Rubryki
0 razy skomentowano

Ego gwiazdy rocka

Dodany przez | 27/11/2014
Informacje
 
 

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że życie każdego znanego muzyka (czy też w ogóle osoby publicznej) nie jest usłane różami a „sex, drugs & rock’n’roll” było (jest/będzie) dewizą wielu gwiazd, nie tylko z kręgu rocka.

Sukces często zmienia ludzi na gorsze. Kiedy zauważają, że mogą mieć wszystko, fani ich uwielbiają, każdy chwali ich talent, woda sodowa szybko uderza im do głowy. Ci właśnie często posiadają ego gwiazdy rocka, wydają masę pieniędzy na najdziwniejsze kaprysy i uważają, że świat kręci się wokół nich.

Najlepszym przykładem jest Axl Rose, wokalista Guns N’ Roses. Niesamowicie utalentowany, ale z bardzo wybujałym ego. Nieprzyjemny, zarozumiały, często wdający się w konflikt z prawem, nieszanujący fanów (często spóźniał się na występy), arogancki, bezczelny, agresywny. Częściową winę za jego zachowanie ponosi fakt, iż muzyk cierpi na zaburzenia maniakalno-depresyjne, ale nie tłumaczy to megalomanii. Jedną z przyczyn rozpadu zespołu był właśnie trudny charakter Axla, który nie potrafił pójść na kompromis, słuchać, co reszta zespołu ma do powiedzenia, i chciał za wszelką cenę przeforsować swoje pomysły, co nie podobało się np. Slashowi. Axl zacząć rządzić zespołem, zdobył wyłączne prawo do nazwy Guns N’ Roses, pod którą nagrywa i koncertuje do dziś, tak jakby tylko on wystarczył, by zespół dalej istniał. Nie twierdzę, że tylko Axl odpowiada za rozpad zespołu, ale duża część winy leży pewnie po jego stronie. Powszechnie wiadomo też, że z tymi najbardziej utalentowanymi, jak chociażby właśnie Axl, najciężej się pracuje, co prowadzi do konfliktów i jak w tym przypadku – do rozstania z kolegami z zespołu.

Kolejny posiadacz wielkiego ego to Sebastian Bach. Nie chodzi bynajmniej o wielkiego kompozytora epoki baroku, ale o byłego wokalistę Skid Row (który został usunięty z zespołu z powodu pewnego konfliktu między nim a resztą muzyków). Oglądałam kiedyś muzyczny reality show kanału VH1 pt. Supergroup, w którym pięciu muzyków z różnych zespołów zamieszkało razem na 2 tygodnie, by napisać piosenki, które później zaprezentują publiczności podczas występu na żywo. Wokalistą tego zespołu został właśnie Sebastian Bach. Podczas oglądania można było zauważyć, że Bach, podobnie jak Axl Rose, jest bardzo utalentowanym wokalistą, ale też zarozumiałym, zapatrzonym w siebie i lubiącym być w centrum uwagi osobnikiem. Wydawał się jednak dużo mniej antypatyczny niż Axl. Zdecydowanie jednak ma o sobie dość wysokie mniemanie (wystarczy pooglądać jego teledyski).

Także Scott Weiland (Stone Temple Pilots, Velvet Revolver) i Chris Martin (Coldplay) nie są podobno najskromniejszymi osobami. Ten pierwszy został wyrzucony z dwóch zespołów i mało prawdopodobne, by nie było w tym jego winy.

Ego gwiazdy rocka to oczywiście pewna przenośnia, bo nie tylko gwiazdy rocka mają wybujałe ego. Mariah Carey, Christina Aguilera czy Kanye West to gwiazdy pop, które praktycznie uważają się za bogów. Ich kaprysy czy zachowanie wiele razy tego dowiodły. Niektóre gwiazdy rzeczywiście mają nie po kolei w głowie, żądając na przykład tylko M&M-sów w żółtym kolorze, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia – jeśli możemy coś mieć czy zrobić, to dlaczego nie? Wszystko jednak zależy od charakteru i osobowości danego człowieka, od tego, czy na przykład ciężko pracował na swój sukces i zdobył uznanie po wielu latach, czy już jako nastolatek zdobył sławę i pieniądze.

Talent często idzie w parze z trudnym charakterem, a jeśli dodać do tego wielki sukces i uwielbienie tłumów, mamy gotowy przepis na gwiazdę z dużym ego. Na szczęście wielu znanych muzyków pozostaje sympatycznymi, skromnymi ludźmi, dla których najważniejsi są fani i muzyka, mimo że może czasem „gwiazdorzą”. Oby tylko nie robili tego za często.

Nagłówek (fot. whywesuffer.com)