Recenzje
1 razy skomentowano

Jakby Nie Było Jutra

Dodany przez | 19/10/2014
Informacje
 
Gł. Gatunek
Wykonawcy Uczestniczący

Kuba Kawalec / Łukasz Cegliński / Artur Telka / Jarosław Dubiński / Daniel Pomorski / Jakub Moroń / Michał Bąk / Maciej Ramisz / Rafał Doliński

Kompozytorzy / Producenci

Kuba Kawalec / Łukasz Cegliński / Artur Telka / Jarosław Dubiński / Marcin Bors

Wytwórnia

Mystic

Data Wydania

22/10/2014

Tracklista
 

1. Powódź Dekady (4:32)
2. Tańczmy (3:53)
3. Smutni Ludzie (4:29)
4. ~ (2:59)
5. MBTV (2:15)
6. Lista Życzeń (5:39)
7. Ciała Detale (2:55)
8. Trzynaście (3:54)
9. Do Szczęścia (5:13)
10. Ten Dzień (4:21)
11. Są Momenty Takie (5:13)

 

Nowa płyta Happysadu miała za sobą masę przejść jeszcze zanim została pokazana światu. Ciągle zmieniane daty wydania były spowodowane niefortunnymi wydarzeniami. A fani czekali. Coraz większe napięcie, kiedy w końcu listonosz przyniesie ich nowy nabytek, ciągła niepewność, co otrzymają. Już po tym, jak zespół udostępnił pierwsze dwa single jednego wieczoru, było pewne, że nie szykuje się tu kolejna Nieprzygoda. Wszystko to brzmi jakby miało skończyć się tragedią. Okazuje się jednak, że warto było tyle czekać. Jak płyta prezentuje swoje wnętrze i jak ma się opozycja między tym, co było, a tym, co właśnie się dokonało? Spójrzmy na duszę Jakby Nie Było Jutra – płyty, która zaskakuje i zachwyca.

Opowieść przedstawiona na płycie nie jest wesoła, mówi o kondycji dzisiejszego społeczeństwa, o miłości, marności, a w końcu śmierci. Porusza fundamentalne zagadnienia ludzkiego życia. Teksty są niejednoznaczne, a muzyka zróżnicowana. Pierwszy i ostatni numer to jakby utwory nawiązujące do poprzednich produkcji zespołu. Dominuje w nich gitara rytmiczna oraz dynamiczny wokal Kuby Kawalca. Ostatni kawałek, Są Momenty Takie, już wcześniej był grany na koncertach, stąd odstaje trochę od klimatu płyty, w której innowacja okazuje się być sposobem na przetrwanie.

Niezwykle skoczne jest Tańczmy, w którym Kuba bawi się brzmieniem swego głosu, a w tle obecne są dźwięki instrumentów dętych, jakby wyrwane z tonacji, które nadają nastrój niepokoju. W końcu pojawia się istna groza, wokal Kuby ginie powoli w tle, po czym kontrastowo powraca refren. To utwór nieprzewidywalny, będący mieszanką uczuć. Kolejno czas na pierwszy singiel – Smutni Ludzie. W piosence słyszymy, że jest maj, mimo to wszyscy chodzą niezadowoleni. Co jest przyczyną wszechogarniającego smutku? Rockowy kawałek z niemal szeptem wokalisty w zwrotkach, który przekształca się w krzyk, zawiera piękne przedrefrenowe riffy oraz wyrafinowany tekst. W kolejnym utworze, nazwanym Ciała Detale, słychać wyraźnie wpływy muzyki elektronicznej, które zdają się być niezbędnym elementem nowej płyty.

Kolejnym zaskoczeniem jest utwór instrumentalny o tytule ~. Każdy może interpretować go na własny sposób. Zespół nic nie sugeruje, jest on więc przerwą do przemyślenia wcześniej usłyszanych melodii oraz przede wszystkim tekstów. Nie ma jednak nastroju wesołego, a pełen napięcia, jakby wkrótce miało się coś wydarzyć. A dzieje się – zaraz rozpoczyna się agresywne łomotanie w bębny oraz kolejny utwór – MBTV. Chaos, przesterowane dźwięki gitar, wyczerpujące dźwięki perkusji wydobywane przez Jarosława Dubińskiego sprawiają, że odbiorca ma mętlik w głowie, który z lekka porządkuje tekst utworu, wyśpiewany przez Kubę, do którego wokalu dodany zostaje pogłos.

Listę Życzeń rozpoczyna sekcja dęta, która nadaje porządek utworowi, a jej motyw powtarza się przez cały utwór. Nieskomplikowana linia wokalu przekazuje zaś piękny tekst: „Niewiele mieć, ale wiele dawać”. Happysad wiele ma, a na płycie Jakby Nie Było Jutra daje z siebie najwięcej. Zróżnicowane dźwięki zakrawają o psychodelię. Początkowy riff w Trzynaście łudząco przypomina wcześniejsze Powroty, za chwilę jednak okazuje się całkiem pozytywnie zaśpiewanym kawałkiem ze smutnym tekstem, a Kuba przekonuje słuchacza, że zarówno trzynaście dni jest w tygodniu, jak i trzynaście miesięcy w roku. W Do Szczęścia słychać klawisze, gitary oraz osobliwy szept wokalisty, który smutno stwierdza: „Do szczęścia tak niewiele, nic prawie”. Wrażliwy numer pełen intymności oraz kuriozalnego spokoju. Ten Dzień zawiera najkrótszy tekst w dziejach Happysadu, ale nie bez znaczenia. Mówi w końcu o przemijaniu i wyraża myśli o nim w lakoniczny sposób. Ciężko ocenić, kiedy kończy się jeden utwór a zaczyna kolejny, gdyż nie ma między nimi odstępów. Ta płyta to jedna całość i tak też powinno się jej słuchać. Nie warto jej rozdzierać.

Najnowsza produkcja Happysadu na pewno nie przypomina żadnej z poprzednich. Jedno jest pewne – zespół dojrzał. Na Jakby Nie Było Jutra ukazuje tę dojrzałość i artyzm, które objawiają się w doskonałości muzycznej, świadomości grania oraz całym eksperymencie, jakim jest nowy krążek. Świeży, może trochę mniej melodyjny niż poprzednie płyty, a jednak genialny, pełen domysłów, nieprzewidywalności, różnorodności instrumentalnej oraz kunsztu. Zapewne nikt nie spodziewał się aż takich zmian, które nastąpiły w muzyce popularnej grupy. Miejmy tylko nadzieję, że ogromna rzesza fanów, jaką posiada zespół, zaakceptuje te zmiany i pozwoli sobie dojrzeć muzycznie wraz z muzykami Happysadu.

Plusy

- zróżnicowane utwory
- dojrzałość muzyczna
- niejednoznaczne teksty
- piosenki na płycie stanowią jedność

Minusy

- kilka mało melodyjnych utworów

Ocena recenzenta
Nota
9.5

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota
8.5

Ocena została już oddana