Recenzje
0 razy skomentowano

Podróż Zwana Życiem

Dodany przez | 31/03/2015
Informacje
 
Gł. Gatunek
Dod. Gatunki
Wykonawcy Uczestniczący

Adam Ostrowski (O.S.T.R.) / Killing Skills / Sacha Vee / Cadillac Dale

Kompozytorzy / Producenci

Killing Skills / ScoleX

Wytwórnia

Asfalt Records

Data Wydania

23/02/2015

Tracklista
 

1. Prolog (produkcja: Killing Skills, ScoleX, gościnnie: Sacha Vee) (5:13)
2. Nowy dzień (produkcja: Killing Skills) (3:36)
3. Hybryd (produkcja: Killing Skills) (3:36)
4. Wampiry Budzą Się O 12.00 (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee) (4:34)
5. Pistolet Do Skroni (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee) (3:53)
6.Podróż Zwana Życiem (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee) (4:33)
7. Kraina Karłów (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Cadillac Dale) (4:27)
8. Rise Of The Sun (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Cadillac Dale) (4:19)
9. Post Scriptum (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee, gitara basowa: Jacek Fedkowicz) (4:24)
10. Grawitacja (produkcja: Killing Skills) (5:18)
11. Nie Do Rozwiązania (produkcja: Killing Skills) (3:39)
12. Ja Ty My Wy Oni (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee) (3:52)
13. Keep Stabbing (produkcja: Killing Skills, ScoleX, gościnnie: Sacha Vee) (3:45)
14. Gdybym Tylko Chciał (produkcja: Killing Skills) (3:32)
15. Fizyka Umysłu (produkcja: Killing Skills) (3:54)
16. Kilka Zdań O... (produkcja: Killing Skills, gościnnie: Sacha Vee) (4:47)
17. Lubię Być Sam (produkcja: Killing Skills) (5:59)

 

Za każdym razem, gdy Ostry wydaje swój nowy album, ta data jest dla mnie muzycznym świętem – celebracją autentyczności, skromności i wielu innych wartości, za które cenię tego muzyka. Najnowsza płyta, Podróż Zwana Życiem, brzmi trochę jak podsumowanie, choć mam nadzieję, że to tylko wyraz wejścia w kolejny etap – w dojrzałość, jaką symbolizuje 18 lat spędzonych w świecie rapu, bo nie wyobrażam sobie polskiej sceny bez tego nazwiska.

Ten krążek jest jak lekcja życia, a Ostrowski jest mentorem, który nie cytuje mądrych podręczników, tylko mówi o tym, czego doświadczył na własnej skórze. Jest w tych słowach autentyczny, dlatego słucha się go z wielkim szacunkiem. Odwołuje się do dzieciństwa, do Bałut, wiele linijek poświęca także rodzinie. Słychać, że ona jest dla niego najważniejsza. Jego słowa nie są tylko gadaniem na pokaz, tak zwanym dobrym PR-em. O.S.T.R. po prostu jest wartościowym człowiekiem, który ma poukładane w głowie i wie, co jest w życiu ważne. Zdaje się, że zależy mu na odbiorcach. Chciałby, żebyśmy posłuchali tego, co ma do powiedzenia. Być może ma nadzieję, że dzięki temu nie zmarnujemy jakiejś szansy, dokonamy właściwych wyborów i poukładamy swoją hierarchię wartości. Ten krążek jest jak lekcja życia. To ten rodzaj wykładu, na który warto przyjść, posłuchać i zanotować go w pamięci.

Prolog jest kluczem do odczytywania treści znajdujących się na krążku. Jest zachętą, by jasno wyznaczyć sobie cele i dążyć do ich realizacji mimo wszystko. Hybryd to kilka słów o tym, jak inni z łatwością przypinają nam metki.

Post Scriptum składa się z wielu pytań, na które jest tylko jedna odpowiedź wynikająca z bezgranicznej miłości, szacunku i zaufania. Jednak czy w dzisiejszych czasach na jakiekolwiek z tych pytań udzielilibyśmy odpowiedzi bez targających nami wątpliwości, będąc w 100% przekonani o słuszności swojej decyzji? Przecież o wiele łatwiej jest wyrzekać się wszelkich trudności. Właśnie o tym jest utwór Nie Do Rozwiązania – o konsekwencjach wynikających z braku szacunku do życia, do bliskich nam osób. Nie zawsze jest jednak tak „ciężko”. Są też utwory, przy których z przyjemnością można się pobujać i nagle znaleźć się na Majorce (Rise Of The Sun) albo raczej na łódzkich Bałutach, czyli jednej z wielkich miłości Ostrego.

Krążek odniósł już spory sukces na rynku, ale najważniejsze jest to, że trafił do odbiorców, którzy już teraz nie mogą doczekać się promującej go trasy. Wielki udział w tym sukcesie ma cały kolektyw Killing Skills (O.S.T.R., Jaap, Wiewem, Chris van Rootselaar). To on sprawił, że ta płyta tak dobrze brzmi. Jest zróżnicowana, zarówno merytorycznie, jak i muzycznie. Znajdziemy na niej wiele smaczków – od funkowych inspiracji, przez jazz i chill. Nadal to ten sam O.S.T.R., który wraca od wielu lat po to, by powiedzieć kilka wartościowych słów, okraszonych brzmieniem z najwyższej półki. Najważniejsze jest to, że te jego powroty mają sens i nigdy nie są wymuszone. Mam wrażenie, że to ten typ artysty, który nie pozwoli sobie wrócić z czymś słabym, prędzej zejdzie ze sceny.

Plusy

– zróżnicowane brzmienie
– teksty niosące za sobą, jak zawsze, wielkie wartości
– osobisty i szczery charakter płyty świadczący o szacunku i zaufaniu do odbiorcy

Minusy

– moim zdaniem Ostry mógł jednak ograniczyć liczbę utworów

Ocena recenzenta
Nota
8.4

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota
9.0

Ocena została już oddana