć: Co z tego, że dziewczyna świetnie interpretuje produkcje innych osób, jeśli sama nagra pewnie coś w stylu Gosi Andrzejewicz?. I właśnie tu czeka na Was przysłowiowa wisienka. Bo widzicie, Sarsa komponuje i pisze teksy. Komponuje na tyle dobrze, że Edyta Górniak na wizji ogłosiła, że chce, żeby to właśnie utwór napisany przez Markiewicz znalazł się na jej następnej płycie. Dla większości artystów byłoby to zapewne niesamowite wyróżnienie i szansa. W mojej opinii, jest to szansa dla Edyty Górniak na to, by w końcu, po latach, nagrać piosenkę, na jaką zasługuje jej niesamowity wokal i wrażliwość muzyczna. A wszystko przez to, że Sarsa komponuje w sposób, jaki wprost uwielbiam. Sposób, jakiego brakuje na polskim rynku. Po raz kolejny nie boję się użyć odważnego stwierdzenia – Sarsa jest dla mnie nadzieją na to, że możemy mieć na polskim rynku osobę o wrażliwości muzycznej pokroju Florence Welch. Posłuchajcie jej autorskiej kompozycji – oto utwór Chill. Na YouTube znajdziecie jeszcze kilka jej własnych piosenek, jednak przyjemność dalszego odkrywania pozostawię Wam.

Uważnie śledzę poczynania Sarsy od czasu, gdy zakończyła się jej przygoda z The Voice of Poland. Wzięła już udział w kilku muzycznych projektach, jednak na jej pełnoprawny album będziemy musieli pewnie jeszcze trochę poczekać. Bardzo bym chciał, by była to płyta w klimatach, które Sarsa prezentowała w programie i w swoich wcześniejszych kompozycjach. Mam głęboką nadzieję, że show-business nie zmieni jej muzycznej wrażliwości i nagra ona jeden z najlepszych krążków 2015 roku. I z tą nadzieją rozpoczynam ten rok – oby był jak najlepszy, zarówno dla mnie, Sarsy, jak i Was!

Sarsa Markiewicz (fot. oficjalny fanpage artystki)


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796