Rubryki
0 razy skomentowano

ESC 2014 | #Głos Fanów

Dodany przez | 06/05/2014
Informacje
 
 

Już dzisiaj o 21:00 rusza 59. Konkurs Piosenki Eurowizji. Jak co roku fani tego wielkiego muzycznego wydarzenia zadają sobie wiele pytań i snują na nie odpowiedzi. Postanowiliśmy przepytać garstkę z nich o najważniejsze aspekty tegorocznej rywalizacji!

Swoimi przemyśleniami na poniższe tematy podzieli się z nami członkowie Stowarzyszenie Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE Polska, jak i przedstawiciel fanclubu INFE Poland oraz niezrzeszeni w żadne organizacje fani ESC. Zapraszamy więc do owocnej lektury!

1) My Słowianie / We Are Slavic | Czy to właściwy wybór? Jakie szanse ma Polska propozycja w tegorocznej stawce utworów?

Marcin Wolniak (OGAE Polska)My Słowianie/We Are Slavic nie było moją faworytką, kiedy dyskutowano o tym, kto powinien nas reprezentować w Kopenhadze. Piosenka totalnie nie odzwierciedla moich gustów muzycznych i tego, czego szukam w polskiej muzyce na co dzień (wybrałbym raczej Enej, Bednarka, Brodkę itd.). Jednak idąc tropem tego, że reprezentant powinien być wyznacznikiem tego, co jest rzeczywiście popularne w danym kraju, to trzeba przyznać, że Donatan i Cleo odnieśli ogromny sukces komercyjny, ich piosenka stała się najpopularniejszą piosenką sezonu. Z tego względu uważam, że to dobry wybór. Lepiej dla samego konkursu, jeśli Polacy będą kojarzyć naszego reprezentanta, znać ten utwór niż jeśli po raz kolejny reprezentowałby nas jakiś no-name, jak Tul czy Mroziński. Trzymam kciuki za powodzenie polskiej reprezentacji, ale patrząc realistycznie, będę uważał za duży sukces, jeśli wejdziemy do finału.

Alicja KrompiewskaMoje odczucia są zdecydowanie mieszane. Patrząc na polski rynek muzyczny – w mojej opinii nie ma zbyt dużego wyboru co do piosenki eurowizyjnej. Liczyłam na Bałkanicę, lecz My Słowianie są również utrzymane w wesołym i skocznym rytmie. Uważam to za jeden z pozytywów tegoż wyboru. Minusem jest niewątpliwa niezrozumiałość śpiewanego tekstu – tak wiem, po polsku i tak by nikt nie zrozumiał, ale przecież pół Europy zna angielski – a tego języka też się nie da zrozumieć w wydaniu Cleo. Życzę im jak najlepiej na Eurowizji i trzymam kciuki, aby nie zrobili z naszego kraju jeszcze większego grajdołka, niż do tej pory.

Mariusz Wadowski (OGAE Polska)Uważam, że wybór My Słowianie/We Are Slavic jest najlepszym, co możemy aktualnie pokazać. Nowoczesny bit z elementami tradycyjnej folkowej muzyki to coś, czego zupełnie nie możemy się wstydzić! Wybór ten zrobi również dobry PR Eurowizji w Polsce. W końcu po raz pierwszy od 2007 roku wysyłamy kogoś, kto jest w Polsce rozpoznawalny i przy tym wysyłamy utwór, który jest absolutnym hitem! Niestety, jestem dość sceptyczny, jeśli chodzi o szanse tego utworu w konkursie. Trafiliśmy do bardzo nieprzewidywalnego półfinału, w którym właściwie wszystko może się zdarzyć – możemy skończyć w TOP 3, a możemy na pechowym 11. miejscu. Ja obstaję przy tej drugiej opcji, choć chętnie miło bym się zaskoczył. Jeśli utwór ten wszedłby do finału, uważam, że nie osiągnąłby więcej niż 20. pozycji. W tym roku poziom Eurowizji jest dość wysoki a my niestety jesteśmy jednym z tych państw w tym roku, który nieco poziom zaniża.

Ignacy Sroka (OGAE Polska)Powiem krótko i zwięźle. Od czasu, kiedy pojawił się pomysł wysłania ich na Eurowizje…. krzyknąłem TAK!! Jest wspaniale. Jest to już nasza siedemnasta piosenka. 17 to mój szczęśliwy numerek, więc mam nadzieję, że równie szczęśliwy będzie na Eurowizji w tym roku. Do tej pory jesteśmy w czołówce ilości wyświetleń prób eurowizyjnych na YouTube. To chyba o czymś świadczy. Nasza piosenka jest niesamowicie oryginalna, wpadająca w ucho. Uśmiechnięta rewelacyjna Cleo bez Donatana da czadu. Jestem o tym przekonany. Moim zdaniem awans będzie. W finale? A to już zagadka. Jeśli Polska wygra, będzie to najlepszy dzień mojego życia!! Może się doczekam. I can’t wait”.

Aleksandra Wąsek (OGAE Polska)Od początku byłam zwolenniczką wysłania tej piosenki na Konkurs Piosenki Eurowizji, uważam, że to świetna kompozycja, po pierwsze nowoczesna, a po drugie zawiera folkowe wstawki, które w konkursowych propozycjach powinny się pojawiać jak najczęściej. Uważam tylko, że sami reprezentanci powinni się trochę bardziej zainteresować przygotowaniami do występu. Jeśli chodzi o szanse na awans, oceniam je jako wysokie. W finale Słowianie powinni uplasować się w okolicy 15. pozycji.

Bartłomiej Chodyna (INFE Poland)W momencie, kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze plotki i domysły o Donatanie i Cleo, nie byłem tym zachwycony. Od początku uważam, że piosenka odniosła sukces tylko ze względu na swoje parodystyczne przesłanie. Jednak po czasie przekonałem się, że decyzja może się opłacić. Na wielu międzynarodowych grupach dyskusyjnych Polska jest oceniana jako świetna propozycja, albo nie przypada do gustu. Ryzykujemy ogromnie. Obawiam się, że jeśli nie wejdziemy do finału, Eurowizja w Polsce może być na stałe pominięta. Z drugiej strony, takie ryzykowne piosenki potrafią odnieść sukces w konkursie. Warto przypomnieć przykład zeszłorocznej Rumunii. Uważam, że awans z drugiego półfinału dla naszej reprezentacji, mimo wszystko nie będzie problemem. Oryginalność musi zostać zauważona. W ewentualnym finale, w który bardzo mocno wierze, myślę, że będziemy koło 10.-15. miejsca. Oczywiście mam nadzieję na wyższą pozycję.

Kamila Sobczyk | Kiedy pojawiły się pierwsze spekulacje nt. tego, że My Słowianie mogą jechać na Eurowizję, szczerze powiedziawszy nie byłam zbyt zadowolona. Nie dlatego, że nie lubię tej piosenki, bo jest wręcz przeciwnie – jest świetna, ale uważałam, że to nieeurowizyjna propozycja. Jednak kiedy już oficjalnie potwierdzono, ze C&D jadą, no to nie pozostało mi nic innego, jak wspierać ich z całego serca i teraz naprawdę czuję, że to nasz najlepszy możliwy wybór. Jeśli chodzi o ich szanse: w półfinale powinniśmy być w pierwszej piątce, a idąc dalej, w finale liczę na TOP 15. Aczkolwiek patrząc na nasze wcześniejsze dokonania: awans do finału będzie już dużym sukcesem.

Szymon Stellmaszyk (OGAE Polska | Let’s talk about ESC) | Na korzyść Polski przemawia mała ilość uczestników w naszym półfinale, wyróżnienie się na tle innych uczestników stylistyką oraz duża ilość państw głosujących z pokaźną liczbą Polonii (Norwegia, UK, Niemcy, Irlandia, Litwa), co może dać wysokie miejsce w televotingu, ale pamiętajmy, że np. bardzo niskie noty jury mogą sprawić, że nie dostaniemy z konkretnego kraju żadnych punktów w aktualnym systemie. Zatem interesujący, kolorowy występ z dobrym wokalem opłaci się.

Emil Kolasiński (OGAE Polska) | Osobiście nie lubię polskiej propozycji i uważam, że nie powinna awansować do finału, gdyż może w nim zająć miejsce piosenki, która bardziej zasługuje na awans.

Kamil Nadbrzeski (OGAE Polska)Przyznam, że na samym początku, nim jeszcze było wiadomo, że Donatan i Cleo pojadą na Eurowizję, nie do końca przemawiała do mnie ta piosenka (nie wspominając o teledysku). Jednak z biegiem czasu ustosunkowałem się do porady z początku teledysku – nabrałem dystansu i zerknąłem na ten utwór przez pryzmat ironii (pytanie: czy Europa zrozumie ironię płynącą z naszego utworu? – mi się udało, jakoś do mnie trafił). Z upływem czasu utwór My Słowianie zagościł na mojej playliście. Myślę, że udział Donatana i Cleo pomoże zgromadzić odpowiednią ilość osób przed telewizorami, które być może zmienią swoje nastawienie do Eurowizji – bo jak wiadomo – u nas nie jest ono najlepsze. Jeżeli chodzi o nasze szanse w półfinale – trzeba zwrócić uwagę na fakt, że drugi półfinał nam sprzyja. Przede wszystkim – główni faworyci do zwycięstwa znajdują się w pierwszym półfinale. Szczerze liczę na głosy takich krajów, jak: Wielka Brytania, Niemcy, Irlandia, Austria, Szwajcaria, zwłaszcza, że utwór My Słowianie w większości z nich jest popularny. Na nasze szczęście składa się również ilość piosenek w półfinale, bo jest ich tylko 15. Oznacza to, że musimy pokonać maksymalnie 5 krajów, aby w finale się znaleźć. W naszym półfinale mamy również 3 murowanych kandydatów do zajęcia ostatnich miejsc, tj. Gruzję, Białoruś oraz Litwę. Oczywiście mam świadomość tego, że moje przewidywania mogą być błędne – Eurowizja nie raz zaskoczyła i myślę, że w tym roku możemy spodziewać się wielu niespodzianek. Mam jednak nadzieję, że największą i pozytywną niespodzianką będzie nasz awans do finału! Tego nam życzę! Jeżeli uda się wejść do finału, trudno jest przewidzieć, jak nam w nim pójdzie. Tam może zdarzyć się wszystko. Oczywiście czuję, że będzie dobrze i powalczymy o wysokie miejsce, może nie TOP10, ale bardziej 15-20.

2) Faworyci | Które kraje wysłały najlepsze propozycje? Jakie mają one szanse w ostatecznej rozgrywce o zwycięstwo?

Kamil Nadbrzeski (OGAE Polska)Armenia – takiego utworu na Eurowizji jeszcze nie było. Prosta, piękna, zawierająca ciekawe rozwiązania muzyczne. Wokal Arama MP3 jest bardzo dobry. Wszystko to oraz przesłanie utworu sprawia, że jest to mój osobisty faworyt. Jednak piosenka ta nie jest dla każdego i może otrzeć się o wygraną. Czas pokaże. Holandia – czysty i piękny spokój. Ta piosenka sprawia, że czas się zatrzymuje – jej tytuł Calm After The Storm jest bardzo adekwatny do treści. Uzupełniające się głosy Ilse oraz Waylona sprawiają, że ta piosenka zasługuje na dobrą lokatę. Wielka BrytaniaPower To The People od razu wpada do głowy i na długo w niej pozostaje. Może stać się również hymnem tej Eurowizji – przez samo przesłanie. Na pochwałę zasługuje również telewizja BBC, która zmieniła swój tok myślenia i wróciła na prawidłowe tory, od czasu Jade Ewen!.

Emil Kolasiński (OGAE Polska) | Moim faworytem do zwycięstwa jest Sanna Nielsen ze Szwecji. Po pierwsze, uwielbiam ballady a Undo to piękna i nastrojowa ballada, a po drugie, już od kilku lat jestem wielkim fanem Sanny. Uważam również, że Sanna ma realne szanse na zajęcie pierwszego miejsca i tego jej życzę.

Bartłomiej Chodyna (INFE Poland)Piosenka Wielkiej Brytanii to mój główny faworyt w tym roku. Od pierwszego wrażenia zachwyciła mnie. Świetny wokal, bardzo dużo emocji, świetne przesłanie piosenki. Mam nadzieję, że to Molly będzie tegoroczną laureatką. Trzymam również kciuki za Armenię – która jest faworyzowana przez fanów konkursu. Piosenka nietuzinkowa, ma wielką szanse, aby się wyróżnić. Wokalista ma chyba najlepszy męski głos w całej tegorocznej edycji. Moją sympatię zdobyła także piosenka Azerbejdżanu. Podobnie jak w przypadku Wielkiej Brytanii najbardziej w piosence zachwycające jest jej przesłanie. Kolejną piosenką, za którą trzymam kciuki, jest Same Heart z Izraela. Innowacyjna piosenka, coś, co rzadko pojawia się w konkursie, szybko wpada w ucho. Mam nadzieję, że będzie sukces tej piosenki. Na koniec warto wyróżnić jeszcze Węgry. Ta piosenka też wyłamuje się ze standardów eurowizyjnych, jest ciekawa i rytmiczna.

Szymon Stellmaszyk (OGAE Polska | Let’s talk about ESC)Moi faworyci to takie piosenki, do których wracam. Do wielu nie wracam. Lubię Azerbejdżan, Armenię, Austrię ze względu na klimat tych utworów. Holandię, Wielką Brytanię i Szwecję, bo są świetnie wyprodukowane. Te wszystkie piosenki to również dobre propozycje. Ostatnio najczęściej wracam jednak do… Grecji. Daje mi pozytywnej energii. Większość z nich, z wyjątkiem Holandii, ma szanse na wysokie miejsca, ale powtarzam – poczekajmy na wykonania piosenek na żywo, kolejność w finale. Fakt, że każdy juror podda swój wynik pod osąd opinii publicznej może spowodować bardzo ciekawy efekt. Dlatego liczę na dowartościowanie jakościowych propozycji.

Kamila SobczykMoje ulubione piosenki, nie licząc oczywiście Polski, która jest dla mnie ponad wszelką konkurencją, to Włochy, Francja i Austria. Absolutnie je ubóstwiam. Trzy piosenki zupełnie od siebie różne, ale każda piękna na swój sposób, aczkolwiek nie wiem, czy o Francji można powiedzieć piękna. Emma Marrone kupiła mnie głosem pełnym gwoździ, niesamowitą charyzmą (trochę nawet się z nią uosabiam – świruska, taka jak ja), poza tym włoski to najbardziej melodyjny język świata, Francuzi natomiast urzekli mnie energią, to taka piosenka, przy której nie da się usiedzieć spokojnie. Austria – absolutnie magnetyczna (nie wiem, czy jest takie słowo ) i przyciągająca Conchita, moja osobowość eurowizyjna numer jeden, ma w sobie coś, czego nie potrafię określić, a co wzbudza u mnie megasympatię względem niej. Poza tym fajna jest też Grecja, typowa piosenka do potańczenia.

Maciej Błażewicz (OGAE Polska | Redaktor Naczelny eurowizja.org)Izrael – silna kompozycja i świetnie zaśpiewana, Austria – niesamowita charyzma wokalistki i mocny wokal, Grecja – świetne rytmy, prawdziwy potencjał na wysoką lokatę.

Aleksandra Wąsek (OGAE Polska)Jest pięć piosenek, które naprawdę lubię, z czego jedna ma realne szanse na zwycięstwo: Children Of The Universe z Wielkiej Brytanii. Reprezentantka Wysp urzekła mnie swoim wykonaniem na żywo, poza tym świetnie dobrano chórki, a wersja studyjna idealnie nadawałaby się do puszczania w radiach, chociażby polskich. Trzymam kciuki za Zjednoczone Królestwo i mam nadzieję, że zorganizują przyszłoroczną Eurowizję. Moi pozostali faworyci to: Grecja, Macedonia, Francja i, o dziwo, Rosja (zazwyczaj nie przepadam za piosenkami z tego kraju), jednak uważam, że żadne z nich nie sięgnie po Grand Prix. Te piosenki dla mnie ucieleśniają to, co w konkursie uważam za najlepsze.

Marcin Wolniak (OGAE Polska)Moi tegoroczni faworyci to zdecydowanie 3 kraje: Holandia, UK i Azerbejdżan. Najbardziej podoba mi się propozycja Holenderska – piękny duet, bardzo wdzięczna, a przede wszystkim na światowym poziomie piosenka. Takie piosenki, jak Calm After The Storm, mogłyby bez żadnego problemu być wykonywane podczas rozdań Grammy i osiągnąć spory sukces w Stanach. Lubię brzmienie country we współczesnej muzyce rozrywkowej. UK z kolei to bardzo hitowa, bardzo nowoczesna i uniwersalna w przesłaniu piosenka, z 3 moich faworytów ma tez w mojej opinii największe szanse na sukces w konkursie bo może po prostu porwać tłumy. Azerbejdżan z kolei ma to bardzo delikatne, klimatyczne brzmienie, z pięknym wokalem który przykuł moją uwagę. I na dodatek te orientalne instrumenty w tle, które nadają całości bardzo ciekawy charakter. Znając jednak rzeczywistość konkursu, nie sądzę żeby mogli Azerbejdżan mógł odnieść zwycięstwo.

Ignacy Sroka (OGAE Polska)Faworytów mam wielu… Co roku moi faworyci raczej przepadają z paroma wyjątkami. Jeśli chodzi o mój gust rewelacyjnych piosenek w tym roku nie zabraknie. Mam ogromną sympatię do reprezentantów Szwecji, Mołdawii, San Marino, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Izraela, Czarnogóry, Azerbejdżanu, Austrii, Włoch, Hiszpanii, Armenii i Niemiec. Więc jak widać mam wielu faworytów. Czy ktoś z nich wygra? ee co ja gadam oczywiście że Polska wygra W sumie… Eurovision Love Forever. Gdybym miał pisać o moich faworytach wyszła by niezła książka Mam wielkie nadzieje co do awansu Valentiny Monetty !! I mam wielką nadzieję że jej się wkońcu uda. W zeszłym roku zasługiwała na top3. Powodzenia.

Alicja KrompiewskaMoje propozycje na faworytów nie pokrywają się zbytnio z gustem osób  głosujących w trakcie Eurowizji. zdążyłam się przekonać o tym nie jednokrotnie, jednakże każdy ma prawo do swoich wyborów. Dla mnie numerem jeden tegorocznej Eurowizji w Danii jest reprezentant kraju wikingów (Norwegii) czyli Carl Espen. Jak to pięknie określił jeden ze znakomitych ekspertów dotyczących Eurowizji „Ta piosenka jest z kategorii: za dobre i za ambitne na Eurowizję”. Niestety to określenie idealnie pasuje do tej jakże spokojnej piosenki która może zostać nienależycie niedoceniona przez widzów. Kolejnym przyzwoitym utworem jest piosenka reprezentanta Austrii. Zdaje sobie sprawę iż to bardzo kontrowersyjny artysta lecz jego utwór i przekaz jaki ze sobą niesie zdecydowanie mnie przekonuje. Jeśli ludzi nie zrazi jego odmienność to może być na prawdę wysoko w klasyfikacji. Ciekawą propozycje przedstawia reprezentantka Macedonii. To The Sky mimo iż jest utrzymany we współczesnych klimatach, za którymi osobiście nie przepadam, wpada w ucho i ufam iż zajmie miejsce w pierwszej 10. San Marino jest ostatnim z moich ulubionych teamów. Maybe podobnie do Silent Storm jest baśniową ballada w której można się zatracić w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Mariusz Wadowski (OGAE Polska)W tym roku mam paru zdecydowanych faworytów choć ich szanse oceniam różnie. Armenia – Świetne przejście z ballady do części dubstepowej. Genialna budowa napięcia. Myślę, że miejsce w okolicy TOP 5 jest bardzo możliwe Austria – Uwielbiam ten utwór! Nie chodzi już tu o samą kontrowersyjność Conchity a o Bondowskie brzmienie,które uwielbiam. Niestety już tutaj z pozycją może być gorzej – przez nie głosowanie krajów wschodnich na ten utwór, Austria moim zdaniem zajmie miejsce w granicy 15. Choć finał będzie bez problemu. Azerbejdżan – Lekko jazzowe klimaty. Bardzo klimatyczny kawałek,który urzeka melodią, pięknym głosem wokalistki oraz dudukiem. U widzów zbyt wiele nie zawojuje, ale uważam,iż u jury utwór ten po prostu zmiecie konkurencję. Francja – Mój absolutny faworyt w tym roku! Imprezowy kawałek z wielką dawką humoru i dystansu do siebie. Również zrobiony z ogromnym pomysłem! Strasznie wpada w ucho, a gdy już wejdzie do głowy to tak szybko z niej nie wychodzi. Tutaj jest sytuacja odwrotna – widzowie ten utwór pokochają, lecz jurorzy go zniszczą.

3) Antypropozycje | Które kawałki należą w tym roku do najgorszych? Nie wnoszą niczego wartościowego i powielają utarte schematy?

Kamila Sobczyk | Armenia – nie rozumiem fenomenu, nic mnie w tej piosence nie pociąga, Hiszpania – nuda, nuda, nuda, nieudana próba naśladowania Pastory Soler (swoją drogą Quedte conmigo to wg mnie najlepsza piosenka eurowizyjna ever). Jednak najgorszą piosenką dla mnie jest propozycja z Litwy. Coś okropnego! żadnego ładu i składu, nic się tam nie trzyma kupy, jednym słowem: masakra.

Szymon Stellmaszyk (OGAE Polska | Let’s talk about ESC) | Nie lubię różnych propozycji, np. właśnie wspomnianych kalek (jak Francja, w której słyszę ewidentną inspirację Stromae – nie wiem na ile są naturalni w tym co robią), jakiś wstecznych ruchów w muzyce (typu Gruzja, Portugalia, która sama siebie krzywdzi wysyłając to, co wysłała, czy Łotwa) oraz przesadzonego patosu (Belgia) i zwykłych lub mdłych propozycji (typu Słowenia). Na tej liście są jednak takie, które mogą zyskać jednak przychylność publiczności, czy jury ze względu na inne cechy.

Mariusz Wadowski (OGAE Polska) | Jest parę utworów, które są dla mnie kompletnie niepotrzebne w stawce. Łotwa – Nie potrafię się przekonać do tego utworu. Na siłę radosna, z durnym tekstem piosenka, która zostanie bardziej wyśmiana przez „cep cep cep” niżeli zapamiętana. Portugalia – Typowa wakacyjna piosenka, która wnosi do konkursu po prostu sporą dawkę kiczu. Brzmi strasznie tandetnie. Belgia – Pomimo pięknego instrumentala tej piosenki, Axel i tekst tego utworu są po prostu do bólu mdłe. Temat utworu (Matka) jest strasznie oklepany i jak dla mnie jest to zrobione tylko pod dobry rezultat, który Belgia oczywiście osiągnie.

Marcin Wolniak (OGAE Polska)Jeśli chodzi o piosenkę powielającą schematy i anty propozycje to dla mnie Dania jest totalnym powieleniem. Nie znoszę kopiowania 1:1 stylów, dźwięków, bezpośredniego odwzorowania innych wykonawców. Jeśli obejrzymy kilka występów Bruno Marsa i tegoroczną duńską piosenkę to chyba nie mamy żadnych złudzeń. Słabsza i bardziej cliche kopia i tyle. Za najbardziej tandetne i kiczowate uważam piosenki z Białorusi i Portugalii i tu już nawet komentarz jest zbędny. Nieporozumieniem pod względem kompozycji jest dla mnie piosenka z Gruzji. Natomiast piosenki z Litwy, Mołdawii czy Słowenii są dla mnie po prostu nudne i nijakie.

Bartłomiej Chodyna (INFE Poland)Pomimo tego, że w tym roku jest duża ilość piosenek z wyższej półki, niestety są także piosenki które psują jakość konkursu. Niestety, z wielką przykrością muszę wyróżnić tu jeden z moich ulubionych eurowizyjnych państw jakich jest Francja. Panowie z zespołu TWIN TWIN zrobili kopie piosenki Papaoutai (która z resztą bardzo lubię) osadzili to w kiczowatej aranżacji, wyszła z tego piosenka, która nie osiągnie sukcesu w finale konkursu. Islandia to również jeden z tych państw które na Eurowizji bardzo lubię, ale w tym roku niezwykle mnie zawiodła. Tegoroczne preselekcje Islandii były nieciekawe, a nie były takie od lat. Jedyna piosenka, która zasługiwała na uwagę Amor nie weszła nawet do narodowego finału. Pollapönk występuje z kiczowatą piosenką, raczej przekrzyczaną nie zaśpiewaną. Łotwa to kraj który od lat nie może awansować do finału Eurowizji. W tym roku także nie wróżę im finału. Może jest lekka i przyjemna ale zaśpiewana irytującym głosem, nieciekawym dla ucha. Białoruś to niestety kolejna kopia na tej Eurowizji. Tym razem mamy do czynienia z Robinem Thickie. Podobieństwo można dostrzec w image’u wokalisty, teledysku a także w samej stylistyce piosenki. Niestety ta próba kopii nie wyszła dobrze. Piosenka jest wtórna, nudna, nie zasługuje na finał konkursu.

Aleksandra Wąsek (OGAE Polska)Jak dla mnie w tym roku mamy trzy piosenki które w konkursie znaleźć się nie powinny. Pierwsza z nich to propozycja Gruzińska: Three Minutes To Earth. W tym utworze nie ma żadnego ładu i składu, pojedyncze fragmenty różnych wydawałoby się kompozycji wrzucone do jednego worka, a do tego mocno trącące myszką. Co gorsza, sądząc po teledysku, prezentacja na scenie również będzie fatalna. Mam nadzieję że Gruzini skończą w tym roku na ostatnim miejscu z zerowym dorobkiem punktowym. Drugim koszmarkiem jest dla mnie Białoruś. Piosenka Cheesecake, mimo że dużo lepiej skomponowana od gruzińskiej, strasznie mnie irytuje, nie przepadam za tego typu muzyką, bazującą na najtańszym jazzie. Trzecim nieporozumieniem jest dla mnie trzecia z rzędu piosenka Valentiny Monnety reprezentującej San Marino. Maybe jest najsłabszą jej propozycją do tej pory, brzmi jak rodem z lat 70-tych.

Kamil Nadbrzeski (OGAE Polska)Rumunia – wtórne i nudne do bólu. Niestety, trzeba się nastawić na awans tego kraju, bo odkąd wprowadzono półfinały, Rumunia zawsze wchodzi do finału, a w nim zajmuje (za) wysokie lokaty. Diaspora rumuńska nie pozwoli na to, aby Paula i Ovi z naprawdę słabym i miałkim utworem pozostali w półfinale. Łotwa – Nie będę się tutaj rozpisywał. Piosenka idealnie nadająca się na zlot joke entry lub hymn Pcimia Dolnego – tragedia w najczystszej postaci. Gruzja – Nie jestem w stanie skupić się na niczym. Nie odmówię wokalu Mariko, natomiast sam utwór jest dla mnie pisany na kolanie, zlepek kilku utworów, gdzie całość składa się w niesmaczny żart, a nie piosenkę. Żeby się nie rozpisywać – Francja, Malta, Szwajcaria oraz Portugalia – te piosenki także znajdują się na końcu mojej osobistej listy.

Alicja KrompiewskaLista moich anty propozycji jest niestety dłuższa niż lista moich faworytów. Nie zagłębiając się zbytnio  w mój muzyczny gust pozwolę sobie wymienić  4 najgorsze propozycje tegorocznej Eurowizji.  Nombre un – Francja. Piosenka kompletnie o niczym, a raczej o czymś o czym nie mam ochoty słuchać akurat w propozycji Eurowizyjnej. Bardziej irytującego refrenu moje uszy nie słyszały. Numeris du – Litwa. Attention to bardzo dobry tytuł. Ostrzega o tym aby wyłączyć głos w komputerze/telewizorze/ uszach! Podczas słuchania tej piosenki niestety nie przychodzi mi nic konstruktywnego do głowy. I myślę ze nawet po miesiącu rozbratu z panią Vililililililija i tak nic mądrego nie wymyśle bo nie nie da. Numărul trei – Rumunia. Jeśli to jest Miracle to ja już więcej cudów stanowczo nie pożądam. Nic nie wnosi do muzyki a raczej ją uszczupla o tak często wyśpiewywana, magię. Końcówka piosenki gdzie niejaka Paula próbuje pokazać nam swoje walory głosowe zdecydowanie bardziej przypomina pisk koguta niż wielooktawowy głos. Hомер чотири – Ukraina. Mariya nadawała by się idealnie na stopera zawodów biegowych niż na gwiazdę estradowa. Ewentualnie mogła by zwisnąć na ścianie jako upiorny zegar z kukułką. Więcej pozytywów nie widzę”.

Maciej Błażewicz (OGAE Polska | Redaktor Naczelny eurowizja.org)Szwecja – mało oryginalne połączenie wszystkiego, co już gdzieś było, Norwegia – zwykła ballada, nieciekawy wokalista, Finlandia – nudne i nijakie”.

4) Subiektywne Top 10 | Jak wygląda czołówka piosenek według twojego gustu?

Marcin Wolniak (OGAE Polska)1. Holandia, 2. Wielka Brytania, 3. Azerbejdżan, 4. Wegry, 5. Austria, 6. Niemcy, 7. Malta, 8. Izrael, 9. Armenia, 10. Norwegia.

Alicja Krompiewska1. Norwegia, 2. Austria, 3. Macedonia, 4. San Marino, 5. Polska, 6. Malta, 7. Czarnogóra, 8. Szwajcaria, 9. Holandia, 10. Łotwa.

Bartłomiej Chodyna (INFE Polska) 1. Wielka Brytania, 2. Armenia, 3. Izrael, 4. Grecja, 5. Azerbejdżan, 6. Austria, 7. Włochy, 8. Węgry, 9. Hiszpania, 10. Irlandia.

Aleksandra Wąsek (OGAE Polska)1. Wielka Brytania , 2. Szwecja, 3. Armenia, 4. Austria, 5. Izrael, 6. Węgry, 7. Włochy, 8. Hiszpania , 9. Norwegia, 10. Irlandia.

Kamila Sobczyk 1. Włochy, 2. Francja, 3. Austria, 4.Grecja, 5. Macedonia, 6. Finlandia, 7. Białoruś, 8. Portugalia, 9. Islandia, 10. Irlandia.

Mariusz Wadowski (OGAE Polska) | 1. Francja, 2. Austria, 3. Armenia, 4. Azerbejdżan, 5. Szwajcaria, 6. Węgry, 7. Estonia, 8. Czarnogóra, 9. Wielka Brytania, 10. Rosja.

Ignacy Sroka (OGAE Polska) 1. Szwecja, 2. Mołdawia, 3. Polska, 4. San Marino, 5. Wielka Brytania, 6. Czarnogóra, 7. Izrael, 8. Norwegia, 9. Austria, 10. Azerbejdżan.

Emil Kolasiński (OGAE Polska) 1. Szwecja, 2. Izrael, 3. Ukraina, 4. Białoruś, 5. Holandia, 6. Włochy, 7. Macedonia, 8. Węgry, 9. Wielka Brytania, 10. Hiszpania.

Kamil Nadbrzeski (OGAE Polska) 1. Armenia, 2. Niemcy, 3. Wielka Brytania, 4. Izrael, 5. Holandia , 6. Austria, 7. Włochy, 8. Grecja, 9. Macedonia, 10. Irlandia.