Recenzje
0 razy skomentowano

Big Fat Lie

Dodany przez | 21/12/2014
Informacje
 
Gł. Gatunek
Dod. Gatunki
Wykonawcy Uczestniczący

Nicole Scherzinger / Clifford Joseph Harris, Jr. (T.I.)

Kompozytorzy / Producenci

Carlos "Los da Mystro" McKinney / Terius "The-Dream" Nash / Chris "TEK" O'Ryan / Bart Schoudel / C. "Tricky" Stewart / Justin Tranter / Julia Michaels / Felix Snow / Nicole Scherzinger

Wytwórnia

RCA

Data Wydania

17/10/2014

Tracklista
 

01. Your Love (04:09)
02. Electric Blue (feat. T.I.) (03:41)
03. On The Rocks (05:05)
04. Heartbreaker (04:58)
05. God Of War (03:57)
06. Girl With A Diamond Heart (03:37)
07. Just A Girl (03:25)
08. First Time (03:18)
09. Bang (04:27)
10. Big Fat Lie (03:53)
11. Run (03:30)

Wydanie rozszerzone:
12. Little Boy (03:49)
13. Unison (03:47)
14. Cold World (03:26)

 

Cud-dziewczyna, Nicole Scherzinger, nagrała swój drugi album, potwierdzający bezpłciowość współczesnego popu. Jakoś niespecjalnie zainteresował mnie już singiel promujący to wydawnictwo, Your Love. Takie nieśmiałe R&B, które niczym specjalnym się nie wyróżnia, choć trzydziestodziewięcioletnia Scherzinger pręży się i wygina na wszystkie możliwe strony. W Electric Blue mamy podobną historię, z tym że tutaj na ficzeringu obsadzono mało utalentowanego rapera T.I. Straszne! On The Rocks to znów kolejny postrihannowy hymn dla wszystkich, którzy lubią bezpieczny mainstream. Heartbreaker – niby w stylu lat 80., choć zanim się rozkręci na dobre, już wolę nacisnąć przycisk next. God Of War to znów Rihanna, ale bliższa Fergie z pierwszej płyty. First Time naśladuje hity Ariany Grande, a Bang to stylistyczne powinowactwo z ostatnią Mariah Carey.

Niestety dobiegająca czterdziestki Nicole woli kopiować koleżanki z branży, niż wyróżniać się wśród nich czymkolwiek. Dawno nie słyszałem tak wtórnej płyty. Na tym albumie nie ma ani grama duszy! Nie znajdziemy tutaj jakiejkolwiek indywidualności artystycznej, która wyróżniałaby piękną Nicole wśród rzeszy śpiewających pań. Zawartość Big Fat Lie to tylko i wyłącznie produkcja pozbawiona punktów stycznych. Wszystko rozpada się w drobny mak w uszach słuchacza, a dobrych, przemyślanych i przebojowych melodii próżno tutaj szukać.

Artur Bubec

Więcej recenzji tego autora można przeczytać na fanpage’u Kulturalny Oddech.

Ocena recenzenta
Nota
4.0

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota

Ocena została już oddana