Recenzje
0 razy skomentowano

Bedtime Stories

Dodany przez | 03/09/2013
Informacje
 
Gł. Gatunek
Wykonawcy Uczestniczący

Madonna

Kompozytorzy / Producenci

Madonna / Nellee Hooper / Dallas Austin / Dave "Jam" Hall / Babyface

Wytwórnia

Maverick

Data Wydania

25/10/1994

 

Na wydanej w 1994 roku płycie Bedtime Stories Madonna kontynuuje to, co zaczęła dwa lata wcześniej na niesamowicie zmysłowym albumie Erotica. Seksu tu w prawdzie mniej, ale artystka postarała się o to, by zapewnić słuchaczom sensualne doznania.

Nad nową, szóstą studyjną płytą Madonna pracowała kilka miesięcy. Nad większością utworów z artystką współpracowała z Nellee Hooperem (odpowiada m.in. za What You Waiting For? Gwen Stefani i GoldenEye Tiny Turner). Oprócz niego nad brzmieniem utworów z Bedtime Stories czuwali tacy producenci, jak Dallas Austin (Just Like A Pill P!nkUgly Sugababes), Dave Hall (Dreamlover Mariah Carey, My Love Mary J. Blige) oraz Babyface (pomagał Toni Braxton przy debiutanckim krążku). Jeśli wiec zapoznamy się z listą producentów i niektórymi ich wcześniejszymi dokonaniami, wyjdzie nam, w jakim stylu utrzymane jest Bedtime Stories. Tak, to mieszanka niebanalnego, przyjemnego popu z R&B. Ponownie więc Madonna postanowiła nieco zmienić styl. I ponownie jej się udało.

Słyszałam wiele opinii o Bedtime Stories. Wiele z nich zaczynało się słowami: jak mnie to na początku nudziło. Jednak w wielu przypadkach po jakimś czasie dochodziło: teraz uwielbiam. Dobrze to rozumiem, bo kiedy sama kilka lat temu po raz pierwszy miałam styczność z szóstym albumem Madonny, niemalże usnęłam podczas jego słuchania. Dziś jednak nie wyobrażam sobie dyskografii Królowej bez tej pozycji. Bedtime Stories spełniało ważną funkcję – łagodziło wizerunek artystki po kontrowersyjnej płycie Erotica. Pokazywało, że Madonna potrafi być nie tylko lekko wyuzdaną wokalistką, ale i elegancką kobietą pięknie śpiewającą o miłości.

Bedtime Stories to drugi tak spójny album Madonny. Piosenki do siebie pasują. Jak puzzle. Nie ma tu utworów przesadnie tanecznych (przy takich jak Survival można się co najwyżej pobujać), nie ma też typowych ballad. Artystka zaserwowała nam porcję piosenek w sam raz do poduszki. Nie zrozumcie mnie źle, nie są aż tak nudne, że już przy pierwszym nagraniu człowiek odpływa do krainy snu. Bedtime Stories to raczej album idealny do słuchania po ciężkim dniu. Można się przy nim zrelaksować.

Moi faworyci? Na pierwszym miejscu z Bedtime Stories stawiam Human Nature. Jest to jeden z moich ulubionych utworów artystki. Posiada uzależniającą melodię, Madonna brzmi bezbłędnie. Cenię również tekst, w którym wokalistka rozlicza się z przeszłością: „Did I say something wrong? / Oops, I didn’t know I couldn’t talk about sex (…) / I didn’t know I couldn’t speak my mind, what was I thinking” (PL: „Czy powiedziałam coś nieprawdziwego? / Ups, nie wiedziałam, że nie powinnam rozmawiać o seksie (…) / Nie wiedziałam, że nie powinnam wyrażać swojego zdania, co ja sobie wyobrażałam”). Uwielbiam również Secret. Refren tego utworu jest niesamowicie chwytliwy. Bardzo cenię łagodne, ładne Love Tried To Welcome Me oraz emocjonalne Sanctuary, które odznacza się spokojną, głęboką wręcz melodią i świetnym tekstem o miłości do drugiej osoby. Nie można przejść obojętnie obok jednego z najważniejszych nagrań Madonny – Take A Bow (7 tygodni na szczycie Billboard Hot 100!). Taneczne? Skoczne? Wręcz przeciwnie. Take A Bow to piękna ballada.

Co jeszcze skrywa Bedtime Stories? Chociażby pogodne Survival i Don’t Stop oraz interesujące I’d Rather Be Your Lover, w którym to Madonna śpiewa o tym, że może być dla swojego wybranka siostrą, matką (nawet bratem!), lecz najbardziej chciałaby być jego kochanką.  rzyznam, że szczególnie fragment „I could be your mother” (PL: „Mogę być twoją matką”) mnie rozśmieszył, zwłaszcza w kontekście ostatnich podbojów Królowej. Nie wiem, czy zauważyliście, ale wszyscy jej nowi faceci są przynajmniej o połowę od niej młodsi. Warto posłuchać również zmysłowego Inside Of Me oraz wyróżniającego się spośród rhythmandbluesowych i popowych klimatów Bedtime Story, gdzie użyto delikatnej elektroniki.

Jak już wspomniałam, album Bedtime Stories docenia się po czasie. Niektórym zajmuje to kilka dni, innym całe lata. Uważam, że obok takich krążków, jak Erotica czy Ray of Light, jest to jedna z najlepszych płyt Królowej.

Więcej recenzji mojego autorstwa znajdziecie TUTAJ.

Ocena recenzenta
Nota
8.0

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota

Ocena została już oddana