Recenzje
0 razy skomentowano

Seven

Dodany przez | 18/08/2014
Informacje
 
Gł. Gatunek
Dod. Gatunki
Wykonawcy Uczestniczący

Lisa Stansfield

Kompozytorzy / Producenci

Ian Devaney / Jerry Hey / Peter Mokran / Snowboy / Lisa Stansfield

Wytwórnia

Monkeynatra / Edel

Data Wydania

31/01/2014

Tracklista
 

1. Can't Dance 4:14
2. Why 3:08
3. So Be It 4:07
4. Stupid Heart 3:51
5. The Crown 3:39
6. Picket Fence 3:57
7. The Rain 3:53
8. Conversation 4:22
9. Carry On 4:07
10. Love Can 3:42

 

Spektakularny debiut Lisy Stansfield płytą Affection pozostaje do dzisiejszego dnia bodaj największym sukcesem artystycznym brytyjskiej wokalistki. Jednakże również i przez całą dekadę lat 90. Lisa dawała o sobie znać, podsuwając słuchaczom wręcz wysmakowane brzmieniowo, pierwszorzędne hity z najwyższej półki. Wystarczy wspomnieć takie kawałki, jak Change, All The Woman albo The Real Thing, i wszystko wiadomo. Album Seven, wydany po dość długiej fonograficznie przerwie, potwierdza bardzo duże przywiązanie artystki do własnego stylu muzycznego, czyli wybuchowej fuzji dyskretnie wyrafinowanego popu, dyskotekowego soulu i oldschoolowego funky.

Lisa Stansfield się nie zmieniła. To pierwsze wrażenie po przesłuchaniu całego albumu. O tym właśnie fakcie przekonuje nas już piosenka otwierająca to wydawnictwo. Can’t Dance to taka pigułka stylu Brytyjki. Disco lat 70. miesza się tutaj z soczystym funky i czarnym jak smoła soulem. I przy tej okazji przekonujemy się po raz kolejny o niezmiennie bardzo dużych możliwościach wokalnych Stansfield. Udany to początek płyty; i szkoda, gdyż drugiej tak samo dobrej i bezpretensjonalnej piosenki próżno szukać na krążku Seven. Choć takiemu Why trudno też coś zarzucić. Lekko wodewilowo-musicalowy klimat przypomina jak żywo piosenki z repertuaru Vaya Con Dios.

So Be It również trąci oldschoolowym soulem z lat 70., choć melodia już nie dostarcza słuchaczowi aż takiej atrakcji, jak ta z początku płyty. Stupid Heart kojarzy się z kolei z retro-songami z przełomu lat 60. i 70. Trochę Dusty Springfield, trochę Petuli Clark i wyszła z tego mikstura iście wybuchowa. The Crown zaaranżowany jest odrobinę nowocześniej, według obowiązujących kanonów R&B-soul z początku XXI wieku, choć Lisa nadała tej kompozycji swojego charakteru. Można się jednak spierać, czy utwór pasuje, czy też nie pasuje do raczej tradycyjnej całości płyty.

Picket Fence z kolei kojarzy się odrobinę ze słynnym Change – tu nachodzi mnie myśl, że klimat krążka Real Love z 1991 roku również przedostał się do niektórych fragmentów z Seven. I choć radio woli grać przeboje Stansfield z debiutanckiej płyty z 1989 roku (Affection), na czele z All Around The World, to jednak z perspektywy czasu wydawać się może, iż tak naprawdę dopiero później narodziła się ta bardziej ambitna Lisa Stansfield. O tym przypomina nam nośny Carry On, kojarzący się z hitami Diany Ross.

Najlepsze postanowiłem zostawić sobie na koniec. W finałowym Love Can artystka serwuje nam smakowite, mocne funky znów w klimacie lat 70., niemalże w stylu soulowo-dyskotekowego tuza, Barry White’a. I tak kończy się ta całkiem przyzwoita płyta; co prawda bez niespodzianek, a skierowana raczej do dojrzałego słuchacza od trzydziestki wzwyż.

Plusy

- bardzo dobre śpiewanie
- muzykalność Lisy Stansfield
- lekkie melodie

Minusy

- brak zaskoczenia, przewidywalność

Ocena recenzenta
Nota
6.3

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota

Ocena została już oddana