Rubryki
0 razy skomentowano

Kratownicą po łapkach czyli festiwalowa ekstrawaganza!

Dodany przez | 02/08/2013
 

Wizerunek naszego kraju na koncertowej mapie świata rośnie. Zdawać by się mogło że tabuny fanów i artystów którzy nas odwiedzają są najlepszym potwierdzeniem faktu, że tutaj w Polsce wiemy na czym polega profesjonalne przygotowanie wydarzeń muzycznych.  Jednak daleko nam jeszcze do shangri-la, co zobrazował boleśnie poznański przypadek.

11 marca 2013 roku – organizatorzy Malta Festival, jednego z najciekawszych wydarzeń masowych w naszym kraju, obwieszaczają iż miesiąc różnorakich atrakcji w obrębie sztuki, muzyki, teatru i filmu zakończy się koncertem formacji Atoms For Peace. Automatycznie rodzą się pytania fanów: czy oby w pełnym składzie? Czy nie będzie to kolidować z trasą Red Hot Chili Peppers? Odpowiedź dostajemy w trymiga – tak, pojawi się cały zespół! Ekstazo trwaj!

Czas zaczął rozkosznie płynąć: sprzedaż biletów okazała się bardziej harmonijnym procesem niż można było mniemać na początku, nie było praktycznie momentów aby ich brakowało. Trudno się więc dziwić, że wsiadając do pociągu relacji Wrocław – Poznań, jak za pewne żaden ze zbliżających się do stolicy wielkopolski fanów – nie miałem powodów do zmartwień. W głowie swobodnie przewijały się obrazy podpatrzone z fanowskich nagrań na serwisie YouTube, kiedy to siedząc za fortepianem znany z działalności w formacji Radiohead wokalista – z nieopisaną gracją przemyka palcami po klawiszach i dośpiewuje ze znanym ograniczonej puli ludzi luzem tekst utworu Ingenue. Czy to nie zacna imaginacja? Wręcz magiczna! Słowo magia – śmiało mogło zostać kluczowym sformułowaniem i jej też się spodziewałem przez cały 20 lipca. No i się doczekałem…

O 8:00 rano pojawił się pierwszy lakoniczny komunikat, z którego wynikało że problemy techniczne w  kwestii zapewnienia bezpieczeństwa  przerosły organizatorów. Ja poznałem go dopiero wychodząc z hostelowego pokoju, trzy godziny później kiedy o sprawie trąbiły już wszystkie rozgłośnie radiowe w kraju. Zaaferowany udałem się pod bramę, gdzie w oryginalnym scenariuszu mieliśmy czekać cierpliwie na to aby wejść do środka. Mocno zagubieni pracownicy ochrony obiektu którzy wiedzieli tyle samo co my, polecili mi udać się z dokładnymi pytaniami do festiwalowego miasteczka. Mi się udało z tej prośby skorzystać od ręki… pewien młody mężczyzna który po angielsku tłumaczył, że przybył tutaj z Amsterdamu miał dużo cięższy orzech do zgryzienia…

Gdyby nie przyjaźnie zaprojektowany obszar – w którym można było poleżeć sobie na hamaku czy schować się w cieniu zasadzonego drzewka siedząc na wygodnej poduszce, dodatkowe cztery godziny szerzącej się dezinformacji irytowałaby bardziej. Do listy pytań dotarła nowe pozycja – czy będziemy mogli liczyć tego dnia chociaż na występy supporterów? Jak się okazało, w trudu i znojach – zgodzili się! Niestety mimo kilku torowych prób dialogu, ogłaszająca te wieści pani z laptopem – nie wyjawiła mi konkretnych powodów odwołania koncertu, wypowiadając jak mantrę hasło problemy techniczne. Cóż…

Na dumnie wiszącym na szycie budynku zegarze, który wyróżnia się reklamą jednego z banków umieszczoną pod nim – pojawiła się 20:30. Na prowizorycznie przygotowanej scenie pojawiają się członkowie Owiny Sigoma Band, bez kozery można powiedzieć, że to pierwszy sukces organizacyjny tego dnia! Dookoła zbiera się grupka ludzi, część nie koniecznie wyglądająca na fanów muzyki którzy przybyli tutaj nawet z drugiego końca kraju – ale czegóż wymagać, kiedy wstęp jest w pełni darmowy dla każdego. Jednak da się o tym zapomnieć, w rytmach chwytliwego indie rocka przemieszanego z elementami chóralnego afrykańskiego śpiewu pochodzące z gardeł dwóch czarnoskórych członków formacji, przebranych w stroje tubylców czarnego lądu. Jak by tego było mało, owy śpiew wzbogacają o grę na instrumentach pochodzących z ich rodzimych stron. Można było popieścić swoje uszy, można było energicznie tupać nogą do rytmu, można było być pod wrażeniem charyzmy jaką wykazują sympatyczni muzycy. Godzina to było za mało i połączonymi siłami doprosiliśmy się bisu. Zespół odegrał kolejne dwa kawałki i dziękując nam za zaproszenie do miasteczka zszedł ze sceny.

Kolejny rzut okiem na zegar – 21:55, a więc za pięć minut pojawić powinna się Cat Power ze swoim DJ’skim setem. Być może dzięki niezauważalnym zagięciom w czasoprzestrzeni, pięć minut przemieniło się w 58 minut… można rzecz, że wszystko powróciło do normy tego mistycznego dnia. W trakcie owego oczekiwania, na scenie pojawia się niespodziewanie prezes festiwalu – pan Michał Merczyński. Jak sam sugeruje, chce przemówić, aby nie dać rozwinąć się fałszywym wersjom tego co nastąpiło i wynagrodzić wcześniejszą dezinformację konkretnym przedstawieniem sytuacji. Po pięciu minutach przemowy, śmiało można było powiedzieć,  że dowiedzieliśmy się wielu nowych informacji z wyjątkiem tej – co było owym zagrożeniem bezpieczeństwa. Usłyszeliśmy o montowaniu sceny na początku tygodnia (po 94 dniach od ogłoszenia koncertu!? Sic!), ekspertyzach trzech specjalistów czego owocem było stanowcze powiedzenie nie, mając w pamięci tragedię zespołu Radiohead z Toronto (gdzie z racji obrażeń po zawaleniu się części sceny zginął technik Briton Scott Johnson ) i wdzięczność członków Atoms For Peace oraz ich menedżera za odwagę pana prezesa. Padły przeprosiny i obietnica, że na Cat Power na pewno będziemy bawić się dobrze. Czy oby na pewno?

Bez wątpienia był to występ różnorodny – od wiszącej w powietrzu bójki pomiędzy członkiem zespołu wokalistki (który rozgrzewając publikę kawałkami z laptopa Apple, nieprzychylnie zareagował na ochoczo wystawiany kciuk w dół i środkowy palec w centrum zebranej publiki) po samo pojawienie się głównej bohaterki (która po dobrych paru minutach zmagań ramię w ramię z ekipą techników, podarowała sobie śpiewanie na żywo) i jej interakcję z publiką (najaktywniej bawiący się ludzie, byli zapraszani na scenę gdzie mogli potańczyć i poznać Cat, a ona sama ich jak i publikę częstowała różnymi alkoholami od piwa po margeritę). W tym pełnym clubbingu i dobrej zabawy krajobrazie, zabrakło jednak źródła z którego wypływały wszelkie pochwały na jej temat z ust moich znajomych (ja jej dorobku artystycznego przed koncertem kompletnie nie znałem) czyli wcześniej wspomnianego śpiewania. Próbka co prawda pojawiła się na końcu, ale była ustawicznie przerywana przez brak zasilania w mikrofonie, co wokalistka kwitowała nieukrywaną irytacją. Koniec końców o 1:00 rano występ dobiegł końca, a scena była szykowana dla kolejnych DJ’ów. Jak też mogliśmy usłyszeć od pani przemawiającej przez mikrofon: żałujemy iż tak rarytasowy koncert jak ten Atoms For Peace się nie odbędzie, ale w końcu na 300 zaplanowanych przez ostatni miesiąc występów jeden odwołany nie jest wielką hańbą!

Czy oby na pewno? Ciekawe co na ten temat mieliby do powiedzenia wracający z niczym do swoich domów Francuzi, Niemcy czy wcześniej wspomniany Holender. Ja na wszelki wypadek, ową wpadkę skrupulatnie odnotuję w mojej pamięci i będę traktował organizatorów festiwalu jak i zarządców kompleksu Międzynarodowych Targów Poznańskich z dozą pobłażliwej obojętności. Bo kto wie czy przez nich, nie zobaczymy już więcej tej super formacji która wcale nie musi nagrać nowego materiału w przyszłości (a nawet jeśli, ruszyć w kolejną trasę po całym świecie). Jednak wszystko ma swoje dobre strony! Są wśród czytających obecni i przyszli organizatorzy festiwali? Los uśmiechnął się do was! Właśnie otrzymaliście za darmo lekcję jak nie zarządzać ważnym wydarzeniem i igrać z ludźmi! A teraz czas na uśmiech od ucha do ucha… bo chyba teraz po dwóch tygodniach to już nam wypada… w końcu pokonała nas wszystkich kratownica!


Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796
Dodaj komentarz jako pierwsza osoba!
 
Odpowiedz na komentarz
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

 

    Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Pozostaw odpowiedź 
Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796

Deprecated: Function get_magic_quotes_gpc() is deprecated in /home/yarpen92/domains/sounduniverse.pl/public_html/wp-includes/formatting.php on line 4796