Recenzje
0 razy skomentowano

.5: The Gray Chapter

Dodany przez | 29/03/2015
Informacje
 
Gł. Gatunek
Dod. Gatunki
Wykonawcy Uczestniczący

Corey Taylor / Sid Wilson / Chris Fehn / James Root / Craig "133" Jones / Shawn "Clown" Crahan / Mick Thomson / Alex Venturella / Jay Weinberg

Kompozytorzy / Producenci

Slipknot / Greg Fidelman

Wytwórnia

Roadrunner Records

Data Wydania

17/11/2014

Tracklista
 

1. XIX (3:10)
2. Sarcastrophe (5:06)
3. AOV (5:32)
4. The Devil In I (5:42)
5. Killpop (3:45)
6. Skeptic (4:46)
7. Lech (4:50)
8. Goodbye (4:35)
9. Nomadic (4:18)
10. The One That Kills The Least (4:11)
11. Custer (4:14)
12. Be Prepared For Hell (1:57)
13. The Negative One (5:25)
14. If Rain Is What You Want (6:20)

 

Slipknot powstało w 1995 r. Głównym niemuzycznym znakiem rozpoznawczym z koncertów i teledysków są maski muzyków. A ci od początku grają mocne połączenie death metalu i nu metalu. Najnowszy krążek, .5: The Gray Chapter, jest dokładnie taki, jak oczekiwałem. Album jest hołdem dla zmarłego basisty, Paula Graya.

Otwiera go spokojne, trzyminutowe, zahaczające o metal symfoniczny XIX – odniesienie do wyżej wymienionego muzyka. Dalej przechodzimy do Sarcastrophe, zaczynającego się niepozornie, by naraz zaatakować wykrzykiwanym wokalem i specyficzną dla gatunku, strasznie szybką perkusją, która jeszcze nieraz się pojawi. AOV nawet nie próbuje udawać i bez ogródek zaczyna się łomotem. Nagle jednak w okolicach trzeciej minuty rozpoczyna się minutowy, łagodny przerywnik, który ponownie przechodzi w ostrzejszą konwencję, nie tak mocną jednak jak początek. Następny jest mój ulubiony track, czyli The Devil In I, ze spokojnymi zwrotkami oraz mocno skłaniającym do potrząsania głową refrenem – moim zdaniem bombowa mieszanka. Killpop to kawałek przez większą część spokojny, jak na konwencję płyty i zespołu, z melodyjnym wokalem, kiedy to Corey Taylor pokazuje, że umie nie tylko growl. Kolejny, Skeptic, stanowi silny muzyczny przekaz, a od jego linii perkusyjnej noga sama chodzi.

Charakterystyczne dla utworu Lech są załamania rytmu, stworzone za pomocą przeciągnięcia riffu, aż ten wybrzmi. Ballada Goodbye pełni funkcję uspokajacza w środku albumu, refleksji o oddalaniu się od siebie. Powrót do klimatu zapewnia Nomadic, zawierające jednak bardziej melodyjną część – konkretnie refren. The One That Kills The Least to pop-rock w skali Slipknota – niewyróżniająca się perkusja i gitara, przez większość czasu łagodny wokal… I nagle dochodzimy do mojego drugiego ulubionego utworu na płycie, czyli Custer – numeru, od którego słuchacz zaczyna chcieć zniszczyć wszystko dookoła i rozpocząć pogo z przechodniami na gruzach otoczenia. Czysta energia. Be Prepared For Hell to akurat krótka wstawka, którą w nieco innej sytuacji można by nazwać skitem, pełniąca wstęp, przygotowanie do agresywnego The Negative One, kolejnego wybuchu, zaczynającego się od energicznego brzmienia gitary. Album zamyka If Rain Is What You Want, najdłuższy track, będący jednocześnie heavymetalowym podsumowaniem płyty.

Ogólnie po przesłuchaniu, w porównaniu z płytami Iowa i Slipknot, jest to spuszczenie z tonu, nie ma aż takiej jatki. Na Gray Chapter zmienił się nieco również wokal i sposób grania na perkusji – to drugie akurat z najbardziej prozaicznego powodu świata, czyli po prostu zmiany wykonawcy. Nie sposób było wspominać o tym przy każdym utworze, ale moim zdaniem bębny na tym krążku to istne tornado. Trzeba jednak przyznać, że nie jest to wszystko specjalnie świeże.

Podsumowując, .5: The Gray Chapter daje kopa, przynajmniej takiemu casualowi, jak ja. Pomaga uwolnić negatywne emocje siedzące w słuchaczu. Jeśli ktoś chce posłuchać mocnych gitar i uderzania w perkusję w zawrotnym tempie – polecam.

Skrót w numerkach.

Plusy

– energia (np. "The Devil In I")
– perkusja i gitary (np. "The Negative One")
– dobre utrzymywanie napięcia spokojniejszymi trackami ("Goodbye")

Minusy

– nic specjalnie nowego

Ocena recenzenta
Nota
8.5

Przewiń
Ocena czytelników
Twoja nota
8.6

Ocena została już oddana