Cykle
1 razy skomentowano

Open’er w skrócie – czyli porady przed festiwalem

Dodany przez | 05/12/2013
Informacje
 
 

Heineken Open’er Festival

12. już edycja tego największego święta muzyki, a zarazem dobrej zabawy dobiegła końca już jakiś czas temu. Miłośnicy muzyki w tym roku nie mieli czasu na obijanie się. Solidny line-up, mnóstwo atrakcji na terenie oraz poza festiwalem dały zapomnieć o najważniejszych potrzebach fizjologicznych, problemach, czy nawet dniach tygodnia. Nie mniej, festiwal z roku na rok zachęca coraz więcej młodych na lotnisko Kosakowo. Jeśli masz zamiar wyruszyć w następnych latach – te podpunkty mogą Ci pomóc!

1. Dojazd

Jak wiemy zawsze w sezonie letnim kursuje więcej pociągów do Trójmiasta, i spowrotem z czego możemy się cieszyć. Tłok owszem jest, lecz jeśli kupimy bilety z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem, zapewnisz sobie bez problemu miejsce siedzące. No ale o spaniu to już trudno mówić (no chyba że potrafisz spać w bezruchu na siedząco).

Co do samej Gdyni to dojazd na koncerty jest wyśmienity. Z najdalszych zakątków Trójmiasta możemy dostać się do centrum licznymi autobusami, które kursują co kilkanaście minut, oraz do tego kolejka SKM – prościej mówiąc pociąg miejski. Gdy już dostaliśmy się do głównego miejsca jakim jest dworzec PKP, wsiadamy do DARMOWEGO autobusu Open’erowskiego, dzięki któremu dostaniemy się o krok od festiwalu. Jeśli nie mieszkasz na polu namiotowym w nocy będziesz się musiał uporać z kolejkami do aubotusów festiwalowych, oraz dosyć niesprzyjającemu rozkładowi jazdy ZKM’u. Tu na ratunek przychodzi nam kolejka SKM, która kursuje co 20 minut.

Jeśli jednak ktoś zamierza się wybrać na koncert samochodem – do dyspozycji jest parking, lecz niestety z ograniczoną ilością miejsc także proponuję zaparkować w centrum i dojechać autobusem.

2. Pole namiotowe

Brud, syf, kiła i mogiła – jeśli słyszeliście kiedykolwiek te słowa to im nie wierzcie. Co prawda nie mieszkałem na polu, lecz kuzyn z którym spędziłem większość czasu opowiadał mi co tam się dzieje, oraz miałem okazję wejść tam na dwie godzinki (chyba mnie nie znajdą). Namioty poustawiane w liniach, prysznice (rano nie myśl że znajdziesz ciepłą wodę), toi toi’e, świetlica, pralnia, punkt ładowania telefonów… Organizatorzy bardzo wychodzą na rękę festiwalowiczom jeśli chodzi o warunki sanitarne. Jedyne co może Wam przeszkodzić w następnych edycjach to – pogoda, będąca często zaskakująca i nieubłagana.
Nie ma jakichkolwiek kradzieży, zakłócania porządku czy tym podobnych rzeczy. Pełna kultura :) Noo sorry, słyszałem że komuś ręcznik zginął…

3. Teren festiwalu

Teren jest odgrodzony zawsze barierkami, które mogą wskazywać Ci drogę do scen. Czeka na Ciebie duża ilość scen – w tym roku 5: Main Stage, Tent Stage, Alterklub Stage, Alter Space czy Beat Stage. Dodatkowo bogata strefa gastronomiczna, gdzie znajdziemy dania od tych typowo polskich, do tych które słyszymy po raz pierwszy. Inne atrakcje takie jak Silent Disco, Fashion Stage, AlterKino, Teatr i wystawy umilą Ci czekanie na ulubionych artystów. Zielona trawa – to ona będzie Ci służyła do piwkowania po męczącym koncercie, czy w opalaniu.

4. Organizacja

Jest mnóstwo punktów informacyjnych (osoby w specjalnych kamizelkach), które udzielą Ci informacji jak dojechać, czym, co, gdzie i jak. Również czeka nas duża ilość ochroniarzy, którzy przetrzepią nam nawet portfele w poszukiwaniu proszków, ziół czy czegoś ostrego cobyśmy się czuli bardziej bezpiecznie. Punkty medyczne, depozyty czy biuro rzeczy znalezionych – to wszysto dla Was. Nie obejdzie się bez darmowych upominków – wody niegazowane na Dworcu PKP, puszeczki Coca Coli, smycze, ulotki… Wszystko dopięte pod ostatni guzik.

5. Płatność

Tutaj było trochę problemów na początku. Otóż na terenie festiwalu nie istnieją środki płatności jakie są złotówki. Są bony/tokeny (1 bon = 3zł), które wymienia się w specjalnych punktach. Są dwie możliwości: a) płatność kartą AlterArt, wcześniej doładowaną z usługą paypass, bądź zwykłą kartą z banku która również posiada usługę paypass. b) kupowanie bonów papierowych, i płatność nimi bez możliwośc wydawania reszty. 3zł = 1 bon. Wybierzcie sami która jest bardziej wygodna.

Ceny:
Woda niegazowana/gazowana 0.5 – 1k
Piwo (0.4 w ogródkach, obok pola namiotowego puszkowe 0.5) Desperados i Heineken – 2k
Red Bull (0.2ml) – 2k
Zapiekanka (duża) – 4k
Kebab – 5/6k
Gyros – 5/6k
Papierosy (Lucky Strike) – 4k
Tymbark (0.5) – 2k

6. Ty a festiwal

Jak co roku każdy bilet, który zakupiliśmy jest wymieniany na opaskę. W tym roku było to tak: bilet bez pola namiotowego: jasnozielona; bilet z polem namiotowym: ciemnozielona; bilety jednodniowe: różnokolorowe (czarnobiałe na Rihannie). Dodatkowo była możliwość kupna biletu SKM, na którym można jeździć bez kupna osobnego biletu (również wymieniana na opaski). Opaski są solidne, zaciskane specjalnym ściskaczem żeby nie zgubić jej podczas zwariowanego tańca na koncercie. Również organizatorzy wychodzą nam z pomocą, sprawdzając te opaski tuż przy wejściu na festiwal – czy nie są pęknięte, lekko naruszone itp.

Na samym festiwalu mamy obowiązki i prawa. Są to m.in. zakaz kupna alkoholu oraz tytoniu osobom poniżej 18 roku życia (a i tak kupowali. sic!), zakaz wnoszenia napojów wszelkiego rodzaju, jedzenia, ostrzych rzeczy, narkotyków, materiałów pirotechnicznych na teren festiwalu (nie pola, tam dozwolone jest jedzenie oraz napoje, również te procentowe jak piwo Żywiec, Warka oraz oczywiście Heineken), mamy prawo do skorzystania z opieki medycznej, ze wszystkich koncertów oraz temu podobnych rzeczy, które można znaleźć w regulaminie Open’era.

7. Ludzie

Jak możemy się domyślić, osoby na festiwalu są różnorodne. Od tych cichych, którzy unikają tłumów do tych szalenie napalonych, skaczących do wszystkiego i na wszystko. Musimy też się przygotować na dużą dawkę przebierańców takich jak Power Rangers, Superman, Różowa Pantera, czy różnorodne zwierzaki. Dodatkowo na festiwalu jest wiele obcokrajowców. Na każdym kroku słychać język angielski, rosyjski, hiszpański… Zaskoczeniem było spotkanie Kanadyjczyka. Ludzie zazwyczaj są mili i uprzejmi, ale nie zawsze – znalezionych telefonów często nie oddają. Jeżeli potrzebujesz pomocy w dotarciu gdzieś, bądź w zorientowaniu się co, gdzie i jak – pytaj! Nikt jeszcze z grymasem na mnie nie popatrzył, ani na moich znajomych także można być spokojnym. Na festiwalu jest również wiele osób, które przyjechały dla tak zwanego SWAGu – inaczej pochwalenie się ciuchami czy make up’em. Ubranie najnowszych vansów, super legginsów oraz najmodniejszej potarganej koszulki i z RayBanami na nosie – czy to ma sens?. Coraz bardziej widać jak muzyka odchodzi na drugie miejsce, a pierwsze zajmuje alkohol i impreza. Pamiętajmy – festiwal MU ZY CZNY. Jedźmy tam zadowolić nasze uszy, oraz wypocić się podczas tańca.

Cenne uwagi:

– nawodnij się przed wejściem pod scenę. Ochrona zabiera wszystko, każdy napój czy batonika. Możliwością jest schowanie picia w jakieś sprytne miejsce (w kroku). Jeśli przejdziesz przez barierkę, dalej nikt Ci nie będzie robił problemów.

– w strefach gastronomicznych każdy napój rozlewany jest do kubków. Także możesz zapomnieć o popijaniu podczas koncertu, tuż przy barierkach. :)

– radzę nie ubierać najnowszych ciuchów, ponieważ te mogą być szybko zniszczone. Siedzenie na trawie, obijanie się o ludzi czy też deszcz, mogą sprawić że Twoje ubrania nie będą już lśniały (nie dotyczy hipsterów).

– nie zabieraj wartościowych rzeczy. Pomimo tego że nie było kradzieży, bądź o takich nie słyszałem ale zawsze coś może wypaść bądź zerwać się. Telefon lepiej z dobrą baterią. Aparat – żeby tylko zdjęcia robił. Bransoletki czy inna biżuteria z metali szlachetnych radzę zostawić w domu.

– zjedz przed koncertami na mieście – dużo taniej! Posmakować specjałów openerowskich będziesz mógł w nocy pomiędzy koncertami kiedy zmorzy Cię głód.

– jeśli nie potrzebujesz nie korzystaj z toi-toii. :)

– załóż dobre i wygodne buty! Przechadzki pomiędzy scenami są męczące i długie. Nie daj żeby Twoje stopy na następny dzień były całe pościerane bądź obolałe. Przychodzenie w butach na obcasach/koturnach to zabójstwo a zarazem pośmiewisko. Przed festiwalem radzę zaopatrzyć się w kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy.

  • Przemysław Rząsa

    świetny artykuł, wypunktowane najważniejsze rzeczy, jest plus!