Recenzje
0 razy skomentowano

Post Pop Depression

Dodany przez | 04/05/2016
Informacje
 
Gł. Gatunek
Wykonawcy Uczestniczący

Iggy Pop, Josh Homme, Dean Fertita, Matt Helders

Kompozytorzy / Producenci

Josh Homme

Wytwórnia

Loma Vista

Data Wydania

18/03/2016

Tracklista
 

1. Break into Your Heart (3:54)
2. Gardenia (4:14)
3. American Valhalla (4:38)
4. In the Lobby (4:14)
5. Sunday (6:06)
6. Vulture (3:15)
7. German Days (4:47)
8. Chocolate Drops (3:58)
9. Paraguay (6:25)

 

Kiedy usłyszałam o współpracy Iggy’ego Popa z Joshem Home, przypomniała mi się kolaboracja Metalliki i Lou Reeda, której owoc nie zebrał zbyt dobrych recenzji. Można by było pomyśleć, że ze współpracy muzyków, których dzieli pokolenie nie wyjdzie nic dobrego. W przypadku Iggy’ego Popa i Josha Homme stało się jednak inaczej – tej płycie nie można nic zarzucić.

Iggy Pop: ikona punk rocka, muzyk nieprzewidywalny na scenie, jeden z największych prowokatorów w muzyce, choć już niemłody, to wciąż pełen energii i pomysłów na nowe utwory. Jego najnowsze dziecko, płyta Post Pop Depression, ukazała się w marcu. Jest wyjątkowa, gdyż nagrana wspólnie z dużo młodszymi muzykami – Joshem Homme, Deanem Fertita (obaj z Queens of the Stone Age) oraz Mattem Heldersem (Arctic Monkeys).

Dwie najważniejsze płyty Iggy’ego Popa, The Idiot i Lust for Life zostały nagrane w latach 70., ale żaden z jego kilkunastu kolejnych albumów nie odniósł już podobnego sukcesu. To jednak nie zrażało muzyka – nagrywał kolejne krążki i zawsze było komu ich słuchać.

W Post Pop Depression już od pierwszego utworu czuć, że Iggy wraca do korzeni, czyli do lat. 70., których klimat jest na płycie niezwykle silny. Nawet osoba średnio zaznajomiona z jego muzyką, od razu pozna z kim ma do czynienia. Artysta nie sili się tu ani na nowoczesność, ani nie serwuje nam „odgrzewanego kotleta”. Zapewne jest to zasługą obecności wspomnianych młodszych muzyków. Fani Josha Homme z pewnością rozpoznają jego styl, który jednak nie jest na tyle nachalny, żeby zaćmić styl Iggy’ego. Muzycy dopełniają się nawzajem i dzięki temu każdy – młodszy i starszy – może znaleźć na tej płycie coś dla siebie.

Pierwszy utwór (Break Into Your Heart) z wpadającym w ucho refrenem, jakby żywcem wyciągnięty z najlepszych lat Iggy’ego, podszyty gitarami Josha Homme, zostaje w pamięci na długo. Kolejny utwór, Gardenia, został wybrany na singiel i obok poprzedniego jest jednym z bardziej przebojowych utworów. Następną kompozycją, która zasługuje na uwagę, jest gitarowy In The Lobby.

Płyta jest dość prosta, bez udziwnień, dominuje “brudne” garażowe brzmienie, utwory są w większości powolne i posępne, melancholijne i melodyjne. To muzyka, która raczej uspokaja, dlatego powinna się spodobać fanom rocka chcącym posłuchać czegoś spokojniejszego, ale niezbyt „cukierkowego”.

Album nie był zbytnio promowany, a jego powstanie nie było wymuszone i pewnie dlatego brzmi on tak świeżo i naturalnie. Nie słuchać silenia się na oryginalność – muzycy nagrali po prostu to, co im się podobało i mimochodem wyszła im jedna z ciekawszych rockowych płyt, jakie ukazały się w tym roku.

Plusy

-dobre połączenie nowoczesności z klasyką muzyki rockowej

Minusy

-pod koniec robi się monotonnie

Ocena recenzenta
Nota
7.7

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota

Ocena została już oddana