Patronat
Promujemy
0 razy skomentowano

Kogo zobaczyć na Up to Date Festival?

Dodany przez | 04/09/2018
Informacje
 
 

Ostatnie szczegóły białostockiej imprezy i redakcyjne rekomendacje.

Już w piątek rusza Up to Date Festival Białystok. Impreza, która bardziej niż festiwalem muzycznym jest ideą, szerzącą się wśród ludzi z całej Polski. Znamy już szczegółowy plan imprezy, łącznie z rozpiską godzinową. Ogromnie cieszy fakt, że w końcu Centralny Salon Ambientu nie będzie znacznie pokrywał się ze scenami na parkingach Stadionu Miejskiego, dzięki czemu będzie można zobaczyć jeszcze więcej koncertów. Timetable dostępny jest tutaj.

Mając dostępną rozpiskę godzinową, wybieramy dziesięć koncertów, których naszym zdaniem nie można w Białymstoku przegapić.

Lorn (Beats. Stage – dzień pierwszy, 2:00)

Albumy w Brainfeederze i Ninja Tune, tworzenie soundtracków do gier, przytłaczający klimat czerpiący zarówno z synthwave, jak i IDM-u, unikalne brzmienie i oprawa wizualna zawsze najwyższej jakości. Tym wszystkim może się poszczycić Marcos Ortega, Amerykanin, który pod pseudonimem Lorn koncertuje rzadko. W Białymstoku wykona specjalnie przygotowany set. To po prostu trzeba zobaczyć.

Undadasea (Czwarta Scena Czwórki – dzień pierwszy, 23:00)

Ekipa z Gdyni, której działalność najlepiej opisuje jedno słowo: zajawka. Nagrywają nieregularnie, w teledyskach pokazują wspólne wycieczki i imprezy, cały skład to po prostu grupa znajomych. Zwyżkującą popularność zawdzięczają głównie zawartej w oldschoolowym rapie lekkości, zapadającym w pamięć tekstom i niepowtarzalnemu vibe’owi. Nie koncertują często, więc tym bardziej warto powędrować pod Scenę Czwórki.

Kamp! (Czwarta Scena Czwórki – dzień drugi, 23:00)

Wydawałoby się, że Kamp! nie są zespołem wpisującym się w profil Up to Date. Jak się jednak okazuje, trio poczyniło ostatnio ogromny brzmieniowy progres, co dało się usłyszeć podczas ich koncertu na Kraków Live Festival. Poza electropopowymi utworami sporo w ich muzyce techno i house’u, a forma Radka, Michała i Tomka na żywo jest imponująca. Ostatnia prosta przed trzecim długogrającym albumem to świetna okazja, aby przekonać się o tym na własnej skórze.

Aïsha Devi (Beats Stage. – dzień pierwszy, 0:00)

Fenomen deconstructed club jest z pewnością jednym z bardziej interesujących zjawisk obecnego roku w muzyce. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że artyści tworzący w tym gatunku wydają się nie mieć granic swojej wyobraźni. Aïsha Devi na tegorocznym albumie DNA Feelings sięga nie tylko po przeróżne odmiany elektroniki, ale również spoken word i śpiewy gardłowe. Intryguje swoim podejściem do muzyki, a jednocześnie wpędza w pogubiony taniec. Nie można przegapić tego koncertu.

Resina (Centralny Salon Ambientu – dzień drugi, 18:00)

Karolina Rec potrafi z dźwięku wiolonczeli uczynić cuda. Gra, śpiewa i eksperymentuje tak, że można się przenieść w inny świat. Pałac Branickich to lokacja, która wydaje się wprost idealnie pasować do jej muzyki, a pozycja siedząca znacznie będzie sprzyjać w odbiorze występu. Zapowiadają się piękne chwile.

LSDXOXO (Beats. Stage – dzień drugi, 3:30)

Amerykański producent, mimo stosunkowo skromnego dorobku artystycznego, zdobywa coraz większy rozgłos. Nie jest to dziwne, gdyż jego wizja eksperymentalnej elektroniki, tanecznej jak nigdy, ma ogromny potencjał rozrywkowy. Warto sięgnąć po tegoroczny mixtape Body Mods i spróbować zrozumieć, co artysta chce przekazać tą nieoczywistą mieszanką dźwięków.

Syny (Beats. Stage – dzień drugi, 22:00)

Z pewnością Syny są jednym z najciekawszych projektów w polskim rapie, a poza tym jednym z tych, które wywołują wiele kontrowersji. Nie da się jednak ukryć, że Sen to świetny materiał, głównie z powodu produkcji i eksperymentalnych bitów. Na żywo, w połączeniu z odpowiednią aranżacją przestrzeni (nieprzenikniony dym na scenie), może z tego wyjść jeden z ciekawszych koncertów białostockiej imprezy.

Goldie (Beats. Stage – dzień drugi, 2:00)

Prawdziwa legenda muzyki elektronicznej zawita do Białegostoku. To okazja do świętowania, bo wpływ Goldiego na drum and bass i jungle był niebagatelny – od innowatorskich połączeń wokalnych, przez melodyjne brzmienie po umiejętne wykorzystanie żywych instrumentów. Poza tym Brytyjczyk jest artystą, który zaznaczał swoją obecność w wielu innych dziedzinach (aktorstwo, graffiti, taniec) i silnie związany jest z brytyjską sceną rave, co czyni go postacią niezwykle interesującą. Oby również taki okazał się jego set podczas Up to Date.

Nanook of the North (Centralny Salon Ambientu – dzień pierwszy, 18:00)

Stefan Wesołowski w zeszłym roku dał jeden z najlepszych koncertów całego festiwalu, teraz powraca do tej samej lokacji, ale już z Piotrem Kalinskim i projektem Nanook of the North. W ciemno można założyć, że będzie to świetny występ, bo mając w zanadrzu taki materiał jak self-titled, już teraz mocnego kandydata do albumu roku, nie można zagrać źle. Arktyczne zimno, przybywaj do Opery i Filharmonii Podlaskiej!

Abul Mogard (Centralny Salon Ambientu – dzień drugi, 20:00)

Serb lubi wracać do Polski (wystąpił tu zaledwie dwa miesiące temu – podczas festiwalu Tauron Nowa Muzyka) i to bardzo dobrze, bo prezentowany przez niego ambient jest nie tylko bardzo klimatyczny, ale również należycie oddziałuje na wyobraźnię, stawiając przed oczami wiele, nie zawsze przyjemnych, obrazów. Postawi je również Marja De Sanctis, odpowiadająca za wizualną stronę występu, który może okazać się jednym z lepszych podczas Centralnego Salonu Ambientu.

Festiwal odbędzie się na parkingach Stadionu Miejskiego w Białymstoku, w Auli Magna Pałacu Branickich i Sali Kameralnej Opery i Filharmonii Podlaskiej (Centralny Salon Ambientu) w dniach 7-8 września. Bilety można kupić m. in. tutaj, w cenie 149 PLN (karnet Stadion), 79 PLN (pojedynczy dzień na Stadionie Miejskim) i 59 PLN (pojedynczy dzień Centralnego Salonu Ambientu – w sprzedaży została tylko sobota). Karnety full już się wyprzedały. Na festiwal wraca również akcja 50+, która na podstawie dowodu osobistego upoważnia osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia do darmowego wstępu na teren imprezy oraz akcja Wyślij pocztówkę do babci, dzięki której będzie można przesłać dziadkom za darmo specjalną pocztówkę z własnymi pozdrowieniami.

Up to Date Festival (fot. materiały prasowe)