Rubryki
0 razy skomentowano

Eksperymenty z Danią

Dodany przez | 15/07/2014
Informacje
 
 

Pomimo mroźnych zim i długich nocy w krajach skandynawskich, muzyka ze Szwecji, Norwegii czy Danii skutecznie rozgrzewa serca koneserów muzyki każdego gatunku.

W poprzednim felietonie przedstawiłam zaledwie niewielki wycinek szwedzkiej sceny muzycznej. Szwecja to niekwestionowana królowa Skandynawii pod względem bogactwa i różnorodności muzyki, znanej również szerszej europejskiej publice. Dania i Norwegia jednak nie pozostają w tyle – może lato jest tam chłodniejsze (choć zaledwie o 1 stopień Celsjusza), a każdy z tych krajów odniósł o dwa zwycięstwa mniej na Eurowizji niż Szwecja, ale jeśli już sięgniecie po albumy tamtejszych gwiazd, zapewniam, że trudno będzie wypuścić je z rąk.

Kolejny przystanek na naszej muzycznej wycieczce to Kopenhaga – właśnie to miasto co roku gości jeden z największych festiwali rockowych w Europie – Roskilde Festiwal. Tam też odbył się tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizja oraz stamtąd pochodzą jedne z najbardziej obiecujących artystek młodego pokolenia. Dania to zagłębie muzyki nowoczesnej i eksperymentalnej – w energetycznych piosenkach MØ, Fallulah czy Oh Land elektronika przeplata się z rozmaitymi instrumentami, zaś same artystki przebojami wdarły się na europejskie listy przebojów.

No Mythologies To Follow, debiutancki album dwudziestosześcioletniej MØ, został wydany niecałe pół roku temu i gościł przez 18 tygodni zarówno na duńskich, jak i brytyjskich listach przebojów. Godne polecenia są takie single artystki, jak Pilgrim oraz XXX 88, wydane w 2013 roku oraz piosenka I Don’t Wanna Dance. Muzykę Karen Marie Ørsted trudno sklasyfikować, chociaż porównuje się ją do Grimes, Jessie Ware czy Twin Shadow. Jej piosenki to mieszanka elektroniki, popu, soulu i R&B, zaœ impulsem, który skłonił ją niegdyś do tworzenia muzyki, był zespół Spice Girls.

Please enter the url to a YouTube video.

Maria Apetri, występująca pod pseudonimem Fallulah, to jedna z moich ulubionych (nie tylko duńskich) artystek. Tworzy niezwykle energetyczną muzykę, pełną bałkańskich dźwięków. Inspiracje Fallulah nie są przypadkowe – jej ojciec pochodzi z Rumunii, zaś większość dzieciństwa artystka spędziła, tańcząc w zespole muzycznym bałkańskie tańce ludowe. Występowała głównie na Bałkanach oraz w Europie Wschodniej i może dlatego jej muzyka aż kipi bogactwem instrumentów i dźwięków charakterystycznych dla tej części Europy. Fallulah miała kontynuować swoją karierę taneczną w Broadway Dance Center w Nowym Jorku, ale (na szczęście) postanowiła wrócić do ojczyzny i skupić się na tworzeniu muzyki. Oba albumy Fallulah, The Black Cat Neighbourhood oraz Escapism, uplasowały się w czołówce list przebojów w Danii, zaś piosenka Out Of It przez długi czas nie schodziła z czołówki. Artystkę porównuje się do takich gwiazd jak Florence and The Machine, Marina and The Diamonds czy Bat For Lashes – to chyba wystarczająca zachęta, aby sięgnąć po jej muzykę. Moje serce podbiły takie piosenki jak Bridges, Only Human, Graveyard of Love czy Mares.

Zanurzając się w świat duńskiej muzyki, nie sposób nie trafić na dwie wizytówki tego kraju: Agnes Obel oraz Oh Land. Obie artystki odwiedziły w ciągu ostatniego roku nasz kraj. Muszę przyznać, że ich koncerty były jednymi z najlepszych, jakie miałam okazję zobaczyć. Oh Land to prawdziwy wulkan energii – artystka nieszablonowa i pozytywnie zakręcona. Jej muzyka to ciągłe eksperymenty z instrumentami i przecieranie szlaków. Trudno ją zaszufladkować – jej druga płyta Oh Land była jak dotąd największym komercyjnym sukcesem (czy jest ktoś, kto nie kojarzy Sun Of A Gun…?), jednak pozostałe płyty są bardzo różnorodne. Niektóre piosenki zahaczają o rap (The Boxer), inne doskonale nadawałyby się do popowych stacji radiowych (White Nights), niektóre zaś to mieszanka elektroniki i dźwięków przywodzących na myśl filmy retro (Next Summer). Agnes Obel tworzy dużo spokojniejszą muzykę, opartą głównie na trzech instrumentach: fortepianie, wiolonczeli oraz skrzypcach. To prawdziwy balsam dla duszy, zaprawiony nutką nostalgii i niepokoju. W 2011 roku Agnes wygrała Danish Music Awards w aż pięciu kategoriach, zaś jej debiutancka płyta Philharmonics święciła triumfy w Danii, Belgii, Francji oraz Holandii.

Please enter the url to a YouTube video.

Jeśli lubicie nieco mocniejsze brzmienia, oparte głównie na gitarze oraz perkusji, sięgnijcie po muzykę Mew, zespołu dość wiekowego, bo założonego prawie 20 lat temu. Artyści są porównywani m.in. do zespołu Yes, zaś ich muzyka to szeroko pojęty rock (określany przez ich samych jako pretensjonalny artystyczny rock).

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o zespole, który swoją sławę zawdzięcza telewizyjnym reklamom. W 2008 roku wykorzystano piosenkę Around The Bend zespołu The Asteroids Galaxy Tour w reklamie pewnego odtwarzacza muzycznego, zaś dwa lata później Duńczycy osiągnęli światową sławę za sprawą całkiem przyjemnej reklamy piwa (tego roku wystąpili również u nas na Heineken Music Festiwal). The Asteroids Galaxy Tour kojarzy mi się z takimi zespołami jak Lucky Soul, chociaż wikipedia określa ich muzykę mianem psychodelicznego popu i acid jazzu (cokolwiek to oznacza). Sama raczej nazwałabym ich styl po prostu popem z dużą dawką perkusji i klimatem lat 60-tych.

Szwecja to fabryka przebojów Skandynawii. Dania zasługuje na miano największego eksperymentatora. Duńska muzyka może być prawdziwym źródłem inspiracji, z którego można czerpać do woli. I chociaż wybór jest dużo bardziej ograniczony niż w przypadku Szwecji, pełno tu niespodzianek i oryginalności.

PS Poprzedni felieton, o muzyce Szwedzkiej, znajdziecie TUTAJ.