Recenzje
0 razy skomentowano

Mikromusic w Capitolu

Dodany przez | 09/01/2015
Informacje
 
Gł. Gatunek
Dod. Gatunki
Wykonawcy Uczestniczący

Natalia Grosiak / Dawid Korbaczyński / Robert Szydło / Adam Lepka / Robert Jarmużek / Łukasz Sobolak / Maciej Prokopowicz

Kompozytorzy / Producenci

Natalia Grosiak / Dawid Korbaczyński

Wytwórnia

Warner Music Poland

Data Wydania

24/11/2014

Tracklista
 

1. Intro (2:08)
2. Szkodnik (5:14)
3. Brak Mi Już Słów (4:54)
4. Śmierć Pięknych Saren (5:54)
5. Takiego Chłopaka (3:48)
6. Sopot (4:59)
7. Źrenice (6:28)
8. Słonecznik (3:39)
9. Jesień (5:25)
10. Za Mało (5:55)
11. Wigilia (3:38)
12. Świat Oddala Się Ode Mnie (6:04)
13. Pod Włos (5:49)
14. Zostań Tak (6:41)
15. Niemiłość (3:25)

 

Mikromusic to młody zespół, który pochodzi z Wrocławia. Ma na swoim koncie kilka płyt, dużo koncertuje i świetnie mu to idzie. Ostatnio członkowie grupy wpadli na pomysł nagrania płyty koncertowej, a na miejsce jej zarejestrowania wyznaczyli nowy teatr muzyczny, Capitol, zlokalizowany w ich rodzinnym mieście. Było to dla nich – jak w wywiadzie z Polskim Radiem wspominała wokalistka, Natalia Grosiak – ogromne przedsięwzięcie. Mikromusic W Capitolu, bo tak nazwana została ta płyta, całkowicie różni się od albumów studyjnych Mikromusic – stylem, klimatem oraz aranżacją poszczególnych utworów.

Krążek promuje utwór Pod Włos opowiadający o Wrocławiu, ale w nieco inny sposób niż ten zarejestrowany na płycie Piękny Koniec. Dominują tu skrzypce, na których muzycy grają pizzicato, oraz akustyczne gitary, w przeciwieństwie do studyjnych bitów. Głos Natalii Grosiak brzmi niczym instrument, czysto, przenikająco oraz hipnotyzująco.

Na płytę składa się aż 15 utworów. Cały koncert rozpoczyna Intro, w którym instrumenty smyczkowe grają momentami linię melodyczną wyżej wspomnianego Pod Włos. Później robi się już tylko piękniej, gdyż w kolejnych utworach dołączają inne instrumenty, uwydatniając złożoną budowę poszczególnych kompozycji. Wszystko harmonijnie ze sobą współgra. Jednak gdyby oderwać od siebie partie poszczególnych instrumentów i posłuchać każdego z osobna, nie do pomyślenia byłoby, że pochodzą z jednego utworu. Dzieje się tak na przykład w utworze Szkodnik, gdzie zaskakująco różne rytmicznie i melodycznie partie tworzą jedną wielogłosową całość.

Daj Chłopaka jest bardziej żwawe i swobodne, a obecność głosów publiczności dodaje emocji przy słuchaniu, mimo że nie jest to odbiór na żywo. W Sopocie jest więcej instrumentów strunowych, mniej fortepianu, który dominował w wersji z płyty Piękny Koniec. Są też i nieco bardziej energiczne utwory, między innymi mowa o Słoneczniku. Tutaj dynamizmu dodają klawisze, ponieważ wokal nadal pozostaje nieco na uboczu, jeśli chodzi o rozkład energii w zespole. Wyróżnia się też ostatni koncertowy utwór, czyli Niemiłość, utrzymany w klimacie jazzowym, w którym tym razem słychać instrumenty dęte.

Ogółem cały koncert stanowi miks utworów zespołu zagranych bardzo spokojnie, melancholijnie. Wersje piosenek zaproponowane na płycie, słuchane podczas zimowych wieczorów, przypominają piękne letnie dni i uspokajają odbiorcę. Jednak członkowie zespołu powinni przemyśleć fakt, iż tylko dwa z piętnastu utworów mają szybsze tempo od pozostałych, które są z kolei niezwykle powolne, nierzadko też posępne i smętne. Koncert wart jest polecenia, ale do jednorazowego przesłuchania i to z przerwami, gdyż byłoby nie lada wyzwaniem przesłuchać całość i przy tym nie usnąć bądź nie utonąć we własnych łzach. Kompozycyjnie, instumentalnie i wokalnie – klasa.

Plusy

– złożone kompozycje
– czysty, przenikliwy wokal
– różnorodność instrumentalna

Minusy

– brak zróżnicowania emocji
– zdecydowana przewaga powolnych utworów

Ocena recenzenta
Nota
7.8

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota
9.2

Ocena została już oddana